Po dość optymistycznym zamknięciu tygodnia na krajowym rynku, gdzie WIG20 ustanowił nowy lokalny szczyt hossy, zbliżając się coraz bliżej historycznych szczytów sprzed niemal 19 lat, mijający tydzień przyniósł zmianę rynkowych nastrojów skutkującą zauważalnym cofnięciem się warszawskich indeksów. W skali Starego Kontynentu Warszawa nie była tutaj wyjątkiem, analogiczne tendencje obserwowane były niemal na całym Starym Kontynencie. Wyraźnie widoczny jest wzrost wrażliwości na wydarzenia na Bliskim Wschodzie. Punktem przegięcia były zapewne piątkowe informacje o otwarciu Cieśniny Ormuz przez Iran, które przez weekend zdążyły się już mocno zdezaktualizować, co chwilowo wyczerpało cierpliwość inwestorów. Dotychczas od początku kwietnia krajowe indeksy wydawały się być niemal teflonowe na newsy z Bliskiego Wschodu, co pozwoliło wspiąć się indeksowi WIG na nowe historyczne szczyty. Sama sytuacja w Cieśninie zmienia się jak w kalejdoskopie i panuje tu ogromny chaos informacyjny. Z jednej strony na wysokich szczeblach władzy mamy informacje o kontynuacji rozmów pokojowych, które nie są jak dotąd potwierdzane punktowymi wydarzeniami w samej Cieśninie, gdzie dość szybko po zeszłotygodniowym komunikacie nastąpiła eskalacja konfliktu i ponowne zamknięcie Cieśniny. Wydarzenia z kolejnych dni w zasadzie utrzymywały status quo. Dokładając do tego klasyczny już szum informacyjny z Białego Domu trudno jest ocenić inwestorom, czy jesteśmy obecnie na dobrej drodze do dalszej eskalacji konfliktu, czy jest to również klasyczna dla obecnego prezydenta USA strategia negocjacyjna.

Jeśli jednak Europa została nieco przygnieciona spadkami, takich nastrojów nie widać było za oceanem. Indeksy amerykańskie radziły sobie w ostatnich dniach zdecydowanie lepiej. Przede wszystkim dzięki środowym wzrostom, indeksom udało się utrzymać blisko poziomów z piątkowego zamknięcia. Wzrosty napędzane były przede wszystkim przez największe spółki, które zyskiwały po 1-2 proc. Akcje te przyczyniły się do wzrostu rynku w ostatnich sesjach, ponieważ inwestorzy ponownie rozważają zakup gigantów branży sztucznej inteligencji. Pomogła tutaj pewna normalizacja wycen części spółek w pierwszych miesiącach roku. Chociaż patrząc na reakcję po wynikach Tesli, inwestorów w dalszym ciągu niepokoją wzrosty wydatków inwestycyjnych. Z drugiej strony na tych wzrostach wyraźnie w ostatnich dniach zyskują producenci półprzewodników, którzy ustanawiają kolejne historyczne rekordy. Pomaga również fakt, że z perspektywy USA wydarzenia na Bliskim Wschodzie mają tylko ograniczony wpływ na kondycję ekonomiczną gospodarki.