Reklama

OKI z większym akcentem na krajowy rynek

Opracowany przez rząd nowy produkt inwestycyjny będzie miał za zadanie rozruszać polską giełdę i skłonić do przesunięcia części oszczędności z niskooprocentowanych produktów np. do akcji. Wówczas dopiero OKI będą efektywne.
OKI z większym akcentem na krajowy rynek

Foto: AdobeStock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • W jaki sposób nowy produkt OKI ma stymulować rynek kapitałowy i wpływać na oszczędności Polaków?
  • Jakie zasady opodatkowania i zwolnień z podatku Belki dotyczą Oszczędnościowych Kont Indywidualnych?
  • Które aktywa finansowe kwalifikują się do preferencyjnego traktowania podatkowego w ramach OKI?
  • Jakie rozróżnienia stosuje się w przypadku inwestycji w aktywa zagraniczne lub walutowe?

Z tym, że wprowadzony ponad 20 lat temu "tymczasowo" podatek od zysków kapitałowych pozostanie na kolejne lata, inwestorzy i oszczędzający muszą się pogodzić, ale dla wielu oszczędzających OKI mogą okazać się trafionym produktem. Nowe rozwiązanie szykowane przez rząd częściowo zredukuje wpływ "podatku Belki" na nasz portfel, ale opłaty skonstruowane są tak, by opłacało się zaryzykować. Rząd też wsłuchał się w część postulatów branży finansowej.

Czytaj więcej

OKI to duża choć kolejna szansa dla polskiego rynku kapitałowego

Czy pójdziemy śladem Szwedów

Polskie OKI w założeniu przypominają szwedzkie ISK, w których oszczędza i inwestuje około 4 mln Szwedów, czyli zdecydowana większość pracujących. Ważniejsze jest jednak co innego – ponad połowa aktywów w ISK to akcje, bo ich konstrukcja zachęca do inwestycji. Podobnie ma być z polskimi OKI, które mają zachęcić do przesunięcia części liczonych już w bilionach złotych oszczędności Polaków z niskooprocentowanych lokat czy depozytów w bardziej efektywne instrumenty finansowe. Przypomnijmy – główne założenie OKI to zwolnienie z podatku od zysków kapitałowych oszczędności do 100 tys. zł, w tym do 25 tys. zł dla części "oszczędnościowej". Zamiast tego OKI będą obłożone rocznym podatkiem od wartości aktywów (około 0,85 proc. na start).

2,78 bln zł

sięgają łączne oszczędności Polaków, z których tylko niewielka część pracuje w najbardziej efektywnych rozwiązaniach.

Reklama
Reklama

W tym tygodniu rząd zaprezentował znowelizowany projekt ustawy o OKI, która miałaby zacząć obowiązywać od początku przyszłego roku. Rząd wsłuchał się w część postulatów instytucji z rynku kapitałowego. Ustawa w nowej odsłonie dopuszcza możliwość zawarcia umowy parasolowej, która umożliwi korzystanie z różnych form OKI (rachunek bankowy, rachunek maklerski itp.) oferowanych przez jedną instytucję (np. bank oferujący usługi maklerskie, nabywanie funduszy inwestycyjnych itp.). W tym celu stworzono pojęcie koordynatora OKI jako podmiotu uprawnionego do zawarcia umowy parasolowej, którym będzie mógł zostać bank albo podmiot maklerski. Nowy projekt dopuszcza także prowadzenie OKI przez zagraniczne firmy inwestycyjne prowadzące działalność maklerską w Polsce w formie oddziału, o co m.in. apelowało Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych.

1413 mld zł

utrzymywanych jest na bankowych depozytach. Rząd liczy, że OKI zachęcą do przesunięcia części z tych środków na rynek kapitałowy

Na nowej liście dostępnych w ramach OKI aktywów pojawiły się papiery będące przedmiotem wniosku o dopuszczenie do obrotu, a to oznacza, że na OKI będzie można inwestować w ramach IPO. Osobno wymieniono także instrumenty finansowe niebędące papierami wartościowymi, będące przedmiotem obrotu. W treści projektu ustawy po raz pierwszy wprost pojawiają się też listy zastawne.

Projekt przewiduje także waloryzację początkowej kwoty 100 tys. zł wskaźnikiem inflacji od 2030 r.

Czytaj więcej

OKI z poślizgiem. Najszybciej 1 stycznia 2027 r.

Co nie podlega podatkowi, a co tak

Dla inwestorów najważniejsze są oczywiście kryteria zwolnienia z podatku od zysków kapitałowych. W nowym projekcie zastosowano nowy mechanizm – np. w przypadku akcji, zwolnienie z podatku do 100 tys. zł dotyczyć będzie jedynie tych spółek, których kapitał zakładowy jest denominowany w złotych. To wyraźna definicja, która obejmuje spółki polskie oraz wyklucza notowane na GPW spółki zarejestrowane w innych krajach (np. Zabka Group, Pepco Group).

Reklama
Reklama

Akcje, prawa do akcji i prawa poboru wyemitowane przez spółki, których kapitał zakładowy jest denominowany w złotych, wchodzą też w skład nowej listy aktywów, tzw. „kwalifikowanych aktywów”. Oprócz wymienionych instrumentów, w gronie tym znajdują się także: obligacje denominowane w złotych, z wyjątkiem obligacji z wbudowanym instrumentem pochodnym, listy zastawne denominowane w złotych, bony skarbowe denominowane w złotych oraz środki pieniężne i należności na rachunku denominowane w złotych.

Aktywa kwalifikowane zostały zdefiniowane m.in. po to, aby jasno wskazać, jak zwolnienie z podatku od wartości aktywów ma funkcjonować w przypadku inwestowania w fundusze, w tym ETF-y. Nowy projekt ustawy zakłada, że możliwość skorzystania ze zwolnienia z podatku od wartości aktywów do 100 tys. zł dotyczyć będzie tylko tych funduszy, których polityka inwestycyjna przewiduje, że co najmniej 70 proc. aktywów stanowią aktywa kwalifikowane.

Oznacza to, że ze zwolnienia z podatku od wartości aktywów skorzystać będzie można np. w przypadku funduszy inwestujących w akcje spółek, których kapitał zakładowy jest denominowany w złotych. Nie będzie to natomiast możliwe w przypadku funduszy, których polityka inwestycyjna zakładać będzie inwestowanie ponad 30 proc. w akcje spółek, których kapitał zakładowy jest denominowany w walutach innych niż złoty.

Na OKI będzie można inwestować w aktywa denominowane w złotych lub w walutach obcych państw będących członkami Unii Europejskiej lub stronami umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym, lub członkami Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju, natomiast w przypadku inwestycji w aktywa zagraniczne inwestor będzie musiał się liczyć z brakiem możliwości skorzystania ze zwolnienia z podatku od wartości aktywów. Nie będzie go też obowiązywał standardowy podatek Belki, ponieważ ten na OKI nie występuje wcale.

Instytucja prowadząca OKI będzie zobligowana do zbadania profilu inwestycyjnego klienta, w szczególności w zakresie horyzontu inwestycyjnego oraz celu. Jak podano w projekcie, w zależności od wyniku tego badania klient może dostać informację, że jego rachunek „jest produktem o zbyt niskim poziomie potencjalnego zysku i ryzyka w stosunku do jego potrzeb inwestycyjnych”. Instytucja taka będzie też zobowiązana do poinformowania oszczędzającego o rodzajach aktywów OKI, które w większym stopniu odpowiadają jego potrzebom inwestycyjnym. Ma to być bodziec do wybierania bardziej ryzykownych instrumentów finansowych Polaków, których oszczędności w większości ulokowane są na depozytach oraz krótkoterminowych lokatach.

Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama