Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są prognozy Bain & Company dla globalnego rynku finansowego na 2030 r.
  • Jak zmienia się układ sił na rynku, kto i dlaczego odbiera udziały tradycyjnym bankom.
  • Jak wygląda konkurencja banków i fintechów w Polsce.
  • Jaką strategię muszą przyjąć banki, aby nie stracić dominującej pozycji i klientów?
  • Jaką rolę w przyszłości sektora odegrają sztuczna inteligencja, dane i zaufanie klientów.

Choć banki nadal notują wysoką rentowność, ich dominacja systematycznie maleje – ostrzega w najnowszym raporcie Bain & Company. Coraz większą część rynku przejmują bowiem fintechy, platformy technologiczne, private credit oraz nowe modele płatności oparte m.in. na stablecoinach i sztucznej inteligencji.

Fintechy i nowe technologie kontra banki

Tradycyjne banki już od jakiegoś czasu tracą rynek, a w najbliższych latach procesy te mogą gwałtownie przyspieszyć. Według analiz Bain & Company obecnie ich udział w globalnej dostępnej puli przychodów, szacowanej na 8–10 bilionów dolarów, wynosi ok. 80 proc. Na początku lat 2000. tradycyjne banki posiadały około 95 proc. rynku (szacowanego wtedy na 2,9 bln dolarów) , podczas gdy nowi gracze i podmioty alternatywne zaledwie ok. 5 proc. Do 2030 r. proporcje te mogą gwałtownie zmienić się odpowiednio do 65 proc. oraz 35 proc., przy puli przychodów wynoszącej 15–17 bln dolarów.

Warto przy tym zauważyć, że przy szybko rosnącym rynku ubytek dochodów banków z tytułu utraty pozycji może być na pierwszy rzut oka niezauważalny – a nawet nominalnie ich przychody nadal będą rosły. Jeśli prognozy Bain się sprawdzą, w 2030 r. globalne przychody tradycyjnego sektora mogłyby przecież wynosić 9,7–11 bln dolarów wobec 6,4–8 bln dolarów obecnie. A jednak erozja na rzecz alternatywnych podmiotów ma postępować i to praktycznie we wszystkich obszarach. Według szacunków Bain &Company najmocniej trendy te dotykają segmentu zarządzania majątkiem, ale nie omijają bankowości detalicznej (w tym kredytów, hipotek, depozytów, płatności). A także, choć w najmniejszym stopniu – bankowości korporacyjnej.

Czytaj więcej

Trade Republic wytacza ciężkie działa w walce o klientów

Gdzie Revolut i XTB zdobywają klientów

Zjawisko podgryzania banków przez alternatywnych graczy jest silnie obecne również w Polsce. Choć trudno oszacować jego skalę, wiadomo, że fintechy, platformy technologiczne i nowe modele płatności coraz mocniej rozpychają się na rynku. I osiągają imponujące efekty. Najbardziej spektakularnym przykładem jest brytyjski Revolut, który zaczynał jako cyfrowy kantor wymiany walut i aplikacja do płatności zagranicznych. Dziś staje się pełnoprawnym konkurentem banków detalicznych. W Polsce ma już ponad 5 mln klientów, oferuje rachunki i karty płatnicze, rozwija ofertę oszczędnościową i inwestycyjną, a także planuje wejście w kredyty hipoteczne.

Z kolei polskie XTB wykorzystało słabo zagospodarowaną przez banki niszę prostego inwestowania detalicznego i taniego dostępu do rynków kapitałowych, budując masową platformę inwestycyjną dla klientów indywidualnych. Szwedzka Klarna oraz inne firmy z sektora BNPL („buy now, pay later”) przejęły część rynku kredytu konsumenckiego i płatności ratalnych w e-commerce. Coraz większą rolę odgrywają także cyfrowe portfele, takie jak Google Pay czy Apple Pay, które sprawiają, że dla użytkownika bank staje się coraz mniej widoczny. Polski rynek nadal przyciąga nowych graczy liczących na szybkie zdobycie klientów. Przykładem jest Trade Republic – niemiecki fintech inwestycyjny, który pojawił się w Polsce zaledwie we wrześniu ubiegłego roku.

Czytaj więcej

Revolut pokazuje rekordowe zyski. I rzuca wyzwanie tradycyjnej bankowości

Czy polskie banki są odporne na ekspansję fintechów?

Czy wobec tego również polski tradycyjny sektor bankowy jest na prostej drodze do szybkiej utraty dominującej pozycji? Analitycy, których poprosiliśmy o komentarz, są wobec takiego scenariusza nieco sceptyczni.

– Ogółem rzecz biorąc prognozy Bain & Company, czyli spadek udziałów banków w rynku do 65 proc., to bardzo negatywny scenariusz dla tradycyjnego sektora – zauważa Piotr Rychlicki, analityk Ipopema Securities. – Wydaje się on jednak trochę zbyt pesymistyczny pod względem tempa zachodzących zmian. Zakłada się tu, że alternatywne podmioty odbiorą bankom kolejne 15 proc. rynku w ciągu 4–5 lat, podczas gdy wcześniejsze 15 proc. fintechy przejmowały przez ponad dwie dekady – analizuje.

Rychlicki dodaje, że choć zmiana układu sił na rynkach finansowych jest nieunikniona, to w Polsce może przebiegać wolniej. – Proszę zauważyć, że polskie banki są bardzo cyfrowe i nowoczesne, często bardziej nowoczesne niż banki zachodnie – podkreśla. Podobnego zdania jest Łukasz Jańczak, analityk Erste Securities. – Pod względem technologii i jakości usług polski sektor bankowy nie ma się czego wstydzić. Trudno dziś wskazać kluczową usługę oferowaną przez globalne fintechy, której nie byłyby w stanie zapewnić także banki – ocenia.

Czytaj więcej

Zyski krajowych banków w dół o 20 proc. Mieszane perspektywy na kolejne kwartały

Banki muszą przyspieszyć transformację i postawić na AI

Eksperci podkreślają również, że zdobycie klientów w finansach jest znacznie trudniejsze niż w wielu innych branżach technologicznych. O ile fintech może przyciągnąć użytkownika atrakcyjną funkcją lub niższymi kosztami, o tyle zbudowanie trwałej relacji finansowej wymaga czasu i szerokiej oferty. – To nie jest tak, że nowy gracz wejdzie na rynek i tylko dzięki nieco lepszym warunkom szybko zdobędzie miliony klientów. Banki nie oddadzą swoich relacji tak łatwo – wskazuje Jańczak. Jego zdaniem pojawianie się kolejnych podmiotów będzie raczej oznaczało dalsze zwiększanie konkurencji w wybranych segmentach niż gwałtowną utratę rynku przez tradycyjne instytucje.

Jednocześnie wcale to nie oznacza, że polskie banki mogą spać spokojnie. Wręcz przeciwnie – muszą przygotować się na ciągłą rywalizację i rosnącą presję ze strony fintechów oraz platform technologicznych. – W tym kontekście kluczowe pytanie nie brzmi już, czy banki powinny się transformować, ale jak szybko i jak głęboko muszą to zrobić, aby utrzymać pozycję w coraz bardziej konkurencyjnym ekosystemie finansowym – komentuje Marta Szostak, Associate Partner w Bain & Company.

Czytaj więcej

Chcemy uzdrawiać finanse Polaków

AI, dane i zaufanie klientów będą kluczowe dla banków

Eksperci Bain & Company wskazują przy tym na sześć głównych wyzwań stojących przed sektorem. Po pierwsze, kończy się era „banku dla wszystkich”. Coraz większe znaczenie będzie miała specjalizacja oraz koncentracja na tych obszarach, w których dana instytucja może zbudować trwałą przewagę konkurencyjną. – Sama skala działalności nie wystarczy, jeśli nie będzie przekładała się na lepsze doświadczenie klienta i szybsze wdrażanie innowacji – zaznacza Marta Szostak.

Jednocześnie jednym z najważniejszych aktywów banków pozostaje zaufanie klientów, choć fintechy coraz skuteczniej konkurują już nie tylko ceną, ale także wygodą i doświadczeniem użytkownika. Wraz z rozwojem AI znaczenie bezpieczeństwa danych i wiarygodności będzie jeszcze większe. Dlatego przewagę będą zdobywały te instytucje, które potrafią szybciej wdrażać nowe usługi, upraszczać organizację i skutecznie wykorzystywać dane oraz sztuczną inteligencję. – W przeciwnym razie banki mogą stopniowo tracić kontakt z klientem, stając się jedynie zapleczem infrastrukturalnym dla innych uczestników rynku – ostrzega raport Bain & Company.