Trzy z rzędu długie czarne świece właściwie bez istotnej kontry kupujących – taki jest obraz drugiej połowy minionego tygodnia na GPW. Cały tydzień WIG20 zamknął ze spadkiem o 3 proc., a od najwyższego poziomu w tym roku oddalił się już o 7,9 proc.
Sam piątek stał pod znakiem przeceny banków, którym zapewne nie pomógł niższy od oczekiwań odczyt inflacji i zarazem bliższa perspektywa cięć stóp procentowych. PKO BP i Alior kończyły piątek z ponad 3-proc. spadkiem, a mBank stracił 2,6 proc. Pozytywnie na wspomniane wieści reagowały jednak spółki handlowe. Na czele indeksu dużych spółek plasowało się Dino Polska z 0,7-proc. umocnieniem, a za nim LPP, które zyskało 0,4 proc. Wspomniane Dino wciąż nie podniosło się jednak po przecenie w reakcji na wyniki za II kwartał, ale stara się uklepać dno w okolicach 45 zł.
Co do całego WIG20, to na koniec tygodnia, tracąc 1,22 proc., indeks znalazł się 6 pkt poniżej 2800 pkt, podczas gdy tydzień wcześniej był powyżej 3000 pkt, a inwestorzy myśleli raczej o kolejnych rekordach. Atmosferę na krajowym rynku popsuł pomysł Ministerstwa Finansów, które chce na banki nałożyć wyższe podatki, ale w ostatnich dniach gorszym zachowaniem odznaczały się także europejskie rynki, zwłaszcza francuski z powodu kryzysu politycznego. Piątek przyniósł zaś spadki także w USA. Przypomnijmy, że w środę poznaliśmy wyniki Nvidii, która tym razem nie przebiła istotnie oczekiwań inwestorów. W czwartek mogło się wydawać, że amerykański rynek to przełknie – mimo spadków samej Nvidii, Nasdaq kończył dzień na plusie, natomiast S&P 500 zdołał jeszcze nawet ustanowić rekord. W piątek jednak technologiczna spółka zniżkowała o 3 proc. i to już nie mogło pozostać bez wpływu na S&P 500 i Nasdaq. Ten pierwszy w czasie zamykania się europejskich parkietów tracił 0,8 proc., natomiast indeks firm technologicznych był 1,25 proc. pod kreską. Na najniższe poziomy od trzech tygodni zszedł niemiecki DAX.
Sierpień dość boleśnie przerywa niespotykaną serię wzrostów krajowego rynku, która trwała od grudnia ubiegłego roku. Na wykresie tygodniowym mamy trzy z rzędu spadkowe świece i zejście poniżej szczytów z połowy maja. To jasny sygnał przerwania trendu wzrostowego i zapowiedź kontynuacji spadków. Na wykresie miesięcznym powstała świeca spadającej gwiazdy, która sygnalizuje negatywne perspektywy dla GPW w średnim terminie. Na GPW podaż nie omija także średnich spółek. Spadki mWIG40 nie zatrzymały się na dołku z początku sierpnia – indeks drugiej linii przedsiębiorstw cofnął się do poziomów z końca czerwca. Przed spadkiem w wymiarze miesięcznym obronił się tylko sWIG80, który zakończył sierpień dokładnie w tym samym miejscu, gdzie był na koniec lipca.