Na nastawienie OFE do polskich akcji wcale nie miała wpływu wojna na Bliskim Wschodzie, bo fundusze te sprzedawały tego typu papiery także w styczniu i lutym. Rosnąca pozycja pracowniczych planów kapitałowych niweluje jednak podaż polskich akcji z OFE, nawet kiedy klienci TFI wycofują oszczędności z funduszy akcji.

Hossa sprzyja emerytom

Otwarte fundusze emerytalne, składające się głównie z akcji polskich spółek, mogą chwalić się rewelacyjnymi stopami zwrotu w krótkim, średnim, ale i długim okresie. Z raportu przygotowanego przez Analizy Online wynika, że w okresie od stycznia 2014 r. do stycznia 2026 r. OFE były najlepszym rozwiązaniem z wewnętrzną stopą zwrotu (IRR) na poziomie aż 13 proc. w skali roku, czyli więcej zarówno od indeksu WIG czy WIG20 Total Return, jak i waloryzacji konta głównego w ZUS oraz funduszy akcji polskich małych i średnich spółek. „W ponad 10-letnim horyzoncie czasowym OFE pokonały praktycznie wszystkie znaczące i zróżnicowane sposoby oszczędzania na emeryturę” – czytamy.

Wysoki udział polskich akcji w funduszach emerytalnych mocno sprzyja im w wynikach. Z końcem marca wartość polskich akcji w OFE sięgała niemal 244 mld zł, co odpowiadało 80,3 proc. aktywów. Około 10,5 proc. stanowiły z kolei akcje zagraniczne. OFE dość regularnie pozbywają się jednak polskich spółek. Z raportu Trigona DM wynika, że w marcu OFE sprzedały polskie akcje za 930 mln zł. Choć marzec był miesiącem rynkowego stresu, to w przypadku OFE podaż polskich akcji była nawet niższa niż w styczniu czy lutym, gdy podaż przekraczała 1 mld zł. Łącznie zaś w I kwartale OFE pozbyły się polskich akcji za 3,3 mld zł.

Foto: GG Parkiet

Tym razem podczas rynkowych spadków w marcu podaż nie ominęła również akcji zagranicznych i wyniosła około 640 mln zł, natomiast w styczniu OFE kupiły zagraniczne akcje za 0,4 mld zł, a w lutym za kolejne 1 mld zł. Również w zeszłym roku OFE często stawiały na akcje z zagranicy. 

Czytaj więcej

Polskie akcje zyskują niemal tak, jak w poprzednim roku

– Przy braku większych transakcji na rynku pierwotnym to jest obraz, do którego OFE zdążyły już przyzwyczaić rynek. Zwłaszcza że jesteśmy jeszcze przed startem sezonu dywidend, który mógłby pomóc w finansowaniu suwaka – komentuje Maciej Marcinowski z Trigon DM. Przypomnijmy – mechanizm suwaka polega na stopniowym przenoszeniu oszczędności do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i zaczyna się automatycznie 10 lat przed emeryturą. Na koniec większość środków trafia do ZUS. Z drugiej strony część składek odprowadzanych przez pracujących ZUS transferuje do OFE. Obecnie jednak nowe napływy są ograniczone, bo system OFE został w dużej mierze wygaszony. Z wyliczeń Trigona DM wynika, że w marcu napływy z ZUS-u wyniosły 473 mln zł, zaś w całym I kwartale było to 1289 mln zł. Tymczasem transfery z tytułu suwaka ukształtowały się w zeszłym miesiącu na poziomie 1234 mln zł, co daje 3678 mln zł od początku roku. To wzrost o 41 proc. rok do roku.

Foto: GG Parkiet

A jak OFE radzą sobie w tym roku? Średnia ważona jednostka funduszy emerytalnych w marcu oczywiście spadła o 3,4 proc. Najlepszy wynik zarządzania osiągnął Bankowy OFE (minus 3,1 proc.), a najgorszy PZU OFE (spadek o 3,6 proc.). Od początku roku najlepszy jest Bankowy OFE (5,8 proc.), a najgorszy Generali OFE (3,7 proc.). Dla porównania WIG zamknął I kwartał zwyżką o 4,45 proc.

Foto: GG Parkiet

Od dłuższego czasu zakupy akcji przez OFE mają raczej charakter epizodyczny. Zwykle OFE się ich pozbywają. Tak było również w ubiegłym roku, kiedy po 11 miesiącach łączna podaż akcji z funduszy emerytalnych sięgała około 3 mld zł. Wynik ten udało się poprawić jednak w grudniu, kiedy kupiły polskie akcje aż za 1,5 mld zł, jednak w dużym stopniu był to popyt związany z transakcjami ABB. – Szacujemy że fundusze emerytalne kupiły w grudniu 2025 r. polskie akcje za około 1,5 mld zł – najwięcej od 2013 r. Niemniej jednak, popyt wynikał głównie z uczestnictwa w transakcjach na rynku pierwotnym (Allegro, Santander, Benefit i BNP Paribas), na które OFE mogły przeznaczyć około 2-2,5 mld zł. Bilans popytu i podaży na rynku wtórnym GPW był zatem ujemny, co wpisuje się w zachowania funduszy od dłuższego czasu – szacował wówczas analityk Trigona DM.

Czytaj więcej

Potężny zwrot na rynku funduszy. Kolejka do wypłat z obligacji

PPK stałym kupującym

Po drugiej stronie stołu od kilku miesięcy są jednak towarzystwa funduszy inwestycyjnych, gdzie zaczęło budzić się zainteresowanie bardziej ryzykownymi produktami, ale podstawowym wsparciem pozostają składki na pracownicze plany kapitałowe. W kwietniu aktywa pod zarządzaniem PPK przekroczyły poziom 50 mld zł. PPK rozwijają się w tempie niższym od założeń twórców, ale miesiąc po miesiącu ich pozycja na polskim rynku akcji się zwiększa – obecnie mają ulokowanych około kilkunastu miliardów złotych w tego rodzaju papierach i około 25 mld zł w akcjach ogółem. Dla porównania istniejące od lat fundusze akcji, zarządzane przez TFI, zgromadziły jak dotąd niecałe 50 mld zł, czyli ponad sześciokrotnie mniej niż OFE. Ich aktywa z kolei rosną głównie dzięki wynikom zarządzania – dwunastomiesięczne saldo sprzedaży w tej grupie sięga jedynie 1,2 mld zł, z czego w samym styczniu do funduszy akcji trafił niemal 1 mld zł. Tymczasem przed rokiem w funduszach akcji pracowało ledwie 40 mld zł. 

W marcu, w związku z dopłatami, suma składek, jakie powędrowały na PPK, była rekordowa. To w dużym stopniu zniwelowało umorzenia w funduszach akcji, które jednak nie wymazały całkiem wpłat z poprzednich miesięcy. – Klienci TFI reagowali na wojnę w Iranie pierwszymi odpływami netto z funduszy od października 2022 r. Dotyczyły one przede wszystkim funduszy dłużnych, ale fundusze akcji i mieszane również nie uniknęły odpływów. Dla funduszy akcji polskich był to najgorszy miesiąc od lutego 2025 r., natomiast ostatnie odpływy z funduszy mieszanych miały miejsce w październiku 2023 r. – wskazywał Trigon DM.

Według analityków do funduszy PPK zarządzanych przez TFI wpłynęło w marcu netto 1,2 mld zł, natomiast wraz z pozostałymi instytucjami mogło to  być 0,2 mld zł więcej, czyli razem niemal dwukrotnie więcej niż w lutym. – Na podstawie marcowych przepływów netto do poszczególnych kategorii funduszy inwestycyjnych szacujemy, że zakupy PPK lekko przewyższyły odpływy z innych kategorii i łącznie TFI kupiły w marcu akcje na GPW za około 167 mln zł – podał Marcinowski.