Reklama

Zapach korekty o poranku. Jaki sektor będzie kolejnym czarnym koniem?

Na rynkach zrobiło się w ostatnich dniach gorąco. Amerykańskie indeksy zaczynają wysyłać sygnały do głębszej korekty, natomiast widać wyraźny rozdźwięk w zachowaniu poszczególnych sektorów. W co warto inwestować na początku 2026 roku? Sprawdzamy na co stawiają eksperci w portfelu technicznym spółek zagranicznych na luty.

Publikacja: 06.02.2026 06:00

W co inwestować w 2026 roku. Portfel techniczny spółek zagranicznych na luty. Eksperci wybierają akc

W co inwestować w 2026 roku. Portfel techniczny spółek zagranicznych na luty. Eksperci wybierają akcje na czas niepewności

Foto: Michael Nagle/Bloomberg

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie czynniki wpływają na zmiany w amerykańskich indeksach i które sektory pokazują różne zachowania?
  • Jakie wyzwania finansowe stoją przed Alphabet na skutek planowanych inwestycji w AI?
  • Dlaczego spory geopolityczne wpływają na wyprzedaż na rynkach i jak inwestorzy reagują na odwołane negocjacje pomiędzy USA a Iranem?
  • Które tendencje kształtują rynek surowców i jakie są perspektywy dla inwestycji w metale przemysłowe?
  • W co inwestować na początku 2026 roku. Jakie sektory i zagraniczne spółki są obecnie uznawane za perspektywiczne?

Przełom stycznia i lutego przynosi przesilenie na amerykańskim rynku akcji i istotną zmianę nastawienia inwestorów do poszczególnych części rynku. Fala wyprzedaży zaczyna wznosić się także w Azji i Europie.

Czytaj więcej

Złoto i srebro już tak nie przyciągają. Na co teraz stawiają eksperci?

Portfel spółek zagranicznych. Przetasowania na Wall Street

W pierwszych tygodniach nowego roku rynki akcji wręcz zadziwiały wzrostami. Spora część indeksów zdołała już poprawić wyniki dwucyfrowo, a gdzieniegdzie pojawiły się nawet ponad 20-proc. wzrosty. Mowa np. o koreańskim KOSPI, który był w stanie nawet w ciągu jednego dnia zyskać 6,8 proc. Wysokie, dwucyfrowe stopy zwrotu notuje niejeden rynek wschodzący, także w Europie. Od koloru zielonego zaroiło się także w Ameryce Południowej. Tymczasem rynki bazowe radzą sobie słabiej, a po ostatnich, spadkowych sesjach amerykańskie indeksy zaczynają schodzić poniżej poziomów zamknięcia 2025 r. Dotyczy to głównie indeksu spółek technologicznych. Z sezonem wynikowym w tle inwestorzy muszą na nowo szacować perspektywy spółek, którym skrzydła podcinają kolejne narzędzia sztucznej inteligencji. Inwestorzy turbują się też nad wysokimi nakładami na rozwój AI. Kapitał zaczyna kierować się do innych branż, np. dóbr konsumenckich czy spółek ubezpieczeniowych i ochrony zdrowia. Na radarze pozostaje rynek surowców. Inwestorzy poszukują kolejnego „złota”, oglądając się za metalami przemysłowymi czy tzw. surowcami ziem rzadkich. 

Foto: Parkiet

Reklama
Reklama

W połowie tygodnia inwestorzy wyczekiwali na raport Alphabetu. – Spółka pokazała rezultaty wyraźnie lepsze od oczekiwań – przychody w IV kwartale wzrosły do 113,8 mld USD (tj. o 18 proc. rok do roku), a zysk netto zwiększył się o 30 proc., głównie dzięki bardzo silnemu wzrostowi Google Cloud oraz solidnym wynikom wyszukiwarki i YouTube. Mimo tego rynek zareagował chłodno, ponieważ Alphabet zapowiedział rekordowe nakłady inwestycyjne na 2026 r. w wysokości 175–185 mld USD, znacząco powyżej oczekiwań Wall Street – komentował Michał Poleszczuk z DI Xeliona. – Spółka argumentuje, że agresywne inwestycje w AI, centra danych i infrastrukturę chmurową są konieczne, by obsłużyć rosnący popyt i utrzymać przewagę technologiczną. Inwestorzy pozostają jednak ostrożni, obawiając się krótkoterminowej presji na przepływy pieniężne oraz zwrotu z tak dużej skali wydatków – podkreśla Poleszczuk.

Kolejny pretekst do wyprzedaży to Iran – zaplanowane na piątek negocjacje pomiędzy Waszyngtonem a Teheranem, które miały odbyć się w Omanie, zostały odwołane, ponieważ Iran miał wycofać się ze wstępnych ustaleń. Amerykański Nasdaq zakończył środową sesję 1,5 proc. pod kreską i taki też wynik notował od początku roku. S&P 500 na koniec środowej sesji jeszcze utrzymywał dodatni wynik od początku roku. – Po mającym miejsce pod koniec stycznia wyjściu na nowe, choć tylko symboliczne, szczyty, forma wzrostu S&P 500 z ostatnich tygodni została przekształcona z wcześniejszego klina w łagodnie nachylony kanał, którego dolne ograniczenie przebiega obecnie w rejonie minimum środowej sesji (6 838 pkt). Gdyby doszło do wyłamania dołem, prospadkowa wymowa takiego sygnału byłaby w zasadzie analogiczna jak w przypadku negatywnego rozwiązania, nieaktualnego już, klina – komentował Krzysztof Ojczyk z Noble Securities. – Odnosząc się do dłuższych perspektyw, warto przypomnieć, iż historycznie słabsze zachowanie amerykańskiego rynku akcji jest charakterystyczne dla pierwszych trzech kwartałów rozpoczynającego się właśnie drugiego roku w czteroletnim cyklu prezydenckim – zauważa ekspert.

W czwartek, wraz z pogłębiającymi się zniżkami kontraktów na amerykańskie indeksy, z godziny na godzinę pogarszała się atmosfera w Europie. Niemiecki DAX tracił po południu 1,2 proc. i brakowało mu już niewiele do styczniowego dołka. Zejście poniżej niego będzie już poważnym ostrzeżeniem dla inwestorów dotąd obserwujących korektę z boku.

Kapitał ucieka zresztą nie tylko od akcji, ale też rozgrzanych metali szlachetnych i kryptowalut. Bitcoin, będący dla wielu nadal benchmarkiem ogólnego nastawienia do ryzyka, od początku roku traci już ponad 20 proc. W czwartek kurs największej kryptowaluty osuwał się poniżej 70 tys. dolarów wobec rekordu z II połowy ubiegłego roku na 126,3 tys. dolarów. Widać z kolei wreszcie pozytywną reakcję obligacji skarbowych. Rentowności amerykańskich papierów dziesięcioletnich zniżkowały w czwartek o 4 pkt. baz. Na rynku dolara ostatnie dni są spokojne, ale to może być tylko cisza przed burzą. Kurs EUR/PLN w drugiej połowie stycznia mocno rósł, z okolic 1,60 do nawet powyżej 1,20, ale korekta z końca zeszłego miesiąca zniosła połowę wspomnianego ruchu.

Czytaj więcej

Portfele fundamentalne na luty 2026 roku. Styczniowe przegoniły warszawski rynek

Złoto, stal i lit. Surowce wciąż na radarze

Portfel spółek zagranicznych, jaki dla „Parkietu” stworzyli eksperci przed miesiącem, w styczniu nie spisał się najlepiej. Korekcie poddały się zarówno spółki technologiczne z USA, jak i europejskie, działające w sektorze obronnym czy farmaceutycznym. Co ciekawe, przed spadkami obroniło się natomiast tajwańskie TSMC, na które postawił Konrad Ogrodowicz z Superfund TFI. Solidny wynik na trudnym rynku wykręcił także Rolls-Royce, który znalazł się w styczniowym portfelu dzięki Piotrowi Milińskiemu z Quercusa TFI.

Reklama
Reklama

Co ciekawe, dwaj eksperci w lutym postawili na spółki związane z surowcami, choć całkiem różnymi. Ogrodowicz wybiera na ten miesiąc Kinross Gold, licząc na wyjście złota z ostatnich tarapatów. Miliński natomiast wiąże swoje nadzieje ze spółką Nucor, działającą na rynku stali.

To jednak niejedyne „surowcowe” typy. W składzie na ten miesiąc mamy jeszcze Lithium Americas z rynku litu, na którą liczy Piotr Kaźmierkiewicz z BM Pekao.

Część ekspertów spodziewa się siły sektora konsumenckiego i tak też można tłumaczyć obecność Coca-Coli w naszym portfelu na luty.

W tym miesiącu będziemy też śledzić mocowania między dwoma farmaceutycznymi konkurentami: Eli Lilly i Novo Nordisk. Krzysztof Kaźmierczak z Caspara AM stawia na pierwszą z nich.

Znów nie brakuje też przedstawicieli branży wojskowej, którą reprezentować będzie brytyjski BAE Systems Plc. To pomysł Bartosza Sawickiego z Exante.

Czytaj więcej

Rynkiem miota, ale pociąg jeszcze trzyma się torów
Reklama
Reklama

W co inwestować w 2026 roku? Eksperci typują zagraniczne spółki na luty

Kinross Gold

Konrad Ogrodowicz, Superfund TFI

Na przełomie stycznia i lutego cena złota spadła o około 20 proc., co wydarzyło się w zaledwie dwóch sesjach. Analizując historyczne zachowanie ceny złota, spadek o 20 proc. od szczytu był często dobrym momentem na zakup. Porównałbym to do spadku indeksów akcji o 20 proc., czyli granicy pomiędzy hossą a bessą. Takie korekty na rynkach zdarzają się średnio raz na dwa lata, a więc relatywnie rzadko. Warto również wspomnieć, że ostatnia taka korekta na rynku złota miała miejsce w 2022 r. Od tamtego czasu obserwowaliśmy cztery korekty rzędu 10 proc. W mojej ocenie wielu inwestorów z żalem przyglądało się hossie na metalach szlachetnych, nie uczestnicząc w niej i czekając na większą korektę. Po trzech latach w końcu ona nadeszła.

Uważam więc, że chętnych do zakupów nie brakuje i złoto jeszcze pokaże swoją siłę. Na wzroście ceny złota powinny skorzystać spółki wydobywcze. Mój wybór padł na Kinross Gold – kanadyjską firmę górniczą. Luty to okres publikacji raportów kwartalnych spółek z tego sektora, a z moich obserwacji wynika, że Kinross często pozytywnie zaskakuje. Dlatego z dużą uwagą będę śledził wyniki za czwarty kwartał i liczę na mocne prognozy na 2026 r.

Nucor

Piotr Miliński, Quercus TFI

W ostatnich trzech miesiącach obserwujemy zdecydowany odwrót od amerykańskich spółek technologicznych. Słabo zachowuje się większość członków „Wspaniałej Siódemki”, a podmioty związane z tworzeniem oprogramowania uległy dramatycznej przecenie. Wyjątkowo dobrze radzą sobie tradycyjne branże: sektor surowcowy jest jednym z liderów zarówno w horyzoncie jednego miesiąca, jak i całego kwartału. Oczywiście spora w tym zasługa złota i srebra, jednak producenci metali przemysłowych również mają za sobą niezwykle silny okres.

Reklama
Reklama

W tym segmencie moją uwagę przykuł Nucor. Spółka wspięła się w ostatnich dniach na roczne maksima, a kurs znajduje się powyżej kluczowych średnich ruchomych. Czynnikiem ryzyka pozostaje fakt, że RSI zbliża się do poziomów wykupienia (>70). Celem na najbliższe miesiące może być poprawa szczytów z 2024 r. na poziomie 203 USD.

Oczywiście, próba złapania dołka w amerykańskim segmencie software lub rozegranie wyników nVidii (25 luty) również są kuszące. Wymagałoby to jednak akceptacji zdecydowanie wyższej zmienności, a ewentualne zajęcie pozycji powinno zostać poprzedzone sygnałem wyczerpania trendu spadkowego.

Amphenol Corp

Michał Krajczewski, BM BNP Paribas

Amphenol znajduje się od kwietnia 2025 r. w silnym trendzie wzrostowym. Spółka jest jednym z beneficjentów rosnących inwestycji w elektryfikację i budowę centrów danych pod AI, co widać w zachowaniu notowań, jak i poprawie wyników. Po ostatnich wynikach mieliśmy do czynienia z dużą zmiennością. Najpierw kurs wybił się w styczniu na nowe maksima, po czym doszło do realizacji zysków po publikacji raportu. Jednakże korekta zatrzymała się na pierwszym poziomie wsparcia (poprzedni szczyt) na 140 USD, co pokazuje siłę strony popytowej. Po takim schłodzeniu nastrojów mamy więc podstawy do kontynuacji trendu wzrostowego w kolejnych tygodniach i miesiącach.

Eli Lilly

Krzysztof Kaźmierczak, Caspar AM

Reklama
Reklama

Eli Lilly pozostaje liderem rynku leków na cukrzycę i otyłość, co potwierdziły wyniki za IV kwartał 2025 r. Spółka spodziewa się około 25-proc. wzrostu przychodów w całym 2026 r., podczas gdy Novo Nordisk zapowiedział spadek przychodów m.in. w wyniku presji cen i nasilonej konkurencji. W II kwartale na rynek ma trafić Orfoglipron, czyli lek na otyłość w formie tabletki. To powinno wspierać dalsze zyskiwanie udziału w rynku przez Eli Lilly.

BAE Systems Plc

Bartosz Sawicki, Exante

Kurs BAE Systems plc porusza się w długoterminowym trendzie wzrostowym. W styczniu notowania tego brytyjskiego koncernu zbrojeniowego osiągnęły maksima wszech czasów na poziomie 2160 GBP, rosnąc od lokalnego dna z grudnia 2025 r. o przeszło 35 proc.

Zwyżka nie sforsowała jednak trwale oporu wyznaczonego przez linię łączącą szczyty z czerwca i października ub.r. i od 20 stycznia trwa spadkowe odreagowanie.

Korekta jak dotąd wymazała połowę silnej zwyżki z minionych tygodni, a kurs pozostaje powyżej 200-sesyjnej średniej kroczącej. Notowania cechuje znaczne krótkoterminowe wyprzedanie. Kluczowym wsparciem w kontekście zachowania struktury wzrostowej są okolice 1800 GBP.

Reklama
Reklama

Lithium Americas

Piotr Kaźmierkiewicz, BM Pekao

Początek roku przyniósł podwyższoną zmienność w notowaniach Lithium Americas. Początkowy impuls wzrostowy, wyprowadzony precyzyjnie z rejonu połowy luki hossy z września ub.r., pozwolił na wybicie z dwumiesięcznej konsolidacji. Problemy pojawiły się jednak na etapie rozwijania ruchu – objęcie bessy z 26 stycznia oraz powrót kursu poniżej wstęgi średnich kroczących istotnie pogorszyły krótkoterminowy obraz techniczny. Pozytywnym elementem pozostaje reakcja popytu na linii trendu wzrostowego, dodatkowo wzmocnionej przebiegiem EMA200. Z punktu widzenia price action pożądany byłby szybki powrót powyżej średnich EMA21-50, przy czym o realnym potencjale dalszej zwyżki przesądzi dopiero ponowny test i trwałe wybicie oporu statycznego w rejonie 5,65 USD, co oznaczałoby zakończenie korekty i wejście w nowe momentum wzrostowe.

Yara International

Sobiesław Kozłowski, Ipopema Securities

Przełamanie oporu na poziomie 400 koron zdynamizowało popyt i sprzyja kontynuacji wzrostów RSI w ujęciu miesięcznym. Silne momentum sprzyja podejściu pod opór na 500 koronach i testowaniu bliskiego historycznego szczytu.

Huntsman

Paweł Małmyga, BM PKO BP

Przebieg notowań z ostatnich dwóch miesięcy sugeruje, że trend spadkowy trwający od lutego 2022 r. dobiegł końca. Na wykresie można dopatrzyć się formacji odwrócenia trendu (oRGR) z zasięgiem w okolice 16,50 USD, choć nie można wykluczyć jeszcze silniejszego ruchu. Warto zwrócić uwagę na siłę relatywną spółki, która rośnie mimo słabszego zachowania indeksów amerykańskich. Rolę najbliższego wsparcia pełni przedział 12,20–12,40 USD. Do czasu jego przełamania przewagę mają kupujący.

Coca-Cola Company

Krzysztof Ojczyk, Noble Securities

Na przestrzeni stycznia zaczęły pojawiać się techniczne sygnały ożywienia w raczej omijanym na dotychczasowym etapie globalnej hossy amerykańskim sektorze dóbr konsumpcyjnych pierwszej potrzeby. Jednym z jego przedstawicieli jest Coca-Cola Company, gdzie na ostatnich sesjach doszło do dynamicznego wybicia ponad ubiegłoroczne szczyty z kwietnia (74,38 USD) i listopada (73,19 USD). W najbliższych dniach należy się tu liczyć z jakąś formą ruchu powrotnego, jednak w dalszej perspektywie potencjał wzrostowy sugerowany przez szerokość opuszczonej ubiegłorocznej quasi-konsolidacji jest wyższy od bieżących cen. Nie można przy tym wykluczyć, iż w obecnym cyklu powoli nadchodzi już czas zwyczajowej rotacji w kierunku sektorów bardziej defensywnych, do których zaliczany jest w szczególności wspomniany sektor dóbr konsumpcyjnych.

ZASTRZEŻENIE

Przedstawione w powyższym tekście informacje, opinie i prognozy nie stanowią rekomendacji inwestycyjnej w rozumieniu przepisów prawa, w tym Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 z 16 kwietnia 2014 r. Tekst nie stanowi zachęty do inwestowania, a redakcja „Parkietu” nie ponosi żadnej odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte przez czytelników.

Portfel techniczny spółek zagranicznych
Europa, Azja czy USA? Przede wszystkim zaawansowana technologia
Portfel techniczny spółek zagranicznych
Portfel spółek zagranicznych. Pokerowa zagrywka Cisowskiego i dwa razy duński Novo Nordisk
Portfel techniczny spółek zagranicznych
W poszukiwaniu firm odpornych na nadchodzące zawirowania
Portfel techniczny spółek zagranicznych
Indeksy puchną, ale czy za miesiąc jeszcze będzie tak wesoło?
Portfel techniczny spółek zagranicznych
Które zagraniczne spółki okażą się odporne na spadki?
Portfel techniczny spółek zagranicznych
Banki, złoto czy przeceniona farmaceutyka i spółki wzrostowe?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama