Amerykańskie indeksy giełdowe osiągają dziś nowe rekordy wszech czasów, napędzane silnym globalnym apetytem na ryzyko. Indeks S&P 500 przekroczył poziom 7500 punktów, a Nasdaq również bije nowe rekordy. Indeks Dow Jones Industrial Average ponownie przekroczył 50 000 punktów.
Wraz z pojawieniem się Kevina Warsha transakcje napędzają aktywność rynkową. Inwestorzy postrzegają jego nominację na stanowisko prezesa Rezerwy Federalnej jako pozytywny sygnał dla akcji. Duzi inwestorzy lokują kapitał w aktywach wzrostowych i ryzykownych, podczas gdy inne klasy aktywów cieszą się mniejszym popytem.
Optymizm inwestorów w związku z podróżą Trumpa do Chin
Jednym z kluczowych czynników wspierających zaufanie popytowe pozostaje optymizm związany z podróżą Trumpa do Chin, ponieważ rynek pozytywnie postrzega możliwość zawarcia bardziej spójnych umów handlowych w krótkim terminie. Wraz z pojawianiem się istotnych informacji na temat tego wydarzenia, może to nadal stanowić dodatkowy czynnik napędzający presję zakupową na indeksie S&P 500 w nadchodzących sesjach.
Jak pisze na forex.com analityk Julian Pineda, ten sam optymizm związany z oczekiwaniami stabilności relacji handlowych znajduje odzwierciedlenie również w krótkoterminowej aktywności na rynku kontraktów terminowych na indeks S&P 500. Obecnie wolumen obrotu kontraktami na indeks SPX utrzymuje się powyżej 1,3 miliona, co nadal mieści się w średniej aktywności obserwowanej w ostatnich sesjach. Ponadto liczba otwartych pozycji (Open Interest), mierząca łączną liczbę otwartych kontraktów kupna i sprzedaży, nie wykazała istotnych spadków poniżej 2 milionów. Świadczy to o utrzymującej się solidnej aktywności handlowej i o tym, że pomimo dalszego wzrostu ceny indeksu SPX, nie doszło do znaczącego wyjścia z pozycji długich w krótkim terminie.
Długotrwały pesymizm amerykańskich konsumentów
Tymczasem amerykańscy konsumenci są pesymistycznie nastawieni od tak dawna, że ekonomiści zastanawiają się teraz, kiedy – a nawet czy w ogóle – gospodarstwa domowe kiedykolwiek poczują się lepiej finansowo.
Badania opinii konsumentów Uniwersytetu Michigan, będące bacznie obserwowanym wskaźnikiem, osiągnęły w maju rekordowo niskie poziomy. To tylko jedno z kilku badań opinii konsumentów, które pokazują, że Amerykanie nie odzyskali zaufania do gospodarki USA od czasu wybuchu pandemii COVID-19 ponad sześć lat temu.
Jak mówią CNBC ekonomiści, konsumenci wciąż odczuwają skutki lat gwałtownych wzrostów cen, nawet gdy roczna inflacja spada. Co więcej, Amerykanie są wyczerpani lawiną zakłóceń gospodarczych – od pandemii COVID-19, przez wojny, po cła prezydenta Donalda Trumpa – które zdefiniowały obecną dekadę.
– To seria wstrząsów – powiedziała Jelena Szulatjewa, starsza ekonomistka w Conference Board, instytucji zajmującej się innym popularnym badaniem zaufania gospodarczego. – Konsumenci nie mają chwili wytchnienia.
Ekonomiści i decydenci pieniężni zazwyczaj śledzą stopę inflacji w okresie 12 miesięcy. Według tej miary wzrost cen jest bliższy celowi Rezerwy Federalnej wynoszącemu 2 proc. niż czterdziestoletnim maksimom odnotowanym podczas pandemii.
Kupujący koncentrowali się jednak na skumulowanych zmianach cen w ciągu ostatnich kilku lat. Z tej perspektywy, jak powiedziała prezes Fed w Cleveland, Beth Hammack, w połowie tego czasu inflacja osiągnęła poziom odpowiadający dekadzie.
– Ludzie zaczynają słyszeć, że inflacja spada, ale ich pudełko płatków wciąż jest bardzo drogie – powiedziała Kyla Scanlon, komentatorka ekonomiczna znana z ukucia terminu „vibecession”, oznaczającego rozdźwięk między pozytywnymi wskaźnikami gospodarczymi (takimi jak niski poziom bezrobocia czy wzrost PKB) a negatywnym postrzeganiem gospodarki przez opinię publiczną.
Wysokie ceny były przyczyną większości spadku nastrojów konsumentów w latach 2019–2026, wynika z analizy danych przeprowadzonej przez PNC Financial Services. Szok cenowy wyjaśnia również, dlaczego model warunków gospodarczych przestał w ostatnich latach podążać za nastrojami konsumentów, jak wynika z analizy banku.
Konsumenci coraz częściej zastanawiają się nad rolą inflacji w swoim życiu. Odsetek respondentów badania przeprowadzonego w Michigan, którzy stwierdzili, że słyszeli negatywne wiadomości o wzroście cen lub obwiniali go za swoje złe nastawienie, gwałtownie wzrósł po wybuchu pandemii w 2020 r.
Liczba wyszukiwań w Google hasła „inflacja” osiągnęła rekordowy poziom na początku tego roku.
– Nikt nie przejmował się inflacją, dopóki nie stała się problemem – powiedział Brian LeBlanc, starszy ekonomista PNC. – Teraz wszyscy w kraju o tym myślą.
Dla Amerykanów jeden wstrząs za drugim
Ekonomiści uważają, że zaufanie nie odbiło się jeszcze z innego powodu: konsumenci nie mają wystarczająco dużo czasu, aby otrząsnąć się po jednym wstrząsie gospodarczym, zanim pojawi się kolejny.
– Nie przypominam sobie okresu, w którym doszłoby do takich wstrząsów – powiedział Eric Winograd, były pracownik nowojorskiego Banku Rezerwy Federalnej, a obecnie główny ekonomista w firmie zarządzającej aktywami AllianceBernstein. – Nie twierdzę, że są one największe pod względem skali, ale tak wiele następujących po sobie zdarzeń jest niezwykle rzadkie.
Aby nastroje się poprawiły, amerykańscy konsumenci musieliby obserwować „pozytywne” i „stabilne” warunki gospodarcze przez kilka kwartałów, powiedział profesor finansów Uniwersytetu Georgetown Francesco D’Acunto. Zamiast tego, wraz z wybuchem konfliktów geopolitycznych i kontynuacją nacisków Trumpa na podniesienie ceł na partnerów handlowych, konsumenci doświadczają „czegoś przeciwnego”, dodał.
Spadek nastrojów odzwierciedla trendy w zakresie deklarowanego zadowolenia i zaufania do instytucji publicznych obserwowane w tej dekadzie.
– Nastroje konsumentów to nie jedyny czynnik, który naprawdę ulega pogorszeniu w czasie pandemii – powiedziała Joanne Hsu, dyrektor badania przeprowadzonego w Michigan.
Paradoksalnie wyższe ceny napędzają chęć Amerykanów do wydawania pieniędzy
Ale wbrew temu, co mówią ankieterom, konsumenci, ogólnie rzecz biorąc, nadal bez opamiętania otwierają swoje portfele. Uber i Walt Disney w zeszłym tygodniu odnotowali wysokie wydatki klientów, przecząc obawom, że klienci zacisną pasa w reakcji na podwyżki cen.
– Tradycyjna korelacja między nastrojami a wydatkami w dużej mierze załamała się – powiedział Gregory Daco, główny ekonomista w firmie konsultingowej EY-Parthenon. – Musimy nieco odejść od tradycyjnej analizy tych wskaźników ze względu na wyjątkowe okoliczności, w jakich obecnie żyjemy.
W rezultacie, jak podkreśla Eric Winograd, inwestorzy szukający informacji o kondycji konsumentów powinni monitorować kierunek indeksów zaufania, a nie porównywać je z sytuacją sprzed pandemii. Dodał, że opinia konsumentów jest nadal mało istotnym punktem odniesienia dla inwestorów podejmujących decyzje inwestycyjne.
Indeks S&P 500 osiągnął rekordowy poziom w tym samym dniu w zeszłym tygodniu, w którym Michigan opublikował rekordowo niski wskaźnik nastrojów konsumentów. Indeks giełdowy wzrósł ponad dwukrotnie, o około 130 proc., od początku 2020 roku, podczas gdy wskaźnik nastrojów w Michigan spadł o połowę, spadając o 52 proc.
– Jeśli to jest nowa normalność, to jest to nowa normalność? – powiedział Winograd. – Pytanie brzmi: czy sytuacja się poprawia, czy pogarsza?