Już wszystkie banki uniwersalne, również te nienotowane na giełdzie, opublikowały roczne wyniki za miniony rok. W związku z tym przygotowaliśmy listę dziesięciu największych kredytodawców w Polsce pod względem wartości aktywów, liczby klientów, portfela kredytów czy zgromadzonych depozytów. Kto znalazł się w tym zestawieniu w tym roku?
Bezkonkurencyjnym liderem pod względem wartości aktywów pozostaje PKO BP, którego aktywa na koniec 2025 r. wyniosły aż 583 mld zł i w ciągu roku wzrosły o ponad 11 proc., co było jedną z najwyższych dynamik w całym sektorze. Taka skala rozwoju pozwala państwowemu gigantowi utrzymywać ogromną przewagę nad konkurencją. Drugi w zestawieniu Pekao, również kontrolowany przez Skarb Państwa, zakończył rok z aktywami na poziomie 352 mld zł, notując wzrost o 5,4 proc. rok do roku. Podium zamyka Erste BP, czyli dawny Santander BP, którego aktywa przekroczyły 300 mld zł. Po przejęciu przez austriacką grupę Erste stał się on jednym z najgłośniejszych graczy ostatnich miesięcy, choć tempo wzrostu wyraźnie wyhamowało, do 1,2 proc.
Tuż za podium znalazły się ING BSK (282 mld zł aktywów na koniec 2025 r.) oraz mBank (280 mld zł), które coraz mocniej depczą po piętach największym instytucjom. Szczególnie mBank, który łapie oddech po kosztownej sadze frankowej, może pochwalić się imponującą dynamiką – niemal 14-procentowy wzrost aktywów był najwyższy w naszym zestawieniu. Dzięki temu bank bardzo wyraźnie zmniejszył dystans do ING BSK i coraz śmielej aspiruje do miejsca w ścisłej czołówce rynku.
Czytaj więcej
Mimo pewnych zawirowań na rynku, oprocentowanie kredytów mieszkaniowych w marcu spadło, a sprzedaż nowych hipotek jest imponująca. Popyt rośnie, a...
Kto goni konkurencję, a kto traci?
BNP Paribas BP utrzymał bezpieczne szóste miejsce i konsekwentnie rośnie, zwiększając sumę bilansową do 181 mld zł. Bank Millennium wrócił natomiast do mocniejszej gry po latach problemów związanych z kredytami frankowymi, notując dynamiczny wzrost aktywów do 156 mld zł. Z kolei Alior Bank, ósmy na naszej liście, przekroczył w 2025 r. symboliczną granicę 100 mld zł sumy bilansowej.
Listę dziesięciu największych banków w Polsce zamykają Citi Handlowy (79 mld zł aktywów) oraz VeloBank (54 mld zł). Citi pozostaje niszowym graczem w bankowości detalicznej, ale nadal może pochwalić się dobrym bilansem. Z kolei VeloBank to jedyny podmiot w top 10, który zanotował spadek aktywów rok do roku (2 proc.), co pokazuje, że po okresie restrukturyzacji – jako następca zdrowej części upadłego Getin Noble Banku – wciąż szuka stabilnego miejsca na rynku. Zaraz za top 10 (na 11. pozycji) znalazł się z kolei Credit Agricole BP, którego aktywa sięgają ok. 40 mld zł.
Jeśli chodzi o zestawienie banków pod względem liczby klientów detalicznych, to według naszej analizy ścisła czołówka pozostaje taka sama jak w rankingu aktywów. Bezapelacyjnym liderem pozostaje PKO BP, który obsługuje blisko 11,8 mln osób. Drugie miejsce utrzymuje Pekao (6,7 mln klientów indywidualnych), a trzecie – Erste BP (który podaje, że liczba kont osobistych na koniec ub.r. wyniosła niemal 6,3 mln). Tuż za nimi trwa bardzo wyrównana walka pomiędzy mBankiem i ING BSK – deklarują one bazę około 4,7 mln klientów indywidualnych, a o kolejności w zestawieniu między nimi decydują różnice rzędu kilku czy kilkunastu tysięcy osób.
Czytaj więcej
Sezon wyników może przynieść rozczarowanie inwestorom – banki wchodzą w 2026 r. z niższą rentownością, rosnącymi kosztami i coraz bardziej niepewny...
Spore zaskoczenia pojawiają się jednak w dalszej części rankingu. Alior, mimo relatywnie mniejszych aktywów, obsługuje aż 4,47 mln klientów detalicznych, wyprzedzając pod tym względem kilku większych konkurentów. Z kolei Millennium utrzymuje solidne tempo wzrostu i zbliża się do granicy 3,3 mln aktywnych użytkowników. Największy regres zanotował BNP Paribas BP – liczba klientów spadła tam o niemal 12 proc. rok do roku, do 2,37 mln. Zarząd tłumaczy to prowadzonym w 2025 r. przeglądem bazy, obejmującym m.in. zamykanie nieaktywnych rachunków.
Gdzie najwięcej kredytów i depozytów
Bardzo ciekawie przedstawia się sytuacja w zakresie portfela kredytowego i depozytów klientów, bo właśnie tutaj widać największe przetasowania na rynku. PKO BP utrzymał w 2025 r. pozycję zdecydowanego lidera w obu obszarach, a nawet jeszcze bardziej powiększył swoją przewagę nad rywalami. Największą zmianą w ścisłej czołówce był jednak spadek Erste BP na czwarte miejsce pod względem wartości kredytów. Bank zanotował niemal 7-procentowy regres portfela rok do roku i został wyprzedzony przez ING BSK.
Podobnie wygląda sytuacja w depozytach, gdzie Erste praktycznie zatrzymał wzrost, podczas gdy inne banki dynamicznie zwiększały skalę biznesu. ING BSK zgromadził na koniec 2025 r. więcej depozytów niż Erste BP, a mBank – dzięki ponad 14-proc. wzrostowi – bardzo mocno zbliżył się do ścisłej czołówki rynku. Warto jednak pamiętać, że w minionym roku Santander BP sprzedał swoje udziały w Santander Consumer Banku (na rzecz hiszpańskiego Banco Santander), co miało wpływ na skalę biznesu raportowaną obecnie przez grupę Erste BP.
W dolnej części zestawienia uwagę zwraca coraz słabsza pozycja Citi Handlowego. Portfel kredytowy banku skurczył się do 18 mld zł, czyli do poziomu, jak wynika z naszych szacunków, bardzo zbliżonego do wyników VeloBanku. Pod względem depozytów Citi spadł już natomiast na ostatnią pozycję w top 10. Warto dodać, że już w połowie 2026 r. VeloBank ma przejąć detaliczną część Citi Handlowego, co może doprowadzić do powstania nowego, znacznie silniejszego gracza w segmencie bankowości detalicznej i wyraźnie przetasować układ sił na rynku.
Rekordowe zyski banków. Są jednak wyjątki
Pod względem zysków netto ranking największych banków w dużej mierze odzwierciedla układ znany z zestawienia aktywów. Liderem pozostaje PKO BP z wynikiem przekraczającym 10,6 mld zł, przed Pekao i Erste BP. Choć najwięksi gracze – podobnie jak cały sektor – mogli pochwalić się rekordowymi wynikami finansowymi w 2025 r., to pojawiły się także wyjątki. Alior oraz Citi Handlowy były jedynymi instytucjami w top 10, które zanotowały spadek zysków netto rok do roku.
Bardzo interesujące wnioski płyną także z porównania wskaźnika ROE, czyli stopy zwrotu z kapitału. Najwyższą rentownością nadal może pochwalić się VeloBank, który osiągnął ROE na poziomie 26,6 proc. w 2025 r. Choć to mniej niż rekordowe 32 proc. rok wcześniej, wynik nadal pozostaje imponujący na tle całego sektora. W ścisłej czołówce znalazły się również ING BSK oraz Erste BP, przy czym to właśnie ten drugi najmocniej poprawił rentowność rok do roku, przekraczając 23 proc. Ciekawie wygląda także sytuacja mBanku i Millennium, które mimo wciąż niższego ROE niż liderzy, bardzo szybko odbudowują efektywność po wcześniejszych kosztach związanych z kredytami frankowymi.