OT Logistics po raz drugi przesunął termin rozpoczęcia publicznej oferty akcji. Dlaczego?
W Komisji Nadzoru Finansowego musimy uzupełnić dokumentację związaną z planowanym upublicznieniem naszych akcji. Potrzebujemy na to kilka dni. Dlatego rozpoczęcie zapisów w transzy inwestorów indywidualnych oraz proces budowania księgi popytu przesunęliśmy na najbliższy poniedziałek. Korzystając z okazji chciałbym serdecznie przeprosić wszystkich inwestorów za powstałe zamieszanie.
Ile pieniędzy chcecie pozyskać od inwestorów?
Chcemy zgodnie z zapisami zawartymi w prospekcie emisyjnym pozyskać około 50 mln zł.
Zarząd od kilku dni spotyka się w różnych miastach Polski z inwestorami podczas tzw. roadshow. Czy jest zainteresowanie waszymi akcjami i ile inwestorzy są skłonni zainwestować w spółkę?
O szczegółach spotkań nie mogę mówić. Najbliższe dni pokażą, jaki rezultat osiągniemy w zapisach.
Na co przeznaczycie pozyskane pieniądze?
Nasze główne cele strategiczne dotyczą trzech inwestycji zaplanowanych w polskich portach. Chodzi o zakup Bałtyckiego Terminalu Drobnicowego Gdynia, Portu Drobnicowego w Szczecinie oraz budowy terminalu masowego w Gdańsku. Wszystkie te projekty chcielibyśmy zrealizować jak najszybciej. Ze względu na trwające procedury dziś nie jesteśmy w stanie powiedzieć, którą inwestycję rozpoczniemy pierwszą i czy będzie szansa na sfinalizowanie wszystkich tych przedsięwzięć, chociażby dlatego, że nie wszystko zależy dziś od nas. Niezależnie od tego pieniądze z emisji posłużą przede wszystkim do sfinansowania tego projektu, który pozyskamy jako pierwszy.
A co z finansowaniem kolejnych inwestycji?
Przyjęliśmy taką zasadę, że najpierw finansujemy inwestycje z pieniędzy uzyskanych z emisji akcji, potem ze środków własnych i finansowania dłużnego.
Z jakiej inwestycji zrezygnujecie, jeśli emisja zakończy się fiaskiem?
Nie zamierzamy rezygnować z żadnego projektu. Oczywiście posiadamy plan B na wypadek niepowodzenia oferty, ale na dziś nie ma sensu o nim mówić, zwłaszcza że, tak jak wspomniałem, jestem dobrej myśli, jeżeli chodzi o powodzenie emisji.
Jednym z czynników często decydujących o tym, czy oferta się sprzeda czy nie, jest tzw. lock-up, czyli zobowiązanie się dotychczasowych udziałowców do niezbywania przez pewien czas posiadanych akcji. Jak to wygląda w przypadku OT Logistics?
Jeśli oferta zakończy się pełnym sukcesem, udział I Funduszu Mistral spadnie z 75 proc. do 58,9 proc. Z kolei w przypadku zarejestrowanej w Luksemburgu firmy NPN II udział w naszej spółce spadnie z 25 proc. do 10,5 proc. Zgodnie z informacjami podanymi w prospekcie, akcjonariusze ci wyrazili wolę zawarcia umów lock-up. Jeśli do tego dojdzie, spółka poinformuje o tym odpowiednim aneksem do prospektu.
Jakie wyniki zamierzacie osiągnąć w tym roku?
Tak jak każda spółka, chcielibyśmy je poprawić. O ile – tego nie mogę powiedzieć, bo prognozy nie opublikowaliśmy i nie zamierzamy. Jednym z głównych problemów przy szacowaniu naszych wyników są planowane inwestycje. Realizacja którejkolwiek z nich wpłynie istotnie na nasze finanse. Zawsze staramy się z optymizmem patrzeć w przyszłość. Takie nastawienie pomaga realizować cele biznesowe.
Do niedawna po około jednej trzeciej wpływów osiągaliście z transportu śródlądowego, spedycji kolejowej i morskiej oraz usług portowych. Jak to będzie wyglądać po realizacji zaplanowanych inwestycji?
Za 2012 rok z transportu śródlądowego oraz spedycji morskiej i kolejowej osiągnęliśmy po około 40 proc. przychodów. Usługi portowe stanowiły około 12 proc. przychodów. Jeśli wszystkie trzy cele emisyjne uda się sfinalizować, to około 30 proc. przychodów będzie pochodzić z usług portowych. Niejako przy okazji wzrosną też wpływy ze spedycji morskiej i kolejowej, gdyż jest to działalność mocno powiązana z usługami portowymi.
Nie za bardzo uzależniacie działalność grupy od jednego segmentu rynku logistycznego?
Absolutnie nie. Usługi portowe dają największe marże w naszej branży i dlatego je rozwijamy. Na stabilnym poziomie pozostają za to marże i wpływy, jakie uzyskujemy z transportu śródlądowego, kiedyś naszej podstawowej działalności.
Jak ocenia pan sytuację w branży logistycznej w Polsce?
Patrzę na branżę z dużymi nadziejami. Rynek, na którym działamy, systematycznie się rozwija. W procesie tym aktywnie uczestniczymy. Liczę, że w kolejnych latach będzie podobnie, a Grupa OT Logistics nadal będzie coraz istotniejszym i silniejszym elementem tego rynku.
Przychody rosną
OT Logistics to grupa specjalizująca się w transporcie śródlądowym, spedycji kolejowej i morskiej oraz usługach portowych. W ubiegłym roku wypracowała prawie 466,8 mln zł skonsolidowanych przychodów. Była to najwyższa sprzedaż w historii grupy, w czym pomógł zarówno rozwój organiczny, jak i przejęcia. W ubiegłym roku lekko spadł za to czysty zarobek firmy – wyniósł 25,4 mln zł wobec 27,7 mln w 2011 r.