Zauważalny napływ kapitału na polski rynek długu pozwolił obniżyć krzywą dochodowości na całej długości, począwszy od obligacji rocznych aż po te dziesięcioletnie. Warto odnotować, że rentowność papierów 10-letnich obniżyła się w czwartek do poziomu 5,07 proc., kontynuując trend spadkowy obserwowany od końca września 2025 roku. Ostatni raz rentowność była niżej w grudniu 2023 roku, kiedy przez kilka sesji przybliżała się do przekroczenia poziomu 5 proc., lecz wtedy nieskutecznie. Poza tym jednym okresem rentowność poniżej tego progu nie była widoczna od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę w lutym 2022 roku. Prognozy obserwatorów rynkowych sugerują jednak, że poziom ten zostanie przekroczony w 2026 roku. Wpływ na to mogą mieć nie tylko ścieżka obniżek stóp procentowych NBP – którą rynek oczekuje na poziomie 3,25–3,7 proc. – ale też utrzymująca się niska inflacja. Ekonomiści wskazują na średnioroczną inflację 2,6 proc. w 2026 roku wobec celu NBP 2,5 proc., co wspiera spadek premii inflacyjnej w rentownościach. Dodatkowym czynnikiem są rosnące potrzeby pożyczkowe budżetu wymuszające większą podaż obligacji i jednocześnie przyciągające zdywersyfikowany popyt, zwłaszcza ze strony zagranicznych inwestorów poszukujących bezpiecznych aktywów w regionie. Mimo decyzji Rady Polityki Pieniężnej o braku obniżek w styczniu 2026 roku, otoczenie gospodarcze daje zatem solidne podstawy do oczekiwania kolejnych obniżek stóp w 2026 roku i obniżających się rentowności.