Związki zawodowe działające w grupie kapitałowej Azoty, w tym Solidarność, przedstawiły zarządowi spółki liczne żądania i ogłosiły pogotowie strajkowe w zakładach w Kędzierzynie-Koźlu, Policach, Puławach, Grzybowie i Tarnowie. Domagają się m.in. wzrostu wynagrodzenia zasadniczego wszystkich pracowników o 1,5 tys. zł netto od 1 września 2026 r. z wyrównaniem od 1 czerwca 2026 r. Na razie nie wiadomo, ile wzrosłyby koszty świadczeń pracowniczych, gdyby zarząd chciał spełnić to żądanie.
W ocenie Azotów zgłoszone postulaty wymagają szczegółowej analizy zarówno pod kątem ich wpływu na sytuację finansową poszczególnych firm, jak i całej grupy. Trzeba też pamiętać, że obecnie koncern znajduje się w kluczowym etapie restrukturyzacji finansowej i prowadzi negocjacje dotyczące długoterminowej umowy restrukturyzacyjnej.
Mimo to Azoty starają się zrozumieć oczekiwania pracowników. – Jednym z celów transformacji jest stworzenie w przyszłości bardziej spójnych i przejrzystych rozwiązań w obszarze zarządzania zasobami ludzkimi, w tym wystandaryzowanych zasad wynagradzania dla spółek wchodzących w skład grupy Azoty. Wszelkie decyzje dotyczące zmian wynagrodzeń muszą jednak uwzględniać możliwości finansowe grupy oraz odpowiedzialność za jej długoterminową stabilność – twierdzi Grzegorz Kulik, rzecznik Azotów.
Czytaj więcej
Nawozowy koncern zapewnia, że Siarkopol pozostaje strategiczną spółką i nie planuje jego sprzedaży. Jednocześnie w zależnej firmie trwa spór zbioro...
Związki zawodowe działające w grupie Azoty zgłaszają liczne żądania
W 2025 r. skonsolidowane koszty wynagrodzeń wraz z narzutami wyniosły w koncernie 1,9 mld zł i stanowiły 13,7 proc. kosztów rodzajowych. Na koniec grudnia były w nim zatrudnione dokładnie 13 524 osoby. Gdyby przyjąć, że wszyscy dostaną żądaną podwyżkę wynagrodzenia zasadniczego, wówczas miesięczny koszt z tego tytułu przekroczyłby 20 mln zł netto, a do końca roku ponad 140 mln zł (z wyrównaniem od 1 czerwca). Aby policzyć koszt wynagrodzeń brutto, należałoby tę kwotę zwiększyć o kilkadziesiąt procent. Na tym jednak żądania się nie kończą.
Związkowcy chcą jeszcze wzrostu dodatku stażowego o 30 zł za każdy rok pracy, podwyższenia dodatku zmianowego do 1500 zł netto miesięcznie, wprowadzenia prawa do nagrody jubileuszowej, skrócenia czasu pracy i nagrody motywacyjnej za I kwartał 2024 r. – Przedstawione postulaty obejmują szereg zagadnień dotyczących wynagrodzeń, świadczeń pracowniczych oraz organizacji pracy, przy czym ich zakres i potencjalny wpływ różnią się w zależności od poszczególnych spółek grupy Azoty. Na obecnym etapie trwają analizy formalno-prawne przedstawionych postulatów oraz ocena potencjalnych skutków organizacyjnych i finansowych zgłoszonych propozycji – tłumaczy Kulik.
Istotny wpływ na koszty koncernu miałaby też realizacja postulatu związkowców związanego z odwieszeniem zapisów zakładowego układu zbiorowego pracy od 1 września 2026 r. Obecnie część jego zapisów jest zawieszonych do końca tego roku. Azoty odnosząc się do tego żądania zauważają, że oczekiwań związkowców jest dużo. – Decyzje mające wpływ na przyszłość musimy podejmować dzisiaj nie sercem, ale kierując się twardymi analizami finansowymi i realnymi prognozami. Nie chcemy składać obietnic bez pokrycia – przekonuje Kulik.
Czytaj więcej
Koncern korzysta z rekordowo wysokich cen siarki i poprawia wyniki finansowe. Ale w Siarkopolu narasta spór między załogą a zarządem o podwyżki wyn...
Jest za wcześnie, aby mówić w Azotach o konkretnych rozstrzygnięciach
Wpływ na ewentualną realizację postulatów płacowych i innych żądań zwiększających poziom ponoszonych przez Azoty kosztów ma nie tylko zarząd, ale i instytucje finansujące grupę. Wprawdzie spółka podaje, że szczegółowe warunki zawartych z nimi umów są poufne, ale jednocześnie informuje o pozostawaniu w ścisłym reżimie ograniczania kosztów działalności, które mają bezpośredni wpływ na jej plany finansowe. Z kolei plany finansowe stanowią istotny element w negocjacjach umowy restrukturyzującej zadłużenie.
Wśród postulatów związkowców jest też żądanie udzielenia szczegółowych informacji i przeprowadzenia konsultacji ze stroną społeczną zmierzających do zawarcia porozumienia w zakresie zmian struktury organizacyjnej w grupie przed ich wprowadzeniem. Tymczasem nowa struktura organizacyjna została już wdrożona w spółce matce. – Kolejne działania związane z organizacją grupy będą realizowane sukcesywnie po zakończeniu prac nad wspólną umową korporacyjną oraz wypracowaniu wspólnych standardów zarządzania i niezbędnych konsultacjach społecznych – informuje Kulik.
Związkowcy wskazali zarządowi Azotów siedmiodniowy termin na realizację zgłoszonych postulatów. Termin ten upływa w tym tygodniu. Spółka podkreśla, że stronie społecznej są już przekazywane odpowiedzi uwzględniające analizę formalno-prawną zgłoszonych żądań oraz obowiązujących procedur. Jednocześnie daje do zrozumienia, że to element procedury dialogu społecznego, natomiast sam proces analizy i wypracowania stanowiska wymaga odpowiedniego czasu.
– W minionym tygodniu odbyły się spotkania zarówno z pracownikami, jak i organizacjami związkowymi w Puławach i Kędzierzynie. W tym tygodniu kontynuowane są spotkania w Tarnowie i Policach – informuje Kulik. Dodaje, że kolejne spotkania będą się odbywać zgodnie z przyjętym harmonogramem oraz potrzebami wynikającymi z prowadzonego dialogu. Według spółki na obecnym etapie jest zbyt wcześnie, aby mówić o konkretnych rozstrzygnięciach.