Jak podkreślają ekonomiści Banku Pekao, w świetle konferencji prasowej prezesa NBP podwyżkom stóp proc. w Polsce należy przypisać większe prawdopodobieństwo niż wydawało się wcześniej, ale nie jest to scenariusz nasz bazowy. – Uważamy, że stopy nie zmienią się do końca roku. Z rynkowego punktu widzenia, konferencja prasowa jest bardziej przesunięciem się w stronę obowiązujących już od pewnego czasu wycen rynkowych niż wskazaniem inwestorom nowego kierunku. Rynki obecnie wyceniają zacieśnienie polityki pieniężnej w Polsce o ok. 50-75 pb (w zależności od przyjętego horyzontu) i oczekiwania co do NBP bardzo dobrze wpisują się w europejski wzorzec – EBC miałby podwyższyć w tym roku stopy o ok. 60 pb – tłumaczą.

Kredyty zaszkodzą depozytom?

Z ankiety kredytowej NBP wynika, że w I kwartale roku doszło do szeroko zakrojonego łagodzenia kryteriów udzielania kredytów oraz warunków kredytowych we wszystkich segmentach. Podobnie jak w poprzedzającym kwartale stała za tym rosnąca presja konkurencyjna ze strony innych banków, oddziałująca w kierunku cięcia marż. W przypadku kredytu dla gospodarstw domowych o łagodzeniu kryteriów zadecydowały optymistyczne prognozy poprawy koniunktury na rynku nieruchomości. – Popyt kredytowy ze strony gospodarstw domowych nie wydaje się w żadnym stopniu zagrożony – banki spodziewają się gwałtownego przyspieszenia sprzedaży kredytów mieszkaniowych, nieco mniej pewnie formułują poprawę popytu na kredyty konsumpcyjne – zauważają ekonomiści Banku Pekao.

Jak dodają, BIK w ostatnich miesiącach raportował silne przyspieszenie sprzedaży kredytów, w szczególności tych mieszkaniowych, których tempo wzrostu w marcu przekroczyło 70 proc. r/r. To realizacja odroczonego popytu nagromadzonego w okresie rekordowo wysokich stóp.

Nieco inne przesłanie płynie z BIK. Wartość zapytań o kredyty mieszkaniowe wzrosła w kwietniu o 29,8 proc. r/r – informuje BIK Indeks Popytu na Kredyty Mieszkaniowe. Średnia wartość wnioskowanego kredytu mieszkaniowego wyniosła w kwietniu br. 500,41 tys. zł i była wyższa o 9,3 proc. niż w kwietniu 2025 r. Natomiast w porównaniu do rekordowego marca 2026 r. spadła o 1,2 proc. i jak mówi główny analityk BIK, prof. Waldemar Rogowski: „popyt na kredyty mieszkaniowe z miesiąca na miesiąc będzie spadał, co jest bezpośrednio związane z efektem bazy – w kolejnych miesiącach będziemy porównywać się do miesięcy już z okresu ożywienia na rynku kredytów mieszkaniowych”.

Pytanie, czy zaciągane kredyty zmniejszą skłonność do oszczędzania. Na razie wygląda to tak: na koniec marca wartość zgromadzonych w bankach przez gospodarstwa domowe depozytów (złotowych i walutowych) wyniosła niemal 1,5 biliona zł. Kredyty miały natomiast wartość 813,3 mld zł – w tym mieszkaniowe 514,3 mld zł, a konsumpcyjne dla osób prywatnych – 213,5 mld zł.

Czytaj więcej

Spada uczciwość płatnicza Polaków – Podkarpacie ratuje wynik

Oszczędności, ale w wydatkach

Z najnowszego raportu pt. „Indeks Miesięcznych Zakupów”, autorstwa UCE Research, Uniwersytetu WSB Merito i PolskieRadio24.pl, wynika, że w kwietniu br. wartość miesięcznego koszyka rodziny 2+2 ponownie zaczęła rosnąć, przekraczając pułap 2070 zł. W przeliczeniu na pojedyncze dni oznacza to, że bieżące wyżywienie i utrzymanie podstawowej higieny kosztuje to gospodarstwo domowe 69 zł dziennie.

Zestawienie kosztów utrzymania z dochodami czteroosobowej rodziny pokazuje wyraźną zmianę siły nabywczej w pierwszej połowie roku. W kwietniu 2025 roku dysponując dwiema pensjami minimalnymi w łącznej kwocie 8621,84 zł netto, rodzina przeznaczała na podstawowy koszyk zakupowy 23,47 proc. swojego domowego budżetu.

Obecnie łączne wpływy na konto gospodarstwa domowego wzrosły do poziomu 8811,70 zł netto miesięcznie, a udział wydatków pierwszej potrzeby wyniósł 23,49 proc. To oznacza, że w ujęciu rocznym realna sytuacja finansowa rodziny niemal się nie zmieniła. Obciążenie budżetu przyspieszyło za to w krótkim terminie, ponieważ jeszcze miesiąc wcześniej, w marcu, wskaźnik ten wynosił 23,18 proc.

Wynik na poziomie 2,3 proc. (wobec szacowanej na 3,2 proc. przez GUS inflacji konsumenckiej CPI w kwietniu) potwierdza wysoką skuteczność strategii zakupowych stosowanych przez rodziny. Struktura ich wydatków, oparta na zakupach hurtowych, wybieraniu produktów w dużych gramaturach oraz aktywnym korzystaniu z ofert promocyjnych uzależnionych od zakupu większej liczby sztuk, pozwala na dużą elastyczność i optymalizację kosztów. Porównanie tych wskaźników dowodzi, że przy odpowiednim zarządzaniu budżetem domowym i strukturą koszyka, czteroosobowe rodziny potrafią efektywnie obniżyć swoją osobistą inflację, osiągając wynik poniżej ogólnorynkowej średniej.

Czytaj więcej

Banki znów kuszą tańszymi hipotekami. Jest jednak kilka haczyków

W I kwartale udaremniono próby wyłudzenia 140,5 mln zł kredytów

Łączna kwota udaremnionych prób wyłudzeń w pierwszym kwartale wyniosła 140,5 mln zł, natomiast w ujęciu rocznym sięgnęła już 450,0 mln zł. Średnia wartość pojedynczej próby wyłudzenia kredytu wyniosła 18,0 tys. zł w I kwartale oraz 17,1 tys. zł w ujęciu rocznym. Największa udaremniona próba w analizowanym kwartale opiewała na 1,88 mln zł, a w ciągu ostatnich 12 miesięcy – na 2,36 mln zł.

Dane pokazują również skalę przestępstw związanych bezpośrednio z wykorzystaniem dokumentów tożsamości. Odnotowano 592 przypadki posługiwania się dokumentem innej osoby oraz 3 463 przypadki podrabiania dokumentów.

Najwyższe łączne kwoty prób wyłudzeń kredytów odnotowano w województwach mazowieckim (ok. 30 mln zł), śląskim (13,6 mln zł), małopolskim (12,6 mln zł). Jednocześnie w wielu regionach widoczny był wyraźny wzrost wartości prób wyłudzeń, m.in. w województwach podkarpackim, lubelskim, warmińsko-mazurskim oraz pomorskim.

Średnia kwota pojedynczej próby wyłudzenia była zróżnicowana regionalnie. Najwyższe wartości odnotowano w województwach warmińsko-mazurskim (23,7 tys. zł), świętokrzyskim (20,8 tys. zł), małopolskim (20,5 tys. zł). Najniższe średnie kwoty dotyczyły województw podlaskiego, wielkopolskiego i opolskiego.

Najwięcej prób wyłudzeń odnotowano w województwach mazowieckim, śląskim i dolnośląskim, które odpowiadają zarówno za najwyższe liczby zdarzeń, jak i znaczną część łącznych kwot prób wyłudzeń.

W I kwartale 2026 roku do bazy Systemu DOKUMENTY ZASTRZEŻONE trafiło 112,5 tys. utraconych dokumentów tożsamości – to wyraźnie więcej niż w poprzednich kwartałach. Wzrost ten wynika przede wszystkim z wprowadzenia możliwości zastrzegania dokumentów bezpośrednio w aplikacji mObywatel, co znacząco uprościło i przyspieszyło cały proces.

Łącznie baza systemu liczy już 2 857 172 dokumenty. W ujęciu ostatnich 12 miesięcy zastrzeżono 201,4 tys. dokumentów.