Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co było przyczyną skokowego wzrostu zysków firm paliwowych i jak zareagował na to rząd.
  • Jakie zagrożenia dla przyszłych inwestycji i gospodarki niesie ze sobą nowy podatek według branży.
  • Dlaczego projekt ustawy jest krytykowany za pominięcie sektora gazowego, mimo wysokich cen surowca.
  • Jakie stanowisko wobec nowej daniny zajmuje Orlen, który ma być jej największym płatnikiem.

Konflikt w regionie Zatoki Perskiej doprowadził do blokady cieśniny Ormuz, przez którą przepływa blisko 20 proc. światowej podaży ropy naftowej. Nagłe i drastyczne ograniczenie podaży surowca wywołało znaczący skok ceny ropy Brent, która wzrosła z poziomu ok. 65 dol. za baryłkę w styczniu 2026 r. do nawet 126 dol. za baryłkę w marcu 2026 r. To przełożyło się na rosnące ceny paliw, ale i rosnące zyski firm paliwowych. Wprowadzeniu pakietu osłonowego (Ceny Paliwa Niżej) obniżającego VAT i akcyzę towarzyszyła zapowiedź wprowadzenia tymczasowego podatku od zysków branży paliwowej.

Czytaj więcej

Jest projekt podatku od paliwowych zysków nadzwyczajnych. Budżet zyska 5 mld zł

Branżowa organizacja i Unimot krytykują podatek 

Projekt ustawy pojawił się po dwóch miesiącach i od razu spotkał się z krytyką branży, nie tylko branżowej Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego (POPiHN), ale także części firm. POPiHN alarmuje, że planowany podatek od nadzwyczajnych zysków dla sektora paliwowego może przynieść poważne skutki dla całej gospodarki.

Organizacja zaznacza, że sektor paliwowy już teraz należy do najbardziej obciążonych fiskalnie branż polskiej gospodarki, a dodatkowa danina mogłaby jeszcze bardziej pogorszyć sytuację części przedsiębiorstw. W ocenie branży uderzyłoby to nie tylko w firmy, lecz także w przyszłe inwestycje w magazyny paliw, terminale, nowoczesną infrastrukturę oraz rozwój paliw alternatywnych.

W podobnym tonie wypowiada się giełdowy Unimot. Stanowisko ws. projektu przekazał nam prezes Adam Sikorski. Jego zdaniem stawka podatku ustalona na poziomie 75 proc. jest skrajnie wysoka i „pokazuje, że polski projekt należy do najbardziej restrykcyjnych rozwiązań tego typu w Europie”. – Warto też przypomnieć, że europejski windfall tax był pierwotnie konstruowany jako danina obejmująca nadzwyczajne zyski z sektora ropy i gazu, tymczasem w polskim projekcie gaz został wyłączony z opodatkowania. To szczególnie istotne, ponieważ Polska ma obecnie jedne z najwyższych cen gazu na świecie – według dostępnych zestawień drugie miejsce po Ukrainie – dlatego trudno zrozumieć, dlaczego ten obszar został pominięty – powiedział Adam Sikorski.

Czytaj więcej

Orlen zwiększa zyski. Rezerwy paliw mają być bezpieczne

Orlen wstrzymuje się z oceną, mimo że zapłaci najwięcej 

Ta kwestia pojawiła się na ostatniej konferencji wynikowej Orlenu. – My płacimy podatki w terminach i w wysokościach należnych. Będziemy to robić, jeśli takie będą ustalenia ustawodawcy – powiedział na konferencji prasowej Ireneusz Fąfara, prezes Orlenu. Dopytywany, czy spółka prowadzi rozmowy z resortem finansów dot. podatku od nadmiarowych zysków, prezes powiedział, że Orlen jest przedmiotem tego podatku. – My udzielamy informacji jako część rynku, ale negocjacji, ustaleń nie ma – powiedział.

Dopytaliśmy ponownie spółkę o szczegóły projektu.  – Orlen zawsze działa zgodnie z przepisami prawa i na bieżąco dostosowuje prowadzoną działalność do obowiązujących regulacji. Takie kroki zostaną również podjęte wraz z wejściem w życie przepisów – odpowiedziała nam płocka firma. 

Szacowana wysokość podatku od nadzwyczajnych zysków (75 proc. podstawy opodatkowania) za okres od marca do grudnia 2026 r. wyniosłaby 5 mld zł. W ocenie skutków regulacji wskazano, że uznając, iż Orlen jest liderem rynku paliwowego i petrochemicznego w Polsce, przyjęto, że udział pozostałych podmiotów w podstawie opodatkowania podatku od nadzwyczajnych zysków stanowić będzie 40 proc. Oznaczałoby to, że Orlen może zapłacić ok. 3 mld zł, a pozostałą część inni gracze na rynku, w tym Unimot. Ta spółka wedle wstępnych, nieoficjalnych szacunków mogłaby zapłacić ok. 200 mln zł nowego, tymczasowego podatku. Te wyliczenia ulegają jednak zmianie w ślad za nową wersją projektu ustawy.  Ministerstwo Aktywów Państwowych szacowało pod koniec maja, że tylko Orlen może zapłacić ok. 6 mld zł nowego podatku. Najprawdopodobniej te szacunki mogły zakładać, że także sektor gazowy zostanie objęty tą daniną. Konsultacje projektu ustawy potrwają do 5 czerwca 2026 r. Projekt pojawił się w piątek 29 maja przed godziną 17.