W szeroko rozumianej branży chemicznej gospodarka obiegu zamkniętego, w tym jej kluczowy element, którym jest recykling, zyskuje coraz większe znaczenie. Szczególnie często powtórnie wykorzystywanym w przemyśle chemicznym surowcem są dziś odpady zawierające tworzywa sztuczne. Niektórzy wręcz utożsamiają recykling w branży chemicznej z plastikiem. Tymczasem dotyczy on również takich produktów jak różnego rodzaju rozpuszczalniki, oleje i smary, nawozy oraz związki chemiczne i pierwiastki.
Azoty obserwują rosnące zainteresowanie produktami z recyklingu
W grupie Azoty newralgiczną rolę w zakresie recyklingu pełni GA Compounding. Firma zajmuje się produkcją modyfikowanych tworzyw sztucznych od 2023 r. Aby zminimalizować ilość produktów ubocznych w procesach wytwórczych, wprowadziła nową linię produktów: Tarnoprop PIR oraz Tarnamid PIR. – Linia produktów PIR (post industrial recycling) oparta jest na modyfikowanych odmianach polipropylenu (PP) oraz poliamidu 6 (PA6), zawierających minimum 30 proc. materiałów z recyklingu. Wykorzystując zaawansowany technologicznie węzeł recyklingu tworzyw sztucznych spółka przetwarza produkty uboczne, powstające w trakcie procesu wytwórczego, w wysokiej jakości pełnowartościowe produkty – informuje Grzegorz Kulik, rzecznik prasowy Azotów.
Dodaje, że przykładem jest Tarnamid PIR (PA6), który wykorzystany był m.in. w wyposażeniu stadionu klubu piłkarskiego Eintrachtu Frankfurt w pierwsze na świecie krzesełka stadionowe wykonane z tworzywa pochodzącego z recyklingu poindustrialnego. Azoty dzięki węzłowi recyklingu ograniczają zanieczyszczenie środowiska i ilość odpadów kierowanych na składowiska, a jednocześnie odzyskują surowce, które mogą znaleźć ponowne zastosowanie w produkcji.
– Warto wspomnieć, że wobec rosnących wymagań środowiskowych oraz oczekiwań klientów dotyczących zrównoważonego rozwoju szczególnego znaczenia nabiera fakt, iż grupa Azoty, posiadając certyfikat ISCC Plus, może oferować produkty takie jak PA6, kaprolaktam oraz cykloheksanon pochodzące z surowców bio, bio-cyrkularnych oraz cyrkularnych. W tym kontekście oferowane produkty wytworzone z ww. surowców stanowią atrakcyjną alternatywę dla tradycyjnych produktów opartych na surowcach kopalnych – przekonuje Kulik.
Czytaj więcej
Rosnące koszty transportu i energii, presja cenowa oraz przewlekłe procedury administracyjne utrudniają rozwój branży zagospodarowania odpadów. Fir...
Według Azotów istotne znaczenie dla sprzedaży produktów powstałych z recyklingu mają trzy grupy czynników. Po pierwsze, regulacje i wymagania rynkowe UE związane z gospodarką w obiegu zamkniętym, które stopniowo zwiększają zapotrzebowanie na materiały wytwarzane z surowców wtórnych. Koncern obserwuje rosnące zainteresowanie tego typu produktami zwłaszcza z branży opakowań, motoryzacyjnej, kolejowej, stadionowej oraz AGD. – Drugą grupą czynników jest stabilność i jakość surowca wtórnego, który w przypadku recyklingu często charakteryzuje się większą zmiennością niż polimery pierwotne. W praktyce oznacza to konieczność stosowania odpowiednich technologii compoundingu, filtracji, stabilizacji, a także modyfikacji materiałowej, które pozwalają uzyskać wymagane parametry – twierdzi Kulik. Jako trzeci czynnik wymienia różnicę kosztów między surowcem pierwotnym a recyklatem. Przyznaje, że w okresach niskich cen surowców petrochemicznych konkurencyjność materiałów z recyklingu może być mniejsza, dlatego przyszłość takiego biznesu zależy również od mechanizmów regulacyjnych oraz oczekiwań klientów w zakresie zrównoważonego rozwoju.
W ocenie Azotów rynek produktów zawierających komponenty pochodzące z recyklingu produktów ubocznych będzie w najbliższych latach rósł. Największy potencjał wzrostu koncern widzi w modyfikowanych tworzywach sztucznych, tzw. compoundach. Zainteresowanie nimi mogą zwiększać głównie branże: motoryzacyjna, kolejowa, AGD, elektrotechniczna i elektroniczna oraz budowlana.
Azoty informują, że działalność związana z wykorzystaniem surowców wtórnych w produkcji tworzyw ma z jednej strony charakter strategiczny i rozwojowy, a z drugiej strony rentowność takich produktów jest uzależniona od kosztów przygotowania surowca wtórnego i zakresu jego modyfikacji. – W przypadku compoundów opłacalność zależy od: dostępności i jakości produktu ubocznego, kosztów jego przetworzenia i modyfikacji, relacji cenowej między PIR a polimerami pierwotnymi. Jest to obszar o wysokim potencjale rozwoju, szczególnie w kontekście transformacji przemysłu tworzyw sztucznych w kierunku gospodarki w obiegu zamkniętym – uważa Kulik.
Azoty zdecydowanie mniej mają do powiedzenia i zaoferowania w zakresie recyklingu innych surowców niż te zawierające plastik. Chodzi m.in. o fosfogips, który jeszcze do niedawna pozostawał jednym z kluczowych wyzwań środowiskowych i operacyjnych w Zakładach Chemicznych Police, stanowiąc składowany odpad poprodukcyjny. Decyzją Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego z grudnia 2025 r. uznano go jednak za produkt uboczny, co znacząco zwiększa możliwości jego wykorzystania w procesach przemysłowych, w tym zwłaszcza w produkcji nawozów. - To przejście od problematycznego materiału do pełnoprawnego surowca produkcyjnego. Równolegle prowadzone są prace nad kolejnymi kierunkami wykorzystania fosfogipsu, które mogą dalej zwiększyć jego znaczenie w działalności grupy – podaje Kulik.
Historycznie Azoty informowały też o wykorzystywaniu takich surowców pochodzących z recyklingu jak: fosfor, siarczan żelaza i siarka. Dziś spółka na ich temat nie ma jednak zbyt wiele do zakomunikowania.
Czytaj więcej
W najbliższych latach produkcja hutnicza miedzi elektrolitycznej koncernu ma wynieść średnio 589 tys. ton rocznie. Większą rolę mają odegrać w niej...
Według Orlenu o rozwoju rynku recyklingu decydują regulacje
Również grupa Orlen, informując o swojej ofercie produktów chemicznych wytwarzanych z wykorzystaniem surowców pochodzących z recyklingu, skupia się na tych zawierających plastik. Są to przede wszystkim recyklaty polimerowe rPP (polipropylen pochodzący z recyklingu) i rPE (polietylen pochodzący z recyklingu), które wytwarzają zależne firmy Orlen Unipetrol oraz Remaq. Produkowane przez nich recyklaty znajdują zastosowanie m.in. w produkcji opakowań, komponentów dla branży motoryzacyjnej oraz wyrobów konsumenckich. Dodatkowo Orlen w Płocku oraz Orlen Unipetrol w Litvínovie posiadają certyfikację ISCC Plus.
„Równolegle grupa Orlen rozwija także produkty wpisujące się szerzej w założenia gospodarki o obiegu zamkniętym oraz wykorzystania surowców odnawialnych. Przykładem jest bioglikol propylenowy produkowany przez Orlen Południe. Produkt ten nie jest recyklatem tworzyw sztucznych, lecz powstaje z gliceryny będącej produktem ubocznym procesu wytwarzania biodiesla z surowców roślinnych” – podkreśla dział prasowy Orlenu. Dodaje, że bioglikol propylenowy jest wykorzystywany m.in. do produkcji płynów funkcjonalnych, środków przeciw zamarzaniu, żywic poliestrowych, kosmetyków oraz produktów higieny osobistej.
W portfelu koncernu znajdują się również biokomponenty do paliw oraz produkty petrochemiczne, w tym komponenty dla przemysłu oponiarskiego, wytwarzane przy wykorzystaniu surowców odnawialnych i pochodzących z obiegu zamkniętego. Orlen przypomina, że zgodnie z jego strategią jednym z kierunków rozwoju jest zwiększanie udziału produktów opartych na surowcach odnawialnych i cyrkularnych oraz rozbudowa kompetencji w zakresie recyklingu mechanicznego i chemicznego.
Płocka spółka obserwuje wyraźny wzrost znaczenia surowców zrównoważonych w działalności petrochemicznej. „Trend ten wynika zarówno z rosnących oczekiwań rynku i klientów, jak i zmieniającego się otoczenia regulacyjnego. W kolejnych latach przewidujemy dalszy rozwój tego obszaru wraz z realizacją projektów inwestycyjnych oraz wdrażaniem założeń strategii Orlenu, które wspierają zwiększanie wykorzystania surowców odnawialnych i pochodzących z recyklingu” – prognozuje spółka.
Według koncernu kluczowe znaczenie dla produkcji i sprzedaży produktów chemicznych powstających z recyklingu mają cztery grupy czynników: regulacje, popyt ze strony klientów, dostępność odpowiedniej jakości surowców wtórnych oraz ekonomika procesów recyklingu. Za szczególnie istotne uważa regulacje UE, w tym rozporządzenie w sprawie opakowań i odpadów opakowaniowych oraz przepisy dotyczące pojazdów wycofanych z eksploatacji, które zwiększają zapotrzebowanie na materiały pochodzące z recyklingu w opakowaniach i wybranych grupach produktów.
„O skali rozwoju tego rynku decyduje jednak nie tylko popyt, ale także możliwość zapewnienia stabilnych dostaw odpadów o odpowiedniej jakości. Kluczowe są dobrze przygotowane strumienie surowców wtórnych, ich powtarzalne parametry oraz efektywne systemy zbiórki, sortowania i przygotowania do dalszego przetwarzania” – twierdzi Orlen. Jego zdaniem równie ważna pozostaje ekonomika recyklingu, obejmująca koszty pozyskania surowca, energii, sortowania, przetwarzania oraz dalszego wykorzystania materiałów.
PCC Exol i PCC Rokita wskazują na utrudnienia administracyjne i prawne
Produkty pochodzące z recyklingu stanowią jedynie marginalną część oferty PCC Rokita. Natomiast PCC Exol obecnie nie oferuje tego typu wyrobów. „W obu spółkach konsekwentnie optymalizujemy procesy produkcyjne w celu ograniczania ilości powstających odpadów. Realizujemy to m.in. poprzez zawracanie części strumieni odpadowych do ponownego wykorzystania w procesach produkcyjnych” – przekonują obie spółki.
Dodają, że w niektórych przypadkach wytwarzane materiały mogą zostać zakwalifikowane jako produkty uboczne, a nie odpady, co umożliwia ich dalszą sprzedaż. Jako przykład podają wapno nawozowe powstające na instalacji tlenku propylenu. PCC Rokita produkuje również niewielkie ilości polioli z wykorzystaniem surowca pet pochodzącego z recyklingu.
PCC Exol i PCC Rokita informują, że rozwój przetwarzania kolejnych strumieni odpadowych utrudniają złożone procedury administracyjne oraz wymagania prawne związane z prowadzeniem tego typu działalności. „Należy również zauważyć, że produkty wytwarzane z surowców pochodzących z recyklingu nie zawsze są konkurencyjne cenowo względem ich odpowiedników produkowanych z surowców pierwotnych, co ogranicza zainteresowanie odbiorców. W efekcie opłacalność tego rodzaju przedsięwzięć zależy zarówno od kosztów przetwarzania, jak i od dostępności rynku zbytu” – podkreślają obie spółki.
Na nasze pytania dotyczące recyklingu w branży chemicznej nie odpowiedziały MOL i Polwax.