– Najwyższe oczekiwania dotyczące przyszłej emerytury deklarują zarówno najmłodsi, jak i najstarsi respondenci, choć stoją za tym zupełnie inne motywacje. W przypadku pokolenia Z widzimy raczej aspiracyjne podejście i brak świadomości, jak działa system emerytalny. Z kolei osoby starsze często odnoszą swoje oczekiwania do obecnych realiów, kiedy stopa zastąpienia jest jeszcze satysfakcjonująca. Problem polega na tym, że dla młodszych pokoleń te proporcje będą w przyszłości zdecydowanie niekorzystne – komentuje Przemysław Barankiewicz, szef Finax na Polskę.
Tłumaczy, że według prognoz ZUS i Komisji Europejskiej stopa zastąpienia, czyli relacja emerytury do ostatniego wynagrodzenia, może spaść w kolejnych dekadach nawet do ok. 25 proc. Oznacza to, że osoba zarabiająca dziś 10 tys. zł miesięcznie, mogłaby otrzymywać świadczenie na poziomie zaledwie 2,5 tys. zł. To duża zmiana. Niezmienna pozostanie konieczność opłacenia mieszkania, jedzenia i leków – za 1/4 tego, co obecnie zarabiamy.
Czytaj więcej
Stopa oszczędności osobistych w USA spadła o 0,2 pkt proc. w listopadzie 2025 r. do 3,5 proc., najniższego poziomu od października 2022 r. W Polsce...
Starzejąca się Polska i odpowiedzialność za emeryturę
Najnowsze dane z badania „Financial Wellness Index” Finax pokazują też podejście polskiego społeczeństwa do kwestii odpowiedzialności za przyszłą emeryturę. Najwięcej Polaków (42 proc.) uważa, że zabezpieczenie finansowe na starość powinno być wspólną odpowiedzialnością państwa, pracodawców i każdego z nas indywidualnie. 28 proc. respondentów wskazuje przede wszystkim na państwo, a 14 proc. uważa, że za emeryturę powinniśmy odpowiadać głównie sami. 5 proc. badanych wskazuje na pracodawców jako główny filar systemu.
W badaniu Finax widać wyraźne różnice pokoleniowe i społeczne. Kobiety częściej wybierają model współdzielonej odpowiedzialności, podczas gdy mężczyźni częściej podkreślają znaczenie indywidualnego działania. Z kolei osoby w wieku 45–54 lata relatywnie częściej wskazują na rolę państwa, a najmłodsi respondenci większe znaczenie przypisują pracodawcom.
Czytaj więcej
Z nowym produktem oszczędnościowo - inwestycyjnym krajowy rynek kapitałowy wiąże spore nadzieje. Poniżej odpowiadamy na najważniejsze pytania związ...
– Rośnie świadomość, że przyszła emerytura nie będzie opierała się wyłącznie na państwowym systemie. Jednocześnie wciąż oczekujemy świadczeń znacznie wyższych niż te, które realnie może zapewnić chwiejący się w posadach system. Ta luka pomiędzy oczekiwaniami a rzeczywistością będzie jednym z największych wyzwań kolejnych dekad. Polska starzeje się szybciej niż przewidywaliśmy. Według „Indeksu starości” GUS, w 2010 r. na setkę wnuczków przypadało 89 dziadków, czyli osób 65+. W zeszłym roku liczba ta wzrosła do 148. – mówi Przemysław Barankiewicz.
W ostatnim czasie rząd przyjął projekt ustawy wprowadzającej osobiste konta inwestycyjne (OKI). Nowe rozwiązania, takie jak OKI, mogą pomóc zwiększyć zainteresowanie inwestowaniem, ale same nie rozwiążą problemu niskiego poziomu długoterminowych oszczędności emerytalnych.