Z tego artykułu dowiesz się:
- Kiedy giganci AI, tacy jak OpenAI i SpaceX, planują zadebiutować na giełdzie i jakie osiągają wyceny.
- Czy indywidualny inwestor z Polski może wziąć udziału w ich pierwszej ofercie publicznej (IPO).
- Jak krok po kroku kupić akcje tych spółek na rynku wtórnym, zaraz po ich wejściu na giełdę.
- Jakie są alternatywne sposoby na inwestowanie w rewolucję AI, od funduszy ETF po akcje powiązanych gigantów.
O miano największych debiutów w dziejach walczą obecnie trzy potężne marki. Najbliżej giełdowego parkietu Nasdaq jest SpaceX, który wszedł w proces IPO, złożył prospekt emisyjny 20 maja 2026 r., a jego debiut – choć nie jest to jeszcze przesądzone – może nastąpić już 12 czerwca. Wycena SpaceX sięga nawet 1,5–1,75 bln dol., przy czym spółka Elona Muska ma wejść na giełdę jako całość – wraz z przynoszącą ogromne zyski siecią satelitarną Starlink, projektami kosmicznymi i start-upem xAI.
Największe emocje budzi chyba jednak OpenAI – twórca ChatGPT, który stał się symbolem obecnej rewolucji AI. Według doniesień amerykańskich mediów spółka bardzo spieszy się na giełdę, chcąc wyprzedzić konkurentów i wykorzystać zainteresowanie rynku, dlatego ma celować z debiutem na wrzesień 2026 r. Jej wycena ma przekroczyć 1 bln dol.
Trzeci z gigantów, Anthropic (twórcy modeli Claude AI), depcze rywalom po piętach z wyceną rzędu 560–600 mld dol. Firma rozwija się niezwykle szybko, niedawno pochwaliła się rocznymi przychodami na poziomie 30 mld dol. Data debiutu nie jest ustalona, ale analitycy wskazują – w optymistycznym scenariuszu – październik tego roku lub wiosnę 2027 r.
Czytaj więcej
Spółka kosmiczna Elona Muska złożyła u regulatora dokumenty w ramach przygotowań do gigantycznego debiutu giełdowego. Tymczasem firma OpenAI, kontr...
Czy Polacy mogą kupić akcje OpenAI i SpaceX?
Czy jako inwestorzy indywidualni z Polski możemy zapisać się na akcje tych gigantów w ramach ich pierwszej oferty publicznej, czyli IPO? – No cóż, krajowy inwestor co do zasady nie ma możliwości ze względów prawnych na wzięcie udziału w IPO spółki amerykańskiej – mówi nam Emil Łobodziński, menedżer w BM PKO BP.
– Klienci polskich biur maklerskich nie mają dostępu do ofert publicznych (IPO) przeprowadzanych na rynkach zagranicznych, jak np. NYSE czy Nasdaq – potwierdza też Michał Radomski, lider ds. rozwoju oferty rynków zagranicznych w BM mBanku. Jak wyjaśnia, w USA zapisy na akcje w IPO przyjmują duże banki inwestycyjne. Przydzielają one akcje tradycyjnym brokerom, którzy oferują je swoim klientom detalicznym na określonych przez siebie warunkach. Często jest to związane np. z minimalną wysokością aktywów na rachunku lub liczbą zawartych transakcji. Nie jest to mechanizm zapisów i proporcjonalnego przydziału, jaki znamy z GPW.
Jednocześnie jest i dobra informacja, bo brak dostępu do rynku pierwotnego nie oznacza, że Polacy są całkowicie odcięci od takich inwestycji. Gdy tylko akcje danej spółki zadebiutują na giełdzie, staną się dostępne na rynku wtórnym dla każdego inwestora.
Czytaj więcej
Światowy rynek przygotowuje się na jedno z największych wydarzeń ostatnich dekad. SpaceX Elona Muska ma przeprowadzić pierwszą ofertę publiczną, a...
Jak kupić akcje AI z Polski? Instrukcja krok po kroku
– W dniu debiutu, o ile spółka jest już notowana i akcje są dostępne w obrocie, inwestor może złożyć zlecenie ich zakupu na takich samych zasadach jak w przypadku innych notowanych zagranicznych instrumentów – zaznaczają eksperci Erste BM. – W Erste BM dbamy o to, aby instrumenty finansowe, które cieszą się zainteresowaniem inwestorów, były udostępniane tak szybko, jak to możliwe, a najwcześniej możemy je udostępnić w dniu rozpoczęcia notowań – dodają.
– Standardem jest, że klienci polskich biur maklerskich mogą inwestować w akcje spółek notowanych na rynkach zagranicznych. Jeśli mówimy o większych i popularnych firmach, jak np. OpenAI, taka możliwość jest dostępna od pierwszego dnia notowania na giełdzie – podkreśla Michał Radomski z BM mBanku. – Nasi klienci mają dostęp do akcji blisko 2000 największych i najbardziej rozpoznawalnych firm notowanych na rynkach zagranicznych. Na bieżąco śledzimy także planowane debiuty i dodajemy nowe spółki do oferty już od pierwszego dnia ich notowania. Tak właśnie planujemy zrobić z OpenAI czy SpaceX – dodaje.
Czytaj więcej
W I kwartale obroty wszystkimi funduszami ETF notowanymi na GPW wyniosły prawie 2 mld zł. To o niemal 200 proc. więcej niż rok wcześniej. To efekt...
Jak zainwestować w praktyce? Wystarczy wykonać dosłownie kilka kroków. Trzeba otworzyć rachunek maklerski z opcją inwestowania na rynkach zagranicznych. W wielu biurach można to zrobić online. Po założeniu rachunku należy zasilić go środkami, które chcemy przeznaczyć na zakup. Na koniec wystarczy się zalogować i w formatce zlecenia odszukać wybrane akcje (wpisując nazwę firmy lub jej giełdowy skrót, czyli ticker) oraz określić parametry zlecenia, w tym liczbę akcji, cenę zakupu czy walutę. Co ważne, wiele polskich biur maklerskich pozwala składać zlecenia w złotych – przewalutowanie odbywa się automatycznie.
Inne ścieżki, jak załapać się na boom na AI
Trzeba też dodać, że bezpośredni zakup pojedynczych akcji danej spółki nie jest jedyną ścieżką dla osób zainteresowanych inwestycjami w sztuczną inteligencję. Jest ich co najmniej kilka.
Można przykładowo wybrać ETF-y (Exchange Traded Funds), czyli fundusze bazujące na gotowych koszykach akcji notowane na giełdzie. ETF-y stają się coraz bardziej popularne również w Polsce. Dają możliwość inwestowania nie w akcje jednej spółki, ale w całą branżę czy nawet gospodarkę. Wiele biur maklerskich oferuje specjalne narzędzia ułatwiające ich wybór, jak np. Skaner ETF w Erste BM, gdzie hasło „sztuczna inteligencja” należy do najpopularniejszych. Co ważne, inwestując w ETF-y w ramach kont emerytalnych IKE i IKZE, można dodatkowo zyskać zwolnienia z opłat i prowizji.
Jest też jeszcze inna ścieżka. – Inwestowanie w spółki AI może odbywać się na dwa sposoby: można inwestować bezpośrednio, przy czym trzeba poczekać na ich debiut giełdowy – zauważa Kamil Szczepański, analityk XTB. – Albo można inwestować pośrednio, w podmioty mające ekspozycję lub nawet udziały np. w OpenAI, czyli spółki takie jak Google czy Microsoft – dodaje.
– Po zatwierdzeniu prospektu SpaceX będziemy mogli ocenić, czy są faktycznie realne szanse na zapis w ramach IPO – mówi z kolei Sobiesław Kozłowski, dyrektor departamentu w Ipopema Securities. – Drugą opcją jest nabycie jednostek uczestnictwa funduszu, który z dużym prawdopodobieństwem będzie miał akcje SpaceX, OpenAI czy Anthropic. Trzecia opcja to nabycie akcji poprzez Global Connect, oczywiście, gdy zostaną wprowadzone do obrotu. Czwarta opcja to nabycie akcji spółek porównywalnych czy z podobnego sektora – wylicza.