18 czerwca minął termin apelacji od wyroku Książęcego Sądu Okręgowego w Liechtensteinie w sporze o władzę w TiVi Foundation – fundacji założonej przez Zygmunta Solorza, do której należy kontrolny pakiet akcji Cyfrowego Polsatu, najważniejszej części imperium zbudowanego przez biznesmena. – Mogę potwierdzić, że apelacja została złożona 18 czerwca. Oznacza to, że sprawa jest w toku, a decyzja sądu pierwszej instancji nie jest ostateczna ani wiążąca – przekazał nam we wtorek mec. Radosław Kwaśnicki, prawnik pracujący obecnie dla Zygmunta Solorza.
Miliarder zapowiedział, że się odwoła po tym, jak w maju sąd pierwszej instancji orzekł po myśli jego dzieci. Aleksandra, Piotr i Tobias stoją na stanowisku, że 2 sierpnia 2024 r. ojciec przekazał im kierownictwo w TiVi Foundation, zachowując prawo weta i pożytki płynące z posiadanego majątku. Zygmunt Solorz domaga się przed sądem stwierdzenia, że miał prawo odwołać tę decyzję i tłumaczył, że został wprowadzony w błąd. Zdanie miał zmienić pod wpływem żony Justyny Kulki oraz wieloletniego doradcy prawnego dr Jerzego Modrzejewskiego.
Czytaj więcej
Fiasko rozmów, które miały zakończyć się sprzedażą przez ZE PAK projektu elektrowni gazowej PGE,...
„Sąd w pełni uznał nasze racje i oddalił powództwo ojca. Jego otoczenie próbowało zanegować ważność oświadczenia, którym zrzekł się aktywnej kontroli nad Fundacją TiVi, będącą właścicielem Grupy Polsat Plus. Decyzja sądu jest jednak jasna. Postanowienia statutu Fundacji TiVi uruchamiające nieodwołalną sukcesję są ważne. Sąd podkreślił także, że nigdy nie wprowadziliśmy w błąd i nie oszukaliśmy naszego ojca” – oświadczyły dzieci w maju.
Simon Ott z kancelarii Schurti Partners pracujący dla Zygmunta Solorza ocenił na łamach magazynu „Forbes”, że Książęcy Sąd Apelacyjny może wydać decyzję w tym roku, ale że to nie zakończy sprawy.