WIG20 wzrósł o 0,45 procent, gdy indeks szerokiego rynku WIG zyskał 0,58 procent. Obrót w koszyku blue chipów zbliżył się do 3,67 miliarda złotych, gdy na całym rynku sięgnął 4,37 miliarda złotych. Aktywność może jawić się jako imponująca, a zwłaszcza czytelnie większa od poprzednich sesji tygodnia, ale znacząca część obrotu przypadła na finałowy fixing. Zachowanie rynku było klasyczne dla ostatnich sesji miesiąca, gdy inwestorzy instytucjonalni dokonują korekt w portfelach. Przebieg sesji był znacznie spokojniejszy od obrotu i w przypadku WIG20 w dużej mierze sprowadził się do porannej luki, lekkiego cofnięcia i przejścia w konsolidację na 15-punktowej półce w strefie 3700-3685 pkt. Zamknięcie dnia w wykonaniu indeksu wypadło niespełna 0,2 procent niżej od poziomu otwarcia. Sesja wpisała się w konsolidację graną przez WIG20 od poniedziałkowego otwarcia. Różnica między otwarciem tygodnia i zamknięciem tygodnia wyniosła również 0,2 procent. W istocie, z perspektywy technicznej tydzień sprowadził się do otwarcia luką i przejścia w konsolidację graną przez WIG20 w strefie oporów w rejonie 3700 pkt. Wykreślona świeca tygodniowa przyniosła nowy rekord hossy, ale też obraz wzmocnienia oporów w rejonie 3700 pkt. i klasyczne wskazanie – świeca bez korpusu z dwoma cieniami - niepewności rynku, co do dalszego scenariusza. W perspektywie miesięcznej można mówić o sukcesie byków, gdyż indeks ugrał zwyżkę o 5,70 procent, która jest największym wzrostem w skali miesiąca w bieżącym roku i największą zwyżką od grudnia 2025 roku. Niestety, również w tym układzie czasowym bilansem jest podkreślenie siły oporów zalegających w rejonie 3700 pkt. W praktyce, majowe czekanie na przesilenie w rejonie, który stał się oporem już w kwietniu przenosi się na kolejny miesiąc.

Adam Stańczak

Analityk DM BOŚ

Wydział Analiz Rynkowych

Dom Maklerski Banku Ochrony Środowiska S.A.