Wędrujące oszczędności
Czy wraz ze spadkiem oprocentowania Polacy będą uciekać od banków, czy też przebierać w ofertach? Z raportu Santander Consumer Banku “Polaków portfel własny: oszczędny jak Polak” wynika, że 44 proc. Polaków regularnie przegląda produkty bankowe związane z oszczędzaniem. Najczęściej robią to osoby w wieku 60+ (51 proc.) oraz czterdziestolatkowie (50 proc.). Najmniej respondentów wskazało tę opcję wśród najmłodszej grupy wie-kowej 18-29 lat (37 proc.). W badaniu widać także pewne zależności względem miejsca zamieszkania – najczęściej oferty instytucji finansowych przeglądają mieszkańcy największych aglomeracji (49 proc.) i małych miasteczek (47 proc.).
A co widzą? W oczy kłują oferty promocyjne, skierowane do nowych klientów, zakładających konta. I okazuje się, że Polacy są skłonni przenieść zgromadzone środki do innego banku, jeśli napotkają tam korzystniejsze warunki. Mimo że 42 proc. klientów pozostaje przy jednym banku lub produkcie, 49 proc. deklaruje, że zdarzyło im się przenieść oszczędności ze względu na lepszą ofertę, z czego 21 proc. robi to regularnie, a 28 proc. rzadko.
– 49 proc. kobiet w porównaniu z 34 proc. mężczyzn deklaruje lojalność wobec jednego banku, co świadczy o większym przywiązaniu pań do wybranej instytucji. Podobną tendencję wykazują także najmłodsi respondenci w wieku 18-29 lat, z których aż połowa deklaruje, że nie przenosi oszczędności lub nie zmienia wybranego produktu. Z drugiej strony najstarsi ankietowani w wieku 60+ lat (28 proc.) częściej niż ci z młodszych grup wiekowych deklarowali, że regularnie zmieniają miejsce, w którym lokują odłożone pieniądze – mówi Magdalena Drążkowska, starsza menedżerka ds. produktu z Departamentu Zarządzania Finansowego Santander Consumer Banku.
I nic dziwnego. Jak wynika z danych NBP, średnie oprocentowanie nowych i renegocjowanych umów złotowych wyniosło w czerwcu 3,82 proc. wobec 4,07 proc. w styczniu tego roku, 4,12 rok wcześniej i 4,42 proc. w styczniu 2024 r. Poniżej tej wartości są przede wszystkim lokaty powyżej roku: 3,07 proc. na koniec czerwca wobec 4,13 proc. w styczniu 2024. A to i tak więcej niż w niektórych miesiącach ub.r., kiedy spadało nawet do 2,42 proc.