Przedstawiciele Synthosu nie odpowiedzieli na pytanie przesłane kilka tygodni temu przez drobnego inwestora (udawał go dziennikarz „Parkietu"). To sformułowane było w sposób, który nie wiązał się z udzieleniem skomplikowanej odpowiedzi. Przedstawiciele spółki nie mogli się także obawiać ujawnienia informacji poufnych. Chodziło m.in. o dane dotyczące daty najbliższego walnego zgromadzenia akcjonariuszy; obowiązków, jakie powinny być dopełnione, by zainteresowany mógł na nim zagłosować oraz prawa do zadawania pytań zarządowi w trakcie trwania walnego.
I choć komunikacja Synthosu z drobnymi akcjonariuszami pozostawiła wiele do życzenia, to jednak brakiem reakcji na podejmowane przez detalistów próby kontaktu zaskoczenia nie kryje część analityków domów maklerskich.
Kwestia polityki głównego akcjonariusza
– Kontakt ze spółką jest trudny. Z mojego punktu widzenia Synthos upublicznia w raportach zbyt mało informacji, co utrudnia jego ocenę – mówi nam Krystian Brymora, analityk BDM. Choć spółce przygląda się od dłuższego czasu, nie publikuje prognoz i nie wydaje dla niej rekomendacji.
Sprawdzoną formą kontaktowania się z inwestorami są zgromadzenia akcjonariuszy Synthosu. Każdy akcjonariusz ma prawo udziału w takim spotkaniu i zgłaszania pytań do spółki. Ostatnie walne zgromadzenie Synthosu miało miejsce półtora miesiąca temu.
Agata Kościelnik, corporate communication manager
Taka polityka jednej z największych grup chemicznych w kraju dziwi także innych analityków, tym bardziej że Synthos ma powody, by inwestować w utrzymywanie dobrych relacji z inwestorami. Dlaczego?
Spółka zaliczana jest do rekordzistów pod względem stabilnego wzrostu wyników (szczegóły poniżej).
Brymora z BDM zwraca uwagę, że utrudnienia w komunikacji mogą być podyktowane polityką właściciela. 64,4 proc. akcji Synthosu należy do Michała Sołowowa; pozostałe 7,56 proc. do ING OFE.
– Z innymi podmiotami kontrolowanymi przez pana Sołowowa (np. Barlinek, Rovese – przypis red.) nie jest lepiej – podkreśla Brymora.
Zdaniem przedstawicieli rynku niewiele zmieniło także?wejście firmy po sesji 16 marca do prestiżowego indeksu WIG20; ma 1,71-proc. udział w portfelu indeksu.
– Synthos nadal zdaje się ignorować mniejszościowych akcjonariuszy, zapominając przy tym, że prywatni udziałowcy choć mają mniejszy udział w akcjonariacie, to jednak częściej dokonują transakcji na akcjach. Tymczasem im większy udział w obrotach, tym większy także wpływ na ostateczną cenę za papier – mówi analityk jednego z domów maklerskich (chce zachować anonimowość).
O wszystkich ważnych dla grupy działaniach informujemy za pośrednictwem komunikatów bieżących oraz w raportach okresowych. Osoby zainteresowane mają możliwość zamówienia na naszej stronie internetowej subskrypcji raportów giełdowych.
Agata Kościelnik, corporate communication manager
Komunikaty najważniejsze
Jak często rozmawiacie z inwestorami? Kiedy ostatnio doszło do spotkania z inwestorami instytucjonalnymi? Kiedy miała miejsce ostatnia rozmowa z akcjonariuszem mniejszościowym? Takie pytania przesłaliśmy w ubiegłym tygodniu do przedstawicieli giełdowego Synthosu. I... otrzymaliśmy odpowiedź.
– Ostatnie walne zgromadzenie miało miejsce półtora miesiąca temu. Uczestniczyli w nim zarówno akcjonariusze instytucjonalni, jak i indywidualni – przeczytaliśmy w odpowiedzi udzielonej przez Agatę Kościelnik, corporate communication manager Synthosu.
Przedstawiciele spółki przypomnieli, że zgodnie z wymogami prawnymi obowiązującymi spółki giełdowe, o wszystkich ważnych dla grupy działaniach informuje ona za pośrednictwem komunikatów bieżących oraz w raportach okresowych. – Osoby zainteresowane mają możliwość zamówienia na stronie internetowej subskrypcji raportów giełdowych. Dododatkowo spółka stara się na bieżąco odpowiadać na pytania inwestorów przesyłane na adres ir@synthosgroup.com – czytamy w odpowiedzi.
– Sprawdzoną formą kontaktowania się z inwestorami są również zgromadzenia akcjonariuszy Synthosu. Każdy akcjonariusz ma prawo udziału w takim spotkaniu i zgłaszania pytań do spółki – dodała Kościelnik.
W teorii wszystko wygląda ładnie. Praktyka pokazuje co innego. Po spółce z WIG20 można się spodziewać więcej.