Już 59 proc. pracodawców twierdzi, że zatrudnienie pracowników „AI native” będzie w ciągu najbliższych 12 miesięcy kluczową lub istotną kwestią dla ich firmy. Nie są to tylko deklaracje, bo jednocześnie 45 proc. uczestników badania aktywnie rekrutuje kandydatów spełniających warunki „AI native”, czyli takich, którzy biegle posługują się technologiami AI, czują się w nich pewnie, a w pracy sięgają po nie w pierwszej kolejności.
Na tym nie koniec, bo dwie trzecie ankietowanych pracodawców przewiduje, iż w ciągu dwóch lat wszystkie lub niemal wszystkie stanowiska w ich firmach będą wymagały „AI fluency”, czyli biegłości w wykorzystywaniu technologii AI w różnych aspektach swojej pracy. Ten wynik najnowszego sondażu portalu Indeed i firmy YouGov, który w maju 2026 r. objął 300 menedżerów odpowiedzialnych za rekrutację w dużych firmach dobrze potwierdza rosnące znaczenie AI, coraz częściej przekładające się też na wymagania w ofertach pracy. Co prawda badanie Indeed i YouGov objęło USA, lecz analizy prowadzone w Polsce, a także obserwacje ekspertów HR, dowodzą, że również nad Wisłą biegłość w AI zaczyna być istotnym warunkiem zatrudnienia.
IT liderem popytu na AI
Według niedawnego raportu firmy PwC („PwC 2026 Global AI Jobs Barometer”), w którym podsumowano wyniki analizy ponad miliarda (!) ogłoszeń rekrutacyjnych opublikowanych w ubiegłym roku w 27 krajach świata, w tym w Polsce, łączna liczba ofert pracy dla specjalistów AI, czyli osób z zaawansowanymi kompetencjami w tym obszarze, była w 2025 r. prawie o 69 proc. większa niż rok wcześniej. Tym samym urosła aż osiem razy szybciej niż łączna liczba ogłoszeń. W Polsce ten wzrost sięgnął 73 proc. (do 78 tys.), dochodząc do niemal 3,5 proc. wszystkich ogłoszeń, wobec 2 proc. rok wcześniej.
Ten trend pokazała też najnowsza analiza czołowego portalu pracy, Pracuj.pl, gdzie w I połowie 2026 r. umiejętności związane z AI pojawiały się w 4 proc. wszystkich opublikowanych tam ofert pracy. Oznacza to dwukrotny wzrost udziału takich ogłoszeń w ciągu roku (z 2 proc. w I połowie 2025 r..).
– Znajomość narzędzi opartych na sztucznej inteligencji coraz częściej staje się elementem oczekiwań wobec kandydatów także poza branżą IT – twierdzi Anna Goreń, ekspertka PR w Pracuj.pl. Z danych wynika, że ten trend jest najbardziej widoczny w sektorze technologicznym; w pierwszej połowie 2026 r. kompetencje AI pojawiały się już w 6,3 proc. ofert pracy w IT, wobec 3,6 proc. rok wcześniej. Jeszcze wyraźniej to widać w serwisach specjalizujących się w ofertach pracy w IT. – AI przestało być specjalizacją, a stało się kompetencją. To najszybciej rosnące wymaganie spośród tych, które pojawiają się w co najmniej 2 proc. ogłoszeń – podkreśla Jacek Kobus, założyciel wyszukiwarki ofert pracy w IT, CzyJestEldorado.pl. Według jego danych, w I półroczu liczba ogłoszeń wymagających Generative AI wzrosła o 176 proc., czyli ponad pięciokrotnie szybciej niż cały rynek rekrutacji w IT, który urósł o ok. 30 proc.
Jacek Kobus zaznacza jednocześnie, iż nie widać tak gwałtownego wzrostu popytu na specjalistów znających narzędzia, którymi buduje się modele AI. – To nie jest boom na inżynierów uczenia maszynowego, a na umiejętność korzystania z gotowych modeli, która jest wymagana już we wszystkich rolach – twierdzi założyciel CzyJestEldorado.pl.
Konieczny element warsztatu pracy
Jak twierdzi Dominik Malec, ekspert rynku pracy IT w Experis (część agencji zatrudnienia ManpowerGroup), dynamiczny rozwój sztucznej inteligencji realnie zmienia sposób budowania zespołów IT i konstruowania samych ról technologicznych. To właśnie w branży IT kompetencje związane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji najszybciej przechodzą z kategorii „mile widziane” do „wymagane na starcie procesu”. – Nie chodzi już wyłącznie o role stricte techniczne, AI redefiniuje też stanowiska w obszarach analitycznych czy zarządczych, bowiem liderzy IT coraz częściej budują zespoły wokół zdolności do pracy z AI, a nie obok niej – wyjaśnia ekspert Experis.
Wprawdzie zarówno w Polsce, jak i na świecie liderem rekrutacji specjalistów z kompetencjami AI jest sektor technologiczny, w którym w ub. roku już ponad 11 proc. ofert pracy zawierało wymóg dobrej znajomości narzędzi sztucznej inteligencji, ale popyt na pracowników z kompetencjami AI rośnie też w innych branżach.
Według raportu PwC, widać to m.in. wyraźnie w usługach profesjonalnych, w których w zeszłym roku 5,6 proc. ofert pracy kierowano do takich kandydatów, a także w usługach finansowych (5,4 proc. ofert). – Temat kompetencji AI zdecydowanie pojawia się w branżach usługowych i zazwyczaj dotyczy międzynarodowych firm, często korporacyjnych – twierdzi Joanna Kubik, menedżerka w agencji zatrudnienia Randstad, dodając, że firmy odchodzą od traktowania pisania promptów jako osobnej umiejętności. Cenią natomiast kandydatów typu AI augmented, czyli specjalistów dziedzinowych, którzy potrafią budować kompletne, zautomatyzowane procesy, łącząc narzędzia AI z wewnętrznymi systemami firmy i dbając przy tym o bezpieczeństwo danych oraz etykę.
Jak zaznacza Anna Goreń, również w danych Pracuj.pl, coraz wyraźniej widać, że pracodawcy poszukują osób potrafiących wykorzystywać narzędzia AI nie tylko przy tworzeniu technologii, ale także w marketingu, sprzedaży, w e-commerce czy sektorze finansowym. Z perspektywy rynku oznacza to stopniową zmianę statusu AI – z kompetencji specjalistycznej w coraz bardziej uniwersalny element codziennego warsztatu pracy – ocenia ekspertka Pracuj.pl.
Tę zmianę dostrzega także Karolina Lis, starsza dyrektor w firmie rekrutacyjnej Hays Poland. Według niej, pracodawcy oczekują znajomości najnowszych narzędzi wykorzystywanych w danej specjalizacji, w tym np. umiejętności pracy z AI w finansach.
AI wspiera menedżera i robotnika
– Firmom bardzo często brakuje know-how i praktycznej wiedzy, jak takie rozwiązania wdrażać i optymalizować, jak można automatyzować proste procesy biznesowe. Możliwości technologiczne rosną w szybkim tempie, a zasoby kompetencyjne firm często nie są w stanie za nimi nadążyć – wyjaśnia Karolina Lis. Coraz więcej firm stara się wypełnić tę lukę. Robią to też – nierzadko na własną rękę – sami pracownicy, dla których AI staje się praktycznym narzędziem w pracy.
Jak pokazał tegoroczny sondaż Experience Institute i serwisu Praca.pl, który objął ponad 1,6 tys. aktywnych zawodowo użytkowników portalu z różnych branż, już 44 proc. Polaków sięga w pracy po wsparcie sztucznej inteligencji. Korzystanie z AI najczęściej deklarują pracownicy z takich branż jak consulting (gdzie 93 proc. badanych korzysta z AI), marketing i PR (87 proc.), IT (79 proc.), finanse (72 proc.) czy FMCG (70 proc.). Tam sztuczna inteligencja już stała się standardem pracy.
Najczęściej po jej wsparcie sięgają prezesi i dyrektorzy (74 proc.) oraz kierownicy i specjaliści (ponad połowa), lecz narzędzia AI wykorzystuje też 14 proc. pracowników fizycznych. Chociaż spora część użytkowników AI korzysta z niej na własną rękę, niekiedy bez wiedzy pracodawcy, to coraz więcej firm inwestuje w szkolenia z tej dziedziny.
Michał Zaborek, prezes i akcjonariusz House of Skills, jednej z największych firm szkoleniowych w Polsce, przyznaje, że szkolenia AI przeżywają od ponad roku prawdziwy boom, na czele z kursami o charakterze technicznym (z pisania promptów i budowania agentów AI), ale część pracodawców nadal nie traktuje tych kompetencji jako narzędzia, które powinno być zintegrowane z firmowymi procesami.
Jego zdaniem, nadal niewiele firm potrafi odpowiedzieć konkretnie na pytanie, po co wdrażają AI – poza ogólnikowym stwierdzeniem, że ma być lepiej, szybciej i bardziej oszczędnie. Efektem takiego podejścia jest dostrzegane już rozczarowanie wdrożeniami narzędzi sztucznej inteligencji, tym bardziej, że koszt używania tych narzędzi szybko rośnie.
Spadła finansowa premia za kompetencje AI
Tegoroczne badanie firmy Korn Ferry, która specjalizuje się w rekrutacji menedżerów, dowodzi, iż na razie nie spełniają się nadzieje na sowitą premię za kompetencje AI. Wprawdzie wyobraźnię rozpalają informacje o rekordowych, sięgających 100 mln USD kontraktach, które w zeszłym roku oferował koncern Meta, by podebrać z rynku kluczowych ekspertów od AI (firma podkupiła ich m.in. od Apple’a), ale rzeczywistość jest mniej różowa. Co więcej, zmienia się na gorsze dla pracowników. Jeszcze analiza ubiegłorocznych ofert pracy dowodziła, że średnia premia za kompetencje AI sięga 62 proc. Jednak jak pokazało tegoroczne badanie Korn Ferry, które objęło 4 tys. firm w 133 krajach, kandydaci z kompetencjami AI mogą liczyć średnio na płacę o 10 proc. wyższą niż przeciętna rynkowa stawka na danym stanowisku. Zdaniem ekspertów Korn Ferry, wynika to z faktu, iż firmy na razie nie ustaliły, w jakim stopniu sztuczna inteligencja wpłynie na nowe stanowiska pracy – aż 64 proc. ankietowanych specjalistów ds. wynagrodzeń przyznało, iż nie wiedzą, jak wysoki dodatek zaproponować w obecnej sytuacji. Podobne zjawisko widać też w Polsce – w branży IT, gdzie kompetencje AI stają się już warunkiem pracy. Według danych CzyJestEldorado.pl, podczas gdy w I połowie 2025 r. mid (pracownik z kilkuletnim doświadczeniem), od którego wymagano Generative AI, miał mediany widełek płacowych o 13,8 proc. wyższe od rynkowych, to dziś ta premia zniknęła. Utrzymała się na poziomie doświadczonych seniorów; mediana dolnych widełek seniora z wymaganiem Generative AI wzrosła w tym czasie nominalnie o 2,2 proc., czyli realnie stanęła w miejscu.