Lipiec pokazał, że Polacy mogą i oszczędzać, i kupować

W lipcu wzrosła sprzedaż detaliczna, ale i zwiększyły się terminowe oszczędności Polaków. Następne miesiące mogą przynieść obniżki stóp procentowych NBP, a co za tym oprocentowanie depozytów. Czy ruszy konsumpcja?

Publikacja: 31.08.2025 11:03

Lipiec pokazał, że Polacy mogą i oszczędzać, i kupować

Foto: Adobestock

Jak poinformował NBP, w lipcu wartość zaliczanych do podaży pieniądza M3 depozytów i innych zobowiązań w sektorze gospodarstw domowych wzrosła o 7,6 mld zł, tj. 0,5 proc., do 1 384,4 mld zł. Zadłużenie netto sektora również wzrosło – o 5,0 mld zł, tj. 0,6 proc., do 813,6 mld zł.

Co ciekawe, mimo wzrostu sprzedaży detalicznej, za zwiększenie depozytów odpowiadały lokaty terminowe, których wartość zwiększyła się o niemal 6,4 mld zł.

Sprzedażowe zaskoczenie

– Sprzedaż detaliczna w cenach stałych w lipcu wzrosła o 4,8 proc. r/r wobec wzrostu o 2,2 proc. r/r w czerwcu, a dynamika przewyższyła nasze i rynkowe oczekiwania (3,5 proc., rynek 3,1 proc.) – komentowali ekonomiści PKO BP

– Konsumpcja prywatna potwierdza, że jest czarnym koniem 2025 r. – stwierdzili ekonomiści Banku Pekao. Zauważyli, że sprzedaż dóbr trwałych wróciła do dobrej formy po słabym czerwcu. Sprzedaż samochodów znów rośnie w dwucyfrowym tempie a sprzedaż mebli i sprzętu RTV i AGD wzrosła o 15,3 proc. r/r (drugi najlepszy wynik w tym cyklu).

Zaskoczyła ich idąca w górę sprzedaż tekstyliów, odzieży i obuwia. – Nie wygląda to naszym zdaniem na efekt pogody (bo ta nie ma znaczenia w lipcu), a raczej na wzrost skłonności do konsumpcji – to najważniejsze podsumowanie danych.

Czytaj więcej

Blika lubią starzy i młodzi, a liczba użytkowników stale rośnie

Stopy NBP w dół

Czy rosnąca konsumpcja oznacza zmniejszenie dynamiki oszczędności? Lipiec pokazał, że niekoniecznie – ale był to czas, kiedy wprawdzie banki obniżały oprocentowanie depozytów, ale jeszcze nie zrobiła tego Rada Polityki Pieniężnej. Ale niedługo to uczyni.

Jak zauważa Dawid Róg, dyrektor oddziału Lendi w Łodzi, wrześniowe posiedzenie RPP może okazać się jednym z kluczowych momentów w drugiej połowie roku. – Z jednej strony inflacja wyhamowała i znajduje się w pasmie celu NBP, co daje przestrzeń do dalszego łagodzenia polityki pieniężnej. Z drugiej strony wciąż widoczne są ryzyka związane z cenami usług i zbliżającym się odmrożeniem taryf energii i ciepła od października. To sprawia, że Rada będzie musiała balansować pomiędzy chęcią wspierania gospodarki, a ostrożnością wobec przyszłych odczytów inflacyjnych – stwierdza ekspert Lendi. Według niego scenariusz bazowy na wrzesień to obniżka o 25 pb, do 4,75 proc. Ekonomiści zakładają jednak, że na tym cykl się nie zakończy. Do końca roku możliwe są łącznie redukcje rzędu 0,5–0,75 pkt proc.

Jak jednak dodaje Dawid Róg, w przypadku silniejszego wzrostu cen usług lub bardziej dotkliwego niż przewiduje NBP skoku rachunków za energię jesienią, RPP może zdecydować się na pauzę i ostrożniejsze tempo obniżek. – Dlatego rynek będzie szczególnie uważnie czytał wrześniowy komunikat Rady – nie tylko samą decyzję, ale i wskazówki co do ścieżki stóp w kolejnych miesiącach – podsumowuje.

Czytaj więcej

Przestępcy publikują fałszywe oferty inwestycyjne, tradycyjnie uderzają w klientów banków

Wędrujące oszczędności

Czy wraz ze spadkiem oprocentowania Polacy będą uciekać od banków, czy też przebierać w ofertach? Z raportu Santander Consumer Banku “Polaków portfel własny: oszczędny jak Polak” wynika, że 44 proc. Polaków regularnie przegląda produkty bankowe związane z oszczędzaniem. Najczęściej robią to osoby w wieku 60+ (51 proc.) oraz czterdziestolatkowie (50 proc.). Najmniej respondentów wskazało tę opcję wśród najmłodszej grupy wie-kowej 18-29 lat (37 proc.). W badaniu widać także pewne zależności względem miejsca zamieszkania – najczęściej oferty instytucji finansowych przeglądają mieszkańcy największych aglomeracji (49 proc.) i małych miasteczek (47 proc.).

A co widzą? W oczy kłują oferty promocyjne, skierowane do nowych klientów, zakładających konta. I okazuje się, że Polacy są skłonni przenieść zgromadzone środki do innego banku, jeśli napotkają tam korzystniejsze warunki. Mimo że 42 proc. klientów pozostaje przy jednym banku lub produkcie, 49 proc. deklaruje, że zdarzyło im się przenieść oszczędności ze względu na lepszą ofertę, z czego 21 proc. robi to regularnie, a 28 proc. rzadko.

– 49 proc. kobiet w porównaniu z 34 proc. mężczyzn deklaruje lojalność wobec jednego banku, co świadczy o większym przywiązaniu pań do wybranej instytucji. Podobną tendencję wykazują także najmłodsi respondenci w wieku 18-29 lat, z których aż połowa deklaruje, że nie przenosi oszczędności lub nie zmienia wybranego produktu. Z drugiej strony najstarsi ankietowani w wieku 60+ lat (28 proc.) częściej niż ci z młodszych grup wiekowych deklarowali, że regularnie zmieniają miejsce, w którym lokują odłożone pieniądze – mówi Magdalena Drążkowska, starsza menedżerka ds. produktu z Departamentu Zarządzania Finansowego Santander Consumer Banku.

I nic dziwnego. Jak wynika z danych NBP, średnie oprocentowanie nowych i renegocjowanych umów złotowych wyniosło w czerwcu 3,82 proc. wobec 4,07 proc. w styczniu tego roku, 4,12 rok wcześniej i 4,42 proc. w styczniu 2024 r. Poniżej tej wartości są przede wszystkim lokaty powyżej roku: 3,07 proc. na koniec czerwca wobec 4,13 proc. w styczniu 2024. A to i tak więcej niż w niektórych miesiącach ub.r., kiedy spadało nawet do 2,42 proc.

Oszczędzanie
Przestępcy publikują fałszywe oferty inwestycyjne, tradycyjnie uderzają w klientów banków
Oszczędzanie
Blika lubią starzy i młodzi, a liczba użytkowników stale rośnie
Oszczędzanie
Blik to najpopularniejsza wśród młodych Polaków forma płatności
Oszczędzanie
Polacy deklarują oszczędzanie, a odsetki coraz mniej zachęcają
Materiał Promocyjny
Jak sfinansować rozwój w branży rolno-spożywczej?
Oszczędzanie
Polacy korzystają z zabezpieczeń instytucji finansowych i je oceniają
Oszczędzanie
Chińczycy powinni wydawać, Polacy – wydawać i oszczędzać jednocześnie