Jednym z podstawowych celów EU ETS, czyli unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji CO2, jest dekarbonizacja przemysłu chemicznego. To ogromne wyzwanie m.in. dla giełdowych spółek. Azoty przekonują, że starają się konsekwentnie realizować inwestycje zwiększające efektywność energetyczną i ograniczające emisyjność procesów technologicznych. Ich celem jest zarówno poprawa konkurencyjności, jak i zmniejszenie śladu węglowego.

Foto: Parkiet

Spółka pytana o najważniejsze przedsięwzięcia dekarbonizacyjne, które obecnie realizuje lub planuje, wymienia jedynie te już zakończone. Chodzi o projekt o nazwie Nowa Koncepcja Energetyczna w Kędzierzynie, modernizację technologii produkcji kwasu azotowego i uruchomienie instalacji kwasu azotowego stężonego w Tarnowie oraz budowę V linii kwasu azotowego, IV linii neutralizacji i modernizację istniejących instalacji w Puławach. – Jednocześnie strategia grupy Azoty do 2030 r. zakłada zmniejszenie śladu węglowego organizacji o 9 proc. do 2030 r. względem 2024 r. Oznacza to dalszą realizację projektów modernizacyjnych, efektywnościowych i energetycznych we wszystkich kluczowych spółkach grupy – podaje Grzegorz Kulik, rzecznik Azotów.

Czytaj więcej

Polscy producenci wciąż pod presją kosztów i słabego popytu

Spółki ograniczają zużycie energii elektrycznej

Również grupa PCC Rokita zakończyła jeden z etapów cyklu inwestycyjnego, ukierunkowanego na dekarbonizację. W jego ramach m.in. wybudowała nowy kocioł wodorowo-gazowy i dwa kotły gazowe. Jednocześnie prowadzono szereg działań efektywnościowych, mających na celu ograniczenie zużycia energii elektrycznej i cieplnej. „Spółka zainwestowała również w kolejne dwa najnowszej generacji elektrolizery membranowe. Głównym celem dodatkowych elektrolizerów jest ograniczenie jednostkowego zużycia energii elektrycznej na tonę produktu oraz możliwość większego zmiennego obciążania instalacji elektrolizy” – przypomina PCC Rokita. Dodaje, że zwiększone zdolności wytwórcze pozwalają na dopasowywanie produkcji do zmieniających się cen energii, które potrafią się istotnie wahać nawet w ciągu jednej doby.

Orlen dekarbonizuje biznes chemiczny głównie poprzez modernizację i optymalizację aktywów petrochemicznych w Płocku, rozwój zero- i niskoemisyjnych źródeł energii, projekty wodorowe, poprawę efektywności energetycznej oraz przygotowanie technologii CCUS (wychwytywania, wykorzystywania i składowania CO2). „W obszarze petrochemii kluczową inwestycją modernizacyjną jest projekt Nowa Chemia w Płocku, którego koszt szacowany jest na około 38,5 mld zł, z uruchomieniem do 2029 r. Do 2035 r. Orlen planuje również zwiększyć moce recyklingu z 40 do 250 tys. ton rocznie oraz udział produktów petrochemicznych opartych na surowcach odnawialnych i z obiegu zamkniętego, przy czym budżety konkretnych projektów będą określane wraz z kolejnymi decyzjami inwestycyjnymi” – informuje dział prasowy spółki. Zauważa, że program dekarbonizacyjny do 2035 r. szacowany jest na około 183 mld zł, z czego część obejmuje przemysł, transport i aktywa rafineryjno-petrochemiczne.

Czytaj więcej

Branża chemiczna chce głębszych zmian w systemie EU ETS

Branża stara się przyspieszyć transformację energetyczną

Transformację energetyczną stara się przyspieszyć w swojej grupie MOL. W związku z tym koncentruje się na inwestycjach w dekarbonizację energetyczną, rozwiązania gospodarki o obiegu zamkniętym i technologie niskoemisyjne. Jako przykład podaje projekt dotyczący systemu magazynowania energii oraz wytwarzania prądu przez farmę fotowoltaiczną, która jest bezpośrednio połączona z firmą MOL Petrochemicals zajmującą się produkcją tworzyw sztucznych i surowców chemicznych. „Jednocześnie oceniamy dalsze możliwości elektryfikacji, takie jak wymiana turbin, przemysłowe pompy ciepła i nagrzewnice elektryczne, tam, gdzie jest to technicznie i ekonomicznie uzasadnione” – twierdzi biuro prasowe MOL-a.

W Inowrocławiu inwestycje dekarbonizacyjne o łącznej wartości około 2 mld zł realizuje grupa Qemetica (dawny Ciech). Mają one wesprzeć jej najbardziej energochłonny biznes, czyli produkcję sody, w której energia odpowiada za około 70 proc. całkowitych kosztów. „Główną osią transformacji jest budowa największej w Polsce instalacji termicznego przekształcania odpadów. Będzie ona dostarczać ponad jedną trzecią energii potrzebnej do funkcjonowania zakładu sodowego, częściowo zastępując moce kotłów węglowych” – podaje biuro prasowe Qemetiki. Spółka planuje rozpocząć prace budowlane w przyszłym roku.

Drugą kluczową inwestycją jest konwersja kotła węglowego na kocioł opalany biomasą. Pozwoli ona zastąpić około 100 tys. ton węgla kamiennego rocznie paliwem biomasowym i ograniczyć emisje CO2 o około 200 tys. ton rocznie.

Instalacja termicznego przekształcania odpadów w Inowrocławiu to jednocześnie fundament nowego biznesu w grupie Qemetica, skoncentrowanego na odzysku energii z odpadów. Kolejna instalacja ma powstać w Janikowie. Do 2032 r. spółka planuje mieć kilka instalacji termicznego przekształcania odpadów w Polsce, które będą zabezpieczać potrzeby energetyczne zakładów grupy, a w przyszłości również rozwijać sprzedaż energii i ciepła dla klientów zewnętrznych i lokalnych społeczności.

W 2025 r. emisje CO2 przemysłu chemicznego zidentyfikowane w ramach systemu EU ETS wyniosły w Polsce 7,1 mln ton. W porównaniu z 2024 r. spadły o 6,5 proc. Mimo to cały czas są duże. Więcej CO2 emitują jedynie elektrownie i elektrociepłownie zawodowe oraz przemysł rafineryjny i cementowy.