Reklama

W lutym kredyty mieszkaniowe sprzedawały się rewelacyjnie. Jest jedno ale

Prawie 11 mld zł wyniosła wartość zaciągniętych w lutym kredytów mieszkaniowych, niewiele mniej niż w rekordowym październiku zeszłego roku. Pytanie, czy konflikt na Bliskim Wschodzie nie zatrzyma tej passy.
Prawie 11 mld zł wyniosła wartość zaciągniętych w lutym kredytów mieszkaniowych, niewiele mniej niż

Prawie 11 mld zł wyniosła wartość zaciągniętych w lutym kredytów mieszkaniowych, niewiele mniej niż w rekordowym październiku zeszłego roku. Pytanie, czy konflikt na Bliskim Wschodzie nie zatrzyma tej passy.

Foto: mat. prasowe

W lutym banki i SKOK-i udzieliły 23,4 tys. kredytów mieszkaniowych (zakup nieruchomości lub refinansowanie) – podało BIK. To o 54 proc. więcej niż rok wcześniej i 8,5 proc. więcej niż w styczniu (w obu miesiącach było tyle samo dni roboczych). Wartość udzielonych pożyczek sięgnęła 10,6 mld zł, o 67 proc. więcej niż rok wcześniej i o 8,1 proc. więcej niż w styczniu. Poziom 10 mld zł był przebity wcześniej dwa razy, we wrześniu i październiku ub.r. Tego ostatniego miesiąca padł rekord, 10,9 mld zł.

Ubiegłoroczna baza była relatywnie niska, rynek był wyhamowany przez wysokie stopy procentowe, choć nieporównywalnie z 2022 r., kiedy panowała prawdziwa kredytowa zima i zaciągano po 2-3 mld zł miesięcznie.

W lutym br. średnia kwota kredytu mieszkaniowego wyniosła 454 tys. zł, o 8,6 proc. więcej niż rok wcześniej i nieco mniej niż w styczniu (455 tys.).

Narastająco w 2026 r. banki i SKOK-i sprzedały 44,9 tys. pożyczek o wartości 20,4 mld zł, to o odpowiednio 42 i 53 proc. więcej niż rok wcześniej.

Czytaj więcej

Nagły wzrost kosztów kredytów. Banki zmieniają ofertę niemal z dnia na dzień
Reklama
Reklama

Popyt na kredyty mieszkaniowe rośnie. Bliski Wschód w centrum uwagi

– O dobrej koniunkturze na rynku kredytów mieszkaniowych świadczy poziom lutowej sprzedaży na kwotę ponad 10,6 mld zł. Jest to jeden z najwyższych wyników w historii – wskazał Waldemar Rogowski, główny analityk BIK. – Głównym powodem tak wysokiej aktywności konsumentów jest rosnąca zdolność kredytowa, powodowana obniżkami stóp procentowych oraz nadal realnie rosnące dochody. Przyspiesza również refinansowanie wcześniej zaciągniętych kredytów mieszkaniowych w większości na okresowo stałej stopie procentowej. Obecna akcja kredytowa to około 80 proc. pożyczki na zakup nieruchomości na rynku pierwotnym i wtórnym. Pozostałe 20 proc. to refinansowania wcześniej zaciągniętych kredytów – dodał.

Na początku marca BIK podało, że w lutym o kredyt mieszkaniowy wnioskowało 44,5 tys. osób, o 34 proc. więcej niż rok wcześniej i o 22,6 proc. więcej niż w styczniu. Wartość zapytań wzrosła o 49 proc. Średnia wartość wnioskowanego kredytu sięgnęła 497 tys. zł, o 10,7 proc. więcej niż rok wcześniej i o 1 proc. więcej niż w styczniu. To również nowy rekord. 

Wartość udzielonych w 2025 r. przez banki i SKOK-i kredytów mieszkaniowych wyniosła w 2025 r. prawie 106 mld zł, o 20,9 proc. więcej niż rok wcześniej. Pożyczki zaciągnęło 238 tys. osób, o 13,8 proc. więcej niż rok wcześniej. W połowie lutego BIK przedstawiło prognozy na 2026 r., instytucja spodziewa się nowego rekordu. Wartość udzielonych kredytów mieszkaniowych ma wynieść 127 mld zł, o 20 proc. więcej niż w ubiegłym roku. Założono dalsze obniżki stóp procentowych, o 0,5-0,75 pkt. proc. (czyli do 3,25-3,5 proc., w zeszłym roku stopy ścięto z 5,75 do 4 proc.). W marcu br. RPP obniżyła stopę referencyjną o 0,25 pkt proc., do 3,75 proc.

Jednak z końcem lutego sytuacja geopolityczna się zagęściła, wraz z atakiem USA i Izraela na Iran. Oczy wszystkich zwrócone są na Bliski Wschód – eskalacja czy przedłużanie się konfliktu zbrojnego będzie mieć wpływ na inflację.

Czytaj więcej

Gdzie Polacy pożyczają najchętniej?

Kredyt mieszkaniowy może być tańszy, o ile jest eko

Jak pisaliśmy w niedawnym raporcie, rosnącym zainteresowaniem cieszą się „zielone kredyty”. Jeśli nieruchomość z rynku pierwotnego lub wtórnego spełnia określone parametry, konsument może liczyć na mniejszą marżę.

Reklama
Reklama

– Banki w Polsce coraz wyraźniej premiują zielone budownictwo, jednak z naszej perspektywy, jako pośredników finansowych, największym wyzwaniem jest niska świadomość klientów. Wielu kredytobiorców nie zdaje sobie sprawy, że wybór energooszczędnego mieszkania lub domu to nie tylko niższe rachunki, ale przede wszystkim tańszy kredyt, z marżą niższą nawet o 0,05–0,2 pkt. proc. – mówił nam Paweł Rudzik, menedżer produktu w firmie Credipass. Choć każdy bank ma własną politykę, najważniejszym kryterium jest wskaźnik rocznego zapotrzebowania na nieodnawialną energię pierwotną (EP).


Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama