Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego obligacje rynków wschodzących, wbrew logice, zyskują w dobie globalnych napięć.
- Jakie czynniki fundamentalne i techniczne stoją za rekordowo niskim spreadem tych aktywów.
- W jaki sposób rewolucja AI i ceny surowców nieoczekiwanie wspierają wybrane rynki.
- Gdzie analitycy wciąż widzą potencjał zwrotu, pomimo historycznie wysokich wycen.
Poprawa fundamentów, ostrożny optymizm co do rozwiązania konfliktu na Bliskim Wschodzie oraz czynniki techniczne leżą u podstaw silnych wyników tej klasy aktywów, która pomimo niedawnego wzrostu wciąż oferuje atrakcyjny profil ryzyka i zwrotu.
W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy rynki wschodzące radziły sobie lepiej niż rozwinięte
Wydarzenia geopolityczne pozostają gorącym tematem na rynkach finansowych. Jak pisze Francesco Maria Di Bella, strateg UniCredit, chociaż inwestorzy postrzegają niedawne spotkanie prezydenta USA Donalda Trumpa z jego chińskim odpowiednikiem Xi Jinpingiem jako moment zachęcający, zwłaszcza w kontekście możliwego rozwiązania wojny w Iranie i blokady Cieśniny Ormuz, ryzyka geopolityczne wydają się obecnie odgrywać kluczową rolę w decyzjach inwestycyjnych. Z teoretycznego punktu widzenia takie otoczenie nie byłoby idealne dla rynków słabiej rozwiniętych. – Jednak ostatnie wyniki rynków wskazują na coś innego – w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy rynki wschodzące radziły sobie lepiej niż rynki rozwinięte. W tym roku obligacje rynków wschodzących, denominowane w walutach twardych i lokalnych, przyniosły zwrot na poziomie prawie 1 proc., podczas gdy obligacje europejskie i amerykańskie straciły odpowiednio 0,5 proc. i 0,8 proc. – podkreśla specjalista.
Jak zauważa, początek konfliktu między USA a Iranem doprowadził jedynie do tymczasowego poszerzenia spreadu indeksu J.P. Morgan Emerging Markets Bond Index Global, który wznowił zacieśnianie na początku kwietnia po ogłoszeniu zawieszenia broni. Spread wynosi obecnie 215 pb, o 15 pb mniej niż na początku roku i, co najważniejsze, jest najniższy od czasu wielkiego kryzysu finansowego. Zacieśnianiu spreadu sprzyjały przepływy kapitału do funduszy ETF obligacji rynków wschodzących. Przepływy były ujemne w marcu, ale ponownie dodatnie w kwietniu.
Co napędza zainteresowanie inwestorów obligacjami rynków wschodzących?
– Naszym zdaniem solidne wyniki tej klasy aktywów odzwierciedlają oczekiwania, że konflikt na Bliskim Wschodzie zostanie rozwiązany w krótkim terminie, bez znaczącego wpływu na aktywność gospodarczą. Widać to również po ogólnej odporności rynków akcji. Co więcej, gwałtowny wzrost cen surowców nie jest negatywną wiadomością dla wszystkich krajów wschodzących, ponieważ sprzyja eksporterom spoza Bliskiego Wschodu – pisze Francesco Maria Di Bella.
I dodaje, że fundamenty gospodarki poprawiły się na rynkach wschodzących. – Presja inflacyjna wydaje się być pod większą kontrolą, co wskazuje na bardziej wiarygodną i niezależną politykę pieniężną. Ponadto oczekuje się, że deficyty budżetowe w tym roku będą bardziej ograniczone niż średnia historyczna w większości krajów. Z tej perspektywy rozwój sytuacji politycznej nadal stanowi niewiadomą, a wybory w Brazylii w październiku będą ważnym testem równowagi politycznej w Ameryce Łacińskiej. Ponadto kilka krajów korzysta z rewolucji w dziedzinie sztucznej inteligencji, a kraje takie jak Chile i Peru zajmują się eksportem kluczowych metali, podczas gdy Korea Południowa i Tajwan strukturalnie korzystają z dużego popytu na chipy. Indie stają się centrum centrów danych – wylicza strateg.
Jeśli chodzi o czynniki bardziej techniczne, rośnie rola inwestorów krajowych na wschodzących rynkach obligacji, co czyni te rynki bardziej stabilnymi i mniej narażonymi na zmiany polityczne. Ponadto kilka krajów ograniczyło emisję obligacji w walutach obcych, aby wzmocnić swoje waluty lokalne, co przyczyniło się do wzrostu wartości obligacji rynków wschodzących.
Czytaj więcej
Notowania długoterminowych papierów skarbowych pozostają sporo powyżej stopy referencyjnej NBP. Rynek pozostaje w przekonaniu o nadchodzącym zacieś...
Od początku 2025 roku kilka czynników wspierało silne wyniki obligacji rynków wschodzących. – Chociaż dalsze znaczące zacieśnienie wydaje się mało prawdopodobne w porównaniu z obecnym historycznym minimum, nadal dostrzegamy wartość w obligacjach rynków wschodzących w walutach obcych, ponieważ ich carry trade pozostaje atrakcyjny, a rentowność – powyżej poziomów sprzed wojny – stanowi dobrą amortyzację w przypadku dalszego wzrostu cen surowców – podsumowuje Francesco Maria Di Bella.