Rozmowa z ministrem finansów i gospodarki Andrzejem Domańskim otworzyła Forum Gospodarcze „Rzeczpospolitej”. Zastępca redaktora naczelnego dziennika „Rzeczpospolitej” Cezary Szymanek wrócił do wypowiedzi ministra sprzed kilku dni, w której deklarował, że Polska gospodarka będzie wśród trzech największych w Unii Europejskiej za 10 lat.

– To będzie wysiłek wszystkich. Zarówno strony rządowej, jak i przede wszystkim polskich przedsiębiorców. Siłę polskiej gospodarki budują polscy przedsiębiorcy. Lista 500 to lista 500 silników napędzających nasz wzrost gospodarczy – mówił Domański.

– Według ostatniej prognozy Międzynarodowego Funduszu Walutowego w ciągu najbliższych 5 lat Polska będzie rosła w tempie dwukrotnie wyższym niż średnia dla Unii Europejskiej. Nasz głos, dzięki temu, że jesteśmy w gronie największych gospodarek świata, już jest słyszany w Brukseli. Mamy coraz więcej do powiedzenia. Nasze możliwości wpływu, nasz soft power, coraz szybciej rosną. Nie chcę ścigać się na opowieści, kiedy dogonimy Wielką Brytanię, kiedy przegonimy kolejne kraje. Zależy mi na tym, żeby za 10 lat Polska była w grupie trzech najbardziej wpływowych gospodarek w Unii Europejskiej i przez wpływ nie rozumiem tylko wielkości PKB per capita skorygowanego o współczynniki siły nabywczej. Mnie zależy na tym, żebyśmy w olbrzymim stopniu sterowali Unią Europejską, żebyśmy to my nadawali kierunki rozwoju tak jak nadaliśmy kierunek deregulacyjny, przecież to Polska rozpoczęła dyskusję o deregulacji – kontynuował minister finansów.

W kontekście awansu Polski do trzech największych gospodarek w Europie, Domański odpowiedział również na pytanie, czy wiązałoby to się z przystąpieniem naszej kraju do strefy Euro. - Nie ma w Polsce w tej chwili poparcia. Moje relacje z NBP czasami bywają napięte, ale uważam, że polityka RPP, polityka kształtowania stóp procentowych w Polsce jest lepiej dostosowana do cyklu gospodarczego, w którym się znajdujemy, niż gdyby te stopy określał Europejski Bank Centralny. Jeżeli rozwijamy się obecnie w tempie 3,5 proc., a Niemcy mają prognozę na 2026 roku na poziomie 0,5 proc. PKB, jeżeli bezrobocie w Polsce wynosi 3 proc., a w Finlandii bodajże 12-13 proc., to oczywiste jest, że niezależna polityka monetarna jest dla nas korzystna - odpowiedział.

Andrzej Domański: Ważne jest, by budować siłę polskich firm na rynku ukraińskim

Domański podsumował również swoją wizytę w Kijowie, gdzie towarzyszyli ministrowie przedstawiciele 50 społek z sektora prywatnego. - Wróciłem w sobotę rano, s dosłownie 20 godzin później mieliśmy informacje o chyba najbardziej brutalnym ataku na Kijów od początku pełnoskalowej rosyjskiej inwazji. Jest dla mnie to kolejnym potwierdzeniem tego, że mówiąc o Ukrainie, mówiąc o wsparciu Ukrainy, mówimy tak naprawdę o zapewnieniu bezpieczeństwa Polsce i całej Europie. W Kijowie znacząca część naszych rozmów była poświęcona dwóm istotnym obszarom, czyli dotyczącym bezpieczeństwa militarnego -  duży panel dotyczący przemysłu dronowego. Wiemy, że tutaj możemy korzystać z ukraińskich doświadczeń z ukraińskich technologii, z ukraińskiego know how. Z kolei polskie firmy mają kapitał i mają chęć, aby wchodzić chociażby w spółki joint venture z ukraińskimi partnerami - relajconował.

- Drugi obszar, myślę, że też bardzo ważny, to bezpieczeństwo energetyczne. Wiemy, że na tej geopolitycznej mapie zależności energetycznych dochodzi do bardzo dynamicznych zmian. Polska ma ambicje, aby być hubem gazowym dla całego regionu Europy Środkowo- Wschodniej. Mamy potężne inwestycje i logistykę w sektorze gazowym. Rozmawialiśmy z partnerami ukraińskimi na temat możliwości zwiększenia dostaw gazu, sprzedaży gazu na rynek ukraiński. Mamy z ich strony zainteresowanie - dodał.

Minister zapowiedział, że zamiesiąc w Gdańsku, podczas Konferencji Odbudowy Ukrainy, zostaną zawierane konkretne umowy. - Są w tej chwili przygotowywane i negocjowane. - Dla mnie też jest istotne, aby budować tę płaszczyznę gospodarczą, ale długoterminowo, siłę gospodarki, siłę polskich firm, zasięg polskich firm na rynku ukraińskim - mówił.