Z tego artykułu się dowiesz:
- Jakie są główne przyczyny złej kondycji finansów publicznych w Polsce?
- Jakie sygnały ostrzegawcze wskazują na konieczność reform budżetowych?
- Dlaczego autorzy raportu uważają redukcję wydatków za kluczową strategię uzdrowienia finansów publicznych?
- Jakie konkretne reformy w zakresie transferów socjalnych i systemu emerytalnego są proponowane przez ekspertów?
- Jakie mogą być długoterminowe korzyści z wdrożenia proponowanych reform dla gospodarki i obywateli?
– Przyczynkiem do napisania raportu był dla FOR i WEI bardzo słaby stan finansów publicznych i złe dla nich perspektywy – tłumaczył w czasie wtorkowej prezentacji raportu Marcin Zieliński, prezes i główny ekonomista Forum Obywatelskiego Rozwoju.
Sytuacja finansów publicznych w Polsce: tak dalej nie można
Zdaniem autorów raportu sytuacja finansów publicznych w Polsce znalazła się w punkcie, który wymaga nie tylko uwagi, ale przede wszystkim natychmiastowych i odważnych działań. W lipcu 2024 r. nasz kraj po raz trzeci w historii został objęty procedurą nadmiernego deficytu. To sygnał ostrzegawczy ze strony Unii Europejskiej, wskazujący, że obecna polityka budżetowa jest na dłuższą metę nie do utrzymania. – Problem, przed którym stoimy, nie wynika jedynie z czynników zewnętrznych, takich jak konieczność modernizacji armii. Dane najnowszego raportu PKO BP pokazują, że choć zbrojenia są istotnym kosztem, to za wzrost wydatków w latach 2022-2025 odpowiadają one jedynie w 25 proc. Głównym motorem pęcznienia budżetu są transfery pieniężne, generujące aż 40 proc. tego wzrostu – oceniają FOR i WEI.
Czytaj więcej
W poniedziałek prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę budżetową na 2026 rok i skierował ją do T...
I wskazują najważniejsze sygnały ostrzegawcze: * Wydatki przekraczające 50 proc. PKB. W 2025 r. Polska stała się liderem wydatków w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, wyprzedzając średnią o ponad 4 pkt. proc. * Rekordowy deficyt. Według prognoz Komisji Europejskiej, w 2025 r. deficyt może sięgnąć 6,8 proc. PKB. * Spiralne zadłużenie. Jeśli nie podejmiemy reform, dług publiczny, który przed pandemią wynosił 45 proc. PKB, może osiągnąć niemal 76 proc. PKB do 2030 r. * Koszty obsługi długu. Już teraz prognozy mówią, że przekroczą one 2 proc. PKB, co oznacza, że miliardy złotych zamiast na rozwój, będą wydawane na spłatę odsetek.