W poniedziałkowy poranek rentowność polskich obligacji 10-letnich w pewnym momencie zbliżyła się do poziomu 6 proc. (około 1 pkt proc. powyżej rentowności sprzed rozpoczęcia ataku na Iran).
Głosy płynące z Białego Domu sugerują, że ceny ropy naftowej powyżej 100 USD za baryłkę stanowią pewną granicę bólu, która w scenariuszu bazowym będzie prowadzić do deeskalacji. W związku z tym w poniedziałek obserwowaliśmy historyczny zwrot akcji notowań ropy naftowej. Zareagowały na to również polskie obligacje – w przypadku wspomnianej 10-latki rentowność w momencie pisania komentarza znajduje się 50 pkt bazowych poniżej poniedziałkowego szczytu. Mimo to jej aktualny poziom znacząco przekracza wartości, które obserwowaliśmy jeszcze pod koniec lutego.
Co ciekawe, ostatni szok na rynku surowców energetycznych doprowadził do tego, że rynek terminowy stopy procentowej zaczął w pewnym momencie wyceniać w horyzoncie tego roku podwyżkę stóp. W obiegu medialnym pojawiło się mnóstwo porównań do 2022 r., kiedy to w odpowiedzi na wzrost cen surowców RPP musiała przyspieszyć cykl podwyżek. Warto jednak pamiętać o trzech istotnych kwestiach, które różnicują otoczenie z 2022 r. i obecne. Po pierwsze, w 2022 r. inflacja w Polsce była już na podwyższonym poziomie po okresie silnej stymulacji covidowej. Po drugie, stopy procentowe były wówczas wyraźnie niższe niż obecnie. Po trzecie, polski złoty pozostawał pod bardzo silną presją.
Oczywiście nie znamy jeszcze ostatecznych rozstrzygnięć „operacji specjalnej”, ale już dziś można postawić tezę, że jej największy efekt uboczny w postaci zaburzenia łańcuchów dostaw nie będzie trwał wiecznie. Zatem w naszym scenariuszu bazowym obecna sytuacja może być tymczasowym impulsem inflacyjnym, ale nie czynnikiem wywołującym strukturalne zmiany. Dlatego też daleko nam do tezy, że obecne napięcia geopolityczne i związane z nimi szoki podażowe będą w stanie skłonić RPP do podwyżek stóp procentowych.
Zdecydowanie bliżej nam do tezy, że wraz z upływem czasu i udrożnieniem dawnych łańcuchów dostaw surowców energetycznych członkowie Rady powrócą do wcześniejszych rozważań na temat tego, na jakim poziomie powinny ustabilizować się stopy procentowe w ramach trwającego cyklu obniżek. Naszym zdaniem poziom ten powinien być niższy niż obecnie, jednak konflikt na Bliskim Wschodzie sprawił, że droga do jego osiągnięcia stała się bardziej wyboista.