To wzmacnia przekonanie inwestorów o ograniczeniu ryzyka geopolitycznego. To właśnie ten czynnik w dużej mierze tłumaczy zachowanie rynków w ostatnich dniach. Na rynku długu obserwowaliśmy wyraźne umocnienie obligacji skarbowych. Rentowności krajowych obligacji 10-letnich spadły w okolice 5,55–5,57 proc., zbliżając się do minimów z 20 kwietnia, kiedy rynek testował poziom około 5,40 proc. Wzrost cen obligacji widoczny był również na większości głównych rynków światowych, co potwierdza poprawę globalnego sentymentu oraz rosnące oczekiwania na bardziej stabilne otoczenie geopolityczne. W kolejnych tygodniach kierunek zmian na rynku obligacji może być jednak coraz silniej uzależniony od danych inflacyjnych, wśród których jednym z głównych czynników wzrostu pozostają ceny paliw. Oznacza to, że pomimo poprawy nastrojów geopolitycznych inwestorzy nadal będą musieli brać pod uwagę ryzyko utrzymywania się podwyższonej presji cenowej. Umocnieniu obligacji towarzyszył także mocniejszy złoty. Kurs USD/PLN spadł w okolice 3,59 z wcześniejszych 3,65, co wspiera postrzeganie polskich aktywów przez inwestorów zagranicznych. Na tym tle interesująco prezentuje się strategia dalszej akumulacji złota przez bank centralny. NBP posiada obecnie około 594 ton kruszcu i utrzymując tempo zakupów rzędu 100 ton rocznie ma szansę znaleźć się w gronie dziesięciu największych banków centralnych świata pod względem zasobów złota, wzmacniając tym samym stabilność krajowych rezerw walutowych.