Pozytywny obraz widać szerzej na parkiecie Deutsche Boerse: mDAX przebywa w okolicach tegorocznych maksimów, a sDAX balansuje tuż pod ATH. Sygnał dorzucił również londyński FTSE250, który naruszył górne ograniczenie trójkąta. W tle cofają się ceny ropy, Tokio i Seul się bronią, a kontrakty na amerykańskie indeksy rosną – układ, który sprzyja próbie wybicia DAX-a w kierunku górnego ograniczenia średnioterminowej formacji. Za oceanem byki również nie odpuszczają. DJIA zameldował się na historycznych maksimach, a S&P500 i Nasdaq zbliżają się do podobnych poziomów. Kluczową barierą pozostaje psychologiczne 50 tys. punktów na DJIA, które wcześniej zatrzymało rajd. Tym razem rynek podchodzi do tematu inaczej – zamiast dynamicznego ataku obserwujemy spokojne wspinanie się w ramach kanału wzrostowego. Seria ośmiu tygodni z rzędu zakończonych nowymi szczytami dodatkowo podkreśla siłę trendu. Na tym tle warszawski parkiet prezentuje bardziej stonowany obraz. WIG20 od kilku sesji tkwi w miejscu, uzależniony od kierunku płynącego z Frankfurtu. Zupełnie inaczej wygląda jednak druga linia – mWIG40 ustanowił nowe historyczne maksimum, otwierając drogę w kierunku 10 tys. punktów. Coraz lepiej radzi sobie również segment mniejszych spółek, a zachowanie sWIG80 sugeruje, że końcówka tygodnia może należeć do kupujących.