Z tego artykułu dowiesz się:
- Co stanowią Osobiste Konta Inwestycyjne (OKI) dla polskiego rynku kapitałowego?
- Jakie cele stawiane są przed tym nowym instrumentem finansowym?
- W jaki sposób OKI mają zachęcić Polaków do aktywniejszego inwestowania?
- Jakie problemy polskiego rynku oszczędnościowego adresują wprowadzone rozwiązania?
- Które istotne zmiany i udoskonalenia projektu OKI zostały uwzględnione w procesie legislacyjnym?
Lepszy rydz niż nic – tak można by podsumować zapowiedzi obecnej koalicji rządzącej odnośnie do likwidacji podatku od zysków kapitałowych, które ostatecznie ewoluowały do nowego produktu, czyli osobistego konta inwestycyjnego. Jego start został jednak przesunięty na początek kolejnego roku. Czasu na dopieszczenie OKI jest zatem nieco więcej, aczkolwiek rząd przychylił się już do kilku pomysłów sugerowanych przez branżowe instytucje.
Czytaj więcej
Zanosiło się na to już od pewnego czasu, ale teraz mamy już tego potwierdzenie. OKI nie ruszą w p...
Nie tak prosto
Choć oszczędności Polaków rosną z roku na rok i liczone są już w bilionach złotych, to w większości utrzymywane są na niskooprocentowanych lokatach i depozytach. Wyraźną przewagę bezpiecznych rozwiązań w strukturze oszczędności trudno uznać za najbardziej efektywne pomnażanie kapitału. W tym sensie rynek spore nadzieje wiąże z OKI, które skonstruowano tak, by zachęcały do wyjścia poza utarte w ostatnich latach schematy. Przypomnijmy – mimo kilku lat wzrostów na krajowym parkiecie, mało kto w Polsce w tym czasie zainteresował się rynkiem akcji. Sam rynek z kolei zmaga się raczej z ucieczką kolejnych spółek aniżeli bogatą ofertą debiutów. Przyczyn takiego stanu rzeczy można upatrywać w trudnych lekcjach dla inwestorów z poprzednich lat, niskim poziomie zaufania do instytucji publicznych czy wreszcie biurokracji, która utrudnia transformację Polaków z oszczędzających w inwestorów. Część ekspertów zwraca też uwagę, że w polskim systemie finansowym dominującą pozycję mają bankowe grupy kapitałowe, którym promocja bardziej ryzykownych instrumentów po prostu się nie kalkuluje. OKI mają zmienić obraz oszczędności Polaków. Główną zaletą kont ma być zwolnienie z „podatku Belki” do 100 tys. zł – dla produktów o charakterze inwestycyjnym. W przypadku produktów o charakterze oszczędnościowym limit zwolnienia ma wynosić 25 tys. zł (w ramach całego limitu 100 tys. zł). Autorzy projektu OKI liczą, że znacznie przyczynią się one do popularyzacji inwestowania na giełdzie. Rząd zakłada, że dzięki temu rozwiązaniu na giełdę może popłynąć nawet 100 mld zł.