Z tego artykułu dowiesz się:
- Które spółki najmocniej podrożały w sierpniu.
- Jakie mają perspektywy.
- Co o planach mówią zarządy.
- Na jakim etapie jest hossa na GPW.
Sierpień był dla warszawskiej giełdy stosunkowo udany. WIG i WIG20 ustanowiły nowe rekordy, choć przyszło im to z trudem. I wiele wskazuje, że paliwa do dalszej zwyżki jest coraz mniej.
Czytaj więcej
Nieco ponad 50 spółek przyniosło w zeszłym miesiącu dwucyfrowe stopy zwrotu. Coraz mniej jest firm związanych ze zbrojeniami, natomiast nadal mamy...
Blue chips w natarciu
W ujęciu miesięcznym akcje 218 spółek z rynku głównego podrożały. Prawie 70 przyniosło minimum dwucyfrowe stopy zwrotu. To lepsze statystyki od czerwcowych i lipcowych.
Najwyższe stopy zwrotu w lipcu przyniosły: Krakchemia, Syn2Bio, XTB, APS Energia, Pepco, Text, DataWalk, NWAI, CDRL, Żabka i Poltreg. Nielicznym z tego grona udało się rozbłysnąć również w sierpniu.
Najwyższe stopy zwrotu (nie uwzględniamy spółek stricte groszowych) w mijającym miesiącu przyniosły: Bumech Defense Partners, multiQure, Columbus Energy, XTB, Asseco Poland, Ipopema Securities, Caspar AM, Dino, Ryvu, KGHM i Jastrzębska Spółka Węglowa. Warto odnotować, że w tym gronie znalazły się nie tylko firmy małe i średnie, ale również blue chips na czele ze wspomnianym już KGHM czy Dino.
W przypadku tej ostatniej spółki impulsem do wybicia notowań stała się publikacja sprawozdania za II kwartał 2026 r. Tempo spadku marży brutto w ujęciu rok do roku spowolniło, a polityka skoncentrowana na utrzymaniu niskich cen i zwiększeniu wolumenu sprzedaży powinna mieć pozytywny wpływ na wyniki drugiej połowy 2026 r. Powinny być również wspierane przez efekt niskiej bazy.
Kurs Dino od wiosny zeszłego roku porusza się w trendzie spadkowym. Czas pokaże, czy sierpniowe odbicie będzie początkiem dłuższego ruchu w górę. Z kolei KGHM ma za sobą imponującą falę wzrostów, trwającą od jesieni zeszłego roku. Na początku 2026 r. akcje kosztowały mniej niż 300 zł, a teraz ich cena oscyluje w okolicach 364 zł. Kurs przebił już średnią cenę docelową z rekomendacji. Utrzymujące się wysokie notowania surowców (w tym miedzi) na światowych rynkach sprzyjają biznesowi koncernu. Sprzedaż miedzi przez KGHM wyniosła w lipcu 58,9 tys. ton. Była wyższa o 4 proc. rok do roku.
Biotechnologia wraca do łask
Natomiast w niełasce już od kilku lat jest krajowa branża biotechnologiczna (na zagranicznych giełdach od wiosny 2025 r. widać odbicie). Ale w sierpniu kilka spółek z tego sektora pozytywnie się wyróżniło. Wśród nich jest Ryvu, które chce zdywersyfikować działalność i oferować firmom biotechnologicznym i farmaceutycznym usługi w zakresie wczesnego rozwoju klinicznego. Nowym biznesem kierował będzie Kamil Sitarz, wiceprezes Ryvu.
– Międzynarodowe firmy biotechnologiczne planujące wczesny rozwój kliniczny programów onkologicznych w Europie potrzebują od samego początku spójnego podejścia do strategii regulacyjnej, planowania rozwoju, doboru ośrodków badawczych i realizacji badań klinicznych. Keelira (nowy biznes Ryvu – red.) integruje te obszary w ramach jednego, skoordynowanego zespołu – informuje Sitarz.
Czytaj więcej
Keelira ma umożliwić giełdowej spółce rozwój komplementarnego źródła przychodów. Nowy biznes będzie się rozwijał równolegle z podstawową działalnoś...
Imponującą zwyżkę zanotowało w sierpniu multiQure, czyli dawne Pure Biologics.
– Jako prezes nie chcę komentować reakcji kursu. Natomiast w ostatnim czasie mieliśmy zdarzenia, które z pewnością nie umknęły uwadze inwestorów. W ciągu poprzednich tygodni KRS zarejestrował podwyższenie kapitału zakładowego, zmiany w statucie oraz zmianę nazwy na multiQure. Jakiś czas później nastąpiła zmiana tickera przez GPW oraz ujawnienie się w akcjonariacie renomowanych instytucji finansowych – NN PTE oraz Esaliens TFI – wymienia prezes multiQure, Filip Jeleń. Dodaje, że w międzyczasie firma podpisała umowę z Liberi Group, globalną firmą doradczą specjalizującą się w wycenie aktywów z sektora life science.
– Pierwszym celem współpracy jest dialog z wybranymi międzynarodowymi firmami biofarmaceutycznymi i ustalenie, jakie dane byłyby dla nich kluczowe przy przyszłej ocenie programu multiQure – informuje prezes. Deklaruje, że spółka nie zapomina również o projektach immunoonkologicznych. Prowadzi rozmowy z kilkoma podmiotami w sprawie współpracy.
– Nie chciałbym się odnosić do oceny aktualnej wartości rynkowej, ale z pewnością inwestorzy dostrzegają ostatnie zmiany, szczególnie zakończenie transformacji spółki, a także są świadomi perspektyw stojących przed projektem multiQure oraz terapiami genowymi. W porównaniu jednak z wyceną konkurencyjnej firmy uniQure – 3,5 mld USD – to obecna wycena multiQure nie uwzględnia jeszcze w pełni perspektyw, które stoją przed spółką – podsumowuje prezes.
Obronność nadal na fali
Liderem wśród sierpniowych gwiazd na GPW jest spółka Bumech Defense Partners, czyli dawny Capital Partners. Nowy podmiot powstał w wyniku reorganizacji Bumechu. Działalność związaną z sektorem obronnym w tym roku przeniesiono do Capital Partners i to właśnie tam będą rozwijane projekty związane z produkcją i obrotem sprzętem oraz technologiami o przeznaczeniu wojskowym. Na celownik w ostatnim czasie wróciły też akcje spółki matki.
– Wzrost wartości Bumechu jest efektem przede wszystkim poprawy sytuacji bilansowej, uporządkowania struktury grupy oraz pojawienia się nowych perspektyw operacyjnych, w szczególności związanych z kopalnią Silesia, aktywami w RPA i dywersyfikacją działalności. Rynek dostrzega potencjał tych aktywów, choć ich pełna wartość będzie zależała od skuteczności ich zagospodarowania – komentuje prezes Bumechu, Jonasz Drabek. Dodaje, że teraz najważniejszym priorytetem jest ustabilizowanie efektywnego prowadzenia działalności wydobywczej w Silesii, przy równoległym rozwoju projektów w sektorze obronnym i aktywów surowcowych w RPA.
– Wszystkie te działania chcemy realizować przy zachowaniu dyscypliny kosztowej i finansowej, tak aby 2026 r. był początkiem trwałej poprawy zdolności grupy do generowania dodatnich przepływów pieniężnych – podsumowuje prezes Bumechu.
Wśród spółek, których akcje w sierpniu przyniosły dwucyfrowe stopy zwrotu jest też Niewiadów, który mocno rozpycha się w sektorze zbrojeniowym. W sierpniu podał, że obejmie akcje Polskiej Grupy Hutniczej. Umowa przewiduje konsolidację Andorii i Huty Małapanew w ramach PGH. Plan ten ma umożliwić grupie Niewiadów dostęp do znaczących zdolności produkcyjnych w zakresie odlewów i podzespołów dla przemysłu obronnego. W planach jest przeprowadzka PGH z NewConnect na rynek główny GPW.
WIG dostał wakacyjnej zadyszki
Już od prawie czterech lat indeksy na warszawskiej giełdzie poruszają się w mocnym trendzie wzrostowym.
W sierpniu WIG wyznaczył historyczne maksimum i wiele wskazuje, że w ostatnich dniach dostał zadyszki. Obecnie oscyluje w okolicach 153 tys. pkt, a lipiec kończył wartością 147 400,9 pkt, co oznacza około 4-proc. stopę zwrotu za cały miesiąc. W sierpniu rekord wszech czasów – po niemal dwóch dekadach – ustanowił też WIG20, przebijając psychologiczny poziom 4 tys. pkt.
Eksperci, pytani o koniunkturę rynkową i perspektywy dla polskiej giełdy, wypowiadają się ostrożnie. W kolejnych miesiącach oczekują raczej trendu bocznego, a nawet korekty spadkowej. Dużo będzie zależeć od rozwoju sytuacji w USA. Michał Krajczewski, szef zespołu doradztwa inwestycyjnego w BM BNP Paribas BP zwraca uwagę, że historycznie III kwartał jest relatywnie słabszym okresem sezonowym. Ponadto, jak pokazują statystyki czteroletniego cyklu prezydenckiego w USA, kwartał przed wyborami połówkowymi (są na początku listopada) jest najgorszym w tym cyklu. Realizacji zysków może sprzyjać utrzymujące się napięcie na Bliskim Wschodzie, silniejszy wzrost rentowności obligacji skarbowych czy możliwa podaż akcji związana z planowanymi dużymi ofertami publicznymi (m.in. Anthropic).