USA cały czas przesuwają znaczne siły w region Bliskiego Wschodu, a kilka dni temu CENTCOM przedstawił Donaldowi Trumpowi potencjalne scenariusze dalszych działań militarnych, które będą oznaczać eskalację, lub wręcz zakończenie trwającego od 8 kwietnia rozejmu. Czy jednym z nich jest operacja Project Freedom? Teoretycznie USA chcą pomóc wyprowadzić statki, które utknęły w Zatoce Omańskiej i Cieśninie Ormuz za sprawą trwającego konfliktu i irańskiej blokady, ale Teheran traktuje to jako próbę przejęcia przez Waszyngton kontroli nad ruchem w Zatoce i głośno protestuje. Co wydarzy się w ciągu najbliższych kilkunastu, czy kilkudziesięciu godzin? Zobaczymy - w każdym razie na doniesienia szybko zareaguje ropa naftowa, która podnosi się po korekcie w końcu ubiegłego tygodnia, ale i też dolar (już odbija na szerokim rynku), czy też kruszce (złoto idzie w dół). Po zeszłotygodniowej "narracji" z FED, która ujawniła narastające podziały wewnątrz tego gremium, rynek będzie traktował eskalację na Bliskim Wschodzie jako sygnał do wzrostu prawdopodobieństwa podwyżki stóp procentowych przez FED, choć obecnie jest ono niskie (około 30 proc. szans dopiero w I kwartale 2027 r.) pośrednio przez oczekiwania, co do przejęcia sterów przez Kevina Warsha w połowie maja. Z kolei sezon wyników na Wall Street pomału będzie się kończył - spółki udowodniły, że potrafią zarabiać pieniądze dla akcjonariuszy, ale za chwilę wejdziemy w "próżnię", którą wypełni bieżące makro (coraz częściej wypada mieszanie), czy też właśnie geopolityka, co może stworzyć ryzyka dla korekty.

Dzisiaj w kalendarzu makro jesteśmy już po finalnym odczycie przemysłowego indeksu PMI dla strefy euro - w kwietniu odbicie 52,2 pkt., co jest zgodne z szacunkami. Przed nami jeszcze dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku w USA o godz. 16:00. Z kolei jutro nad ranem (godz. 6:30) decyzja australijskiego RBA w temacie stóp procentowych - rynek daje 75 proc. szans na kolejną w tym roku podwyżkę stóp procentowych o 25 punktów baz., ale pojawiają się podziały.

EURUSD - kolejna fala spadkowa?

Opublikowane rano dane PMI ze strefy euro nie stały się wsparciem dla wspólnej waluty. Ta osuwa się pod presją zyskującego dolara na szerokim rynku, co z kolei napędzane jest obawami, co do eskalacji w Cieśninie Ormuz i pogorszenia się relacji USA-Iran. Jeżeli najbliższe dni będą szukaniem "pretekstów" do wznowienia ataków na Iran przez USA, to rynki nie będą czekać do końca tygodnia, tylko wcześniej dyskontować taki scenariusz. Technicznie może on oznaczać wybicie dołka z ubiegłego tygodnia przy 1,1654, czyli generalnie zejście poniżej wsparcia wokół 1,1665.

Wykres dzienny EURUSD

Wykres dzienny EURUSD

Foto: DM BOŚ

Sporządził: Marek Rogalski – główny analityk rynkowy DM BOŚ