Hiperskalerzy ponownie zwiększają inwestycje, a producenci półprzewodników wciąż raportują bardzo dobre wyniki. Rynek wyczekiwał przede wszystkim wyników Nvidii – najjaśniejszej gwiazdy obecnej hossy. Poznaliśmy je w środę po sesji i trzeba przyznać, że warto było czekać.
Spółka pokazała wyniki lepsze od oczekiwań, a także zaskoczyła wysokimi prognozami na kolejny kwartał. Cały rynek AI jest w dużej mierze uzależniony od produktów Nvidii, co przekłada się na wyjątkowo silną pozycję spółki. Akcje spółki zyskały podczas kolejnej sesji aż 8,74 proc. Inwestorzy wyraźnie pozytywnie odebrali zarówno przedstawione wyniki, jak i perspektywy dalszego rozwoju biznesu.
W mojej ocenie niedźwiedzie nie mają obecnie mocnych argumentów przemawiających za końcem hossy sztucznej inteligencji. Jesteśmy wciąż we wstępnej fazie inwestycji, a hiperskalerzy doskonale zdają sobie z tego sprawę.
Trwa swoista „wojna” o bycie liderem w obszarze AI. Microsoft, Alphabet, Amazon czy Meta nie chcą pozostać w tyle, dlatego konsekwentnie zwiększają wydatki na rozwój infrastruktury i własnych rozwiązań. Stąd tak gigantyczny popyt na sprzęt, w tym przede wszystkim na chipy.
W mojej ocenie wysoki popyt utrzyma się jeszcze przez kilka lat, a hossa związana ze sztuczną inteligencją będzie kontynuowana. Oczywiście nie oznacza to, że sektor będzie rósł bez korekt, jednak trend wzrostowy powinien zostać zachowany.