Od połowy sierpnia rentowność amerykańskich obligacji dziesięcioletnich osunęła się z okolic 4,35 proc. do 4,23 proc. przy jednocześnie dość stabilnym zachowaniu eurodolara. Spadki rentowności (wzrosty cen) możemy też zaobserwować m.in. na rynku niemieckim, ale już np. w Polsce papiery skarbowe w ostatnich dwóch tygodniach przeceniają się (oprocentowanie rośnie), co zapewne jest efektem czynników krajowych, podobnie jak we Francji, gdzie dochodowość papierów dziesięcioletnich wzbiła się na poziomy najwyższe od pięciu miesięcy.
Powell w potrzasku
Ostatnie tygodnie przynoszą umocnienie amerykańskiego rynku papierów skarbowych. Z perspektywy polityki monetarnej kluczowym wydarzeniem września ma być wyczekiwana obniżka stóp procentowych w USA. Obecnie rynek jest niemal przekonany o tym, że do niej dojdzie. Oczekiwania scementowały się zwłaszcza po ostatnim wystąpieniu przewodniczącego Fedu, ale czy decyzja o obniżce jest już przesądzona?
– Rynek z niecierpliwością wyczekiwał na wystąpienie prezesa Fedu na sympozjum w Jackson Hole. Pokładano wielkie nadzieje, że podczas przemówienia Jerome Powell nakreśli ścieżkę przyszłych obniżek stóp procentowych. W powszechnym odbiorze wystąpienie najważniejszego bankiera centralnego zostało zinterpretowane gołębio – przypomina Fryderyk Krawczyk, dyrektor departamentu zarządzania aktywami, VIG/C–Quadrat TFI. Jak podkreśla, rynkowe oczekiwania wskazują na prawie pewną obniżkę stóp we wrześniu.
Fed jest jednak w rozkroku – sytuacja rynku pracy od miesięcy pogarsza się, ale z kolei inflacja utrzymuje się powyżej celu banku centralnego.
– Przysłuchując się uważniej wystąpieniu Powella w Jackson Hole ciężko nie odnieść wrażenia, że w samym banku centralnym ma miejsce debata na temat tego, który czynnik w polityce monetarnej jest teraz bardziej istotny – stymulowanie wzrostu gospodarczego, aby zapobiec wzrostowi bezrobocia, czy bezwzględna walka z inflacją. Z wypowiedzi prezesa Fedu wynika, że jest to nie lada zagwozdka dla członków komitetu – podkreśla Krawczyk. Jak przyznaje, przed nami jeszcze szereg danych makroekonomicznych, które przybliżą stan gospodarki przed wrześniowym posiedzeniem. – W naszej opinii cięcie stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu nie jest przesądzone. Chociaż ostatnie dość bezprecedensowe naciski na przewodniczącego Fedu ze strony administracji prezydenckiej mogą doprowadzić, że nawet merytoryczna decyzja o luzowaniu polityki monetarnej może być odebrana jako częściowe porzucenie neutralności przez bank centralny. W takim przypadku uważamy, że odbiór rynkowy tej decyzji mógłby być negatywny i wręcz zwiększyć premię terminową na długim końcu amerykańskiej krzywej dochodowości – twierdzi ekspert VIG/C–Quadrat TFI.