Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak pośrednie skutki kryzysu naftowego wpływają na wzrost cen usług i towarów.
  • Które czynniki, oprócz szoku energetycznego, mogą podnosić obecnie presję inflacyjną w Polsce.
  • Do jakiego poziomu, według prognoz analityków, może dotrzeć inflacja bazowa pod koniec roku.
  • Ile wyniosły w kwietniu inne miary inflacji bazowej

Od listopada 2025 r. inflacja bazowa plasowała się poniżej tej symbolicznej granicy, minimum na poziomie 2,5 proc. w lutym br. Po ataku USA i Izraela na Iran i blokadzie cieśniny Ormuz, zaczęła jednak rosnąć – do 2,7 proc. w marcu i teraz do 3 proc.

Choć inflacja bazowa nie zawiera w sobie cen paliw (podobnie jak cen innych nośników energii, a także cen żywności i napojów bezalkoholowych), to jednak rośnie ze względu na pierwsze pośrednie efekty kryzysu naftowego. W strukturze kwietniowej inflacji doskonale było widać m.in. silny wzrost dynamiki cen pasażerskiego transportu powietrznego (przede wszystkim międzynarodowego), aż o 62 proc. względem marca. „Impuls inflacyjny w tej kategorii był związany ze wzrostem cen paliwa lotniczego wywołanym przez konflikt na Bliskim Wschodzie, co przyczyniło się do silnego wzrostu cen biletów lotniczych” – wyjaśniają ekonomiści Credit Agricole Bank Polska. Oceniają, że dane o inflacji bazowej wskazują na nasilenie presji inflacyjnej. „Oczekujemy, że presja ta ulegnie dalszemu zwiększeniu w najbliższych miesiącach w związku z nasilającym się wpływem wzrostu cen nośników energii na towary i usługi bazowe, w szczególności usługi transportu pasażerskiego” – komentują.

Czytaj więcej

Inflacja w Polsce najwyższa od dziesięciu miesięcy, a to nie koniec

Inflacja bazowa będzie przyspieszać

- Przyspieszenie inflacji bazowej wskazuje, że wzrost cen zaczyna być szerszy – ocenia Monika Kurtek, główna ekonomistka Banku Pocztowego. - Wzrost cen w kwietniu to kombinacja różnych czynników, nie tylko związanych z szokiem energetycznym – dodaje Adam Antoniak, ekonomista ING Banku Śląskiego. - To także efekt czynszów i opłat za mieszkanie oraz decyzji regulacyjnych, tj. nadchodzącej opłaty reprodukcyjnej doliczanej do cen urządzeń mobilnych i kanałów streamingowych. Wojna, obejmująca szlaki handlowe i wpływająca na cen energii w Azji, osłabia także tendencje deflacyjne w innych kategoriach, np. meblach i odzieży – dodaje.

W kwietniowych danych o inflacji ekonomiści Erste Bank Polska zwrócili uwagę zaś m.in. na wzrost cen wyrobów tytoniowych i alkoholu o 0,6 proc. miesiąc do miesiąca, oraz odzieży i obuwia o 2,5 proc. Ceny utrzymania mieszkania urosły w skali miesiąca o 0,6 proc. – Naszym zdaniem wynikało to głównie z podwyżki opłat za wywóz śmieci w Warszawie – komentuje Bartosz Białas, analityk banku. Zgodnie z szacunkami banku, inflacja superbazowa (tj. bez cen regulowanych) wzrosła w kwietniu do 2,7 proc. r/r z 2,4 proc. w marcu.

Czytaj więcej

Glapiński: podwyżka stóp procentowych przez RPP „bardziej możliwa”

Ekonomiści Erste Bank Polska przewidują, że inflacja bazowa do końca roku może zbliżyć się do 4 proc. Tylko nieco bardziej optymistyczne są prognozy Pekao – zakładają inflację bazową 3,6 proc. na koniec roku. Przewidują, że kryzys paliwowy może podbić inflację ogółem do końca roku o 2 pkt proc., ale większość z tego efektu będzie w cenach paliw, nośników energii, oraz nieco w żywności (a więc poza spektrum „zainteresowania” inflacji bazowej). „Inflacja bazowa zareaguje głównie poprzez kanał dóbr, a nie usług – co dodatkowo przy obecnej słabnącej kondycji pracownika na rynku pracy – ogranicza ryzyko utrwalenia się wysokiej inflacji na dłużej” – piszą w swojej analizie.

Inne mierniki inflacji bazowej też w górę

Choć o inflacji bazowej powszechnie mówi się w kontekście wskaźnika z pominięciem cen żywności i nośników energii, to Narodowy Bank Polski wylicza też inne miary. Inflacja z pominięciem cen administrowanych (m.in. prądu, gazu, energii cieplnej, zimnej wody, wywozu śmieci, usług kanalizacyjnych, usług pocztowych, biletów okresowych w komunikacji miejskiej) wyniosła w kwietniu 2,9 proc. r/r. Inflacja po wyłączeniu cen najbardziej zmiennych (czyli skupiająca się na długoterminowych trendach) wyniosła 3 proc., tyle samo sięgnęła tzw. 15-proc. średnia obcięta (z wykluczeniem cen o skrajnych dynamikach, czyli rosnących najmocniej oraz rosnących najsłabiej lub spadających). W przypadku wszystkich tych trzech miar również odnotowano wyraźnie wzrosty (o 0,7-1,3 pkt proc.) względem kilkuletnich minimów raptem z lutego br.