Reklama

Brak popytu na depozyty jest coraz bardziej widoczny

Tylko dwie oferty są oprocentowane w wysokości, która przy obecnej inflacji nie powoduje realnej straty. O odsetkach standardowych lepiej nie mówić.

Publikacja: 10.10.2019 05:30

Brak popytu na depozyty jest coraz bardziej widoczny

Foto: Adobestock

Wynosząca w lipcu i sierpniu 2,9 proc. w skali roku inflacja implikowała konieczność zakładania lokat z oprocentowaniem powyżej 3,58 proc. (ze względu na 19-proc. podatek). W innych przypadkach ponosiło się realną stratę. Dotyczyło to niemal wszystkich klientów banków, bo mało kto „łapał się" na lokaty z promocyjnym oprocentowaniem 4 proc. i niską kwotą maksymalną. No, chyba że udało mu się wynegocjować z bankiem korzystne warunki. W przypadku kont oszczędnościowych takiej możliwości nie było.

We wrześniu inflacja zmniejszyła się do 2,6 proc. To oznacza, że dla uniknięcia strat potrzebne jest oprocentowanie przewyższające 3,2 proc.

Takie oferty na rynku są tylko dwie. Obie niemal identyczne z promocjami lokat terminowych.

Słabnące promocje

Hitem byłaby oferta Citi Handlowego: 4 proc. na cztery miesiące. Oczywiście trzeba założyć rachunek osobisty – to charakterystyczne dla oferty kont oszczędnościowych. Ale – tak jak w przypadku promocyjnych lokat – maksymalna wartość objętych takim oprocentowaniem środków to zaledwie 10 tys. zł.

Posiadacze kont oszczędnościowych w Getin Banku mogą natomiast zyskać oprocentowanie w wysokości 3,5 proc. – ale również tylko kwot do 10 tys. zł. Aby mieć te 3,5 proc. w Getin Banku, trzeba zapewnić wpływy na rachunek osobisty minimum 1 tys. zł.

Reklama
Reklama

Generalnie ze wszystkich promocyjnych szans warto korzystać jak najszybciej, bo o ile nie giną one z oferty, o tyle ich atrakcyjność sukcesywnie się zmniejsza. Dzieje się tak ze wszystkimi propozycjami oszczędnościowymi naszych banków. Przy ciągle utrzymującej się przewadze wartości depozytów nad kredytami nie mają one potrzeby przyciągania większych pieniędzy i płacenia wyższych odsetek.

Konta oszczędnościowe, w statystykach Narodowego Banku Polskiego klasyfikowane jako depozyty bieżące, dla banków są jak lokaty terminowe, służące do finansowania równie długoterminowych kredytów. I zaczynają być traktowane jak promocyjne lokaty terminowe. Do tej pory przy porównywalnym oprocentowaniu okresów promocyjnych biły je na głowę maksymalną wartością objętych promocją kwot. Różnica jednak zaczyna się zmniejszać. Oprocentowanie w wysokości 3 proc. dotyczy już tylko w jednym banku kwoty do 100 tys. zł. Takie warunki można uzyskać na sześć miesięcy w Citibanku. Oferta obowiązuje do końca listopada. Jeszcze niedawno hitem było 3,5 proc. dla 400 tys. zł w Getin Banku. Ale ta będąca w kłopotach instytucja sukcesywnie obniża koszty, również odsetkowe. Owszem, jest szansa na promocję, ale już tylko dla kwot do 200 tys. zł i na 2,8 proc. przez cztery miesiące. Czasu pozostało niewiele – promocja trwa do 3 listopada.

Mniej za więcej

Foto: GG Parkiet

Wspomniane 3 proc. już przynosi realną stratę. Ale i w wypadku takiego oprocentowania w grę wchodzą coraz mniejsze kwoty. Największą można ulokować w T-Mobile Usługi Bankowe: 50 tys. zł na 92 dni. Oferta obowiązuje do końca roku. Pozostałe trzyprocentowe promocje obowiązują w Banku Pekao (30 tys. zł na 180 dni, oferta do 8 stycznia 2020 r.), Credit Agricole (również 30 tys. zł, na cztery miesiące, na razie bezterminowo) i w Alior Banku (20 tys. zł do końca roku).

Większe kwoty to niższe odsetki. Wspomniany Getin Bank z 2,8 proc. dla 200 tys. zł to najlepsza z pozostałych ofert. W Banku Millennium kwoty do 100 tys. zł obejmuje promocja z oprocentowaniem 2,7 proc. Problem w tym, że kończy się 12 października, ale bank ten znany jest z takich akcji – to już 15. edycja tej promocji.

Konto oszczędnościowe dla zamożnych – Citigold – oferuje 2,7 proc. dla kwot do 300 tys. zł przez sześć miesięcy.

Reklama
Reklama

Alior Bank jako jedyny podwyższył ostatnio wysokość promocyjnego oprocentowania. Dużym pocieszeniem dla oszczędzających to nie jest: wzrost z 2,5 do 2,6 proc. dla kwot do 100 tys. zł na trzy miesiące tylko w niewielkim stopniu zmniejsza realną stratę.

Przy poziomie 2,5 proc. pozostał ze swoim Otwartym Kontem Oszczędnościowym ING Bank Śląski. To oferta na cztery miesiące dla kwoty do 100 tys. zł – ale kończy się 16 października.

A kiedy kończą się promocje, na klientów czeka oprocentowanie standardowe. W porywach – ale rzadko – zbliżające się do 1,5 proc. Nest Bank jednak proponuje marchewkę. Konto Nest Rodzinne Oszczędności ma standardowe oprocentowanie 1,2 proc. Ale bank przyznaje premię za regularne oszczędzanie, brak wypłat i liczbę dzieci. W zależności od zadeklarowanego okresu oszczędzania wynosi ona: dla pięciu lat 6–10 proc.; dla dziesięciu lat od 16 do 20 proc., a dla piętnastu lat od 26 do 30 proc.

Oszczędzanie
Lokaty i konta oszczędnościowe wciąż opłacalne: nawet 7,1 proc.
Oszczędzanie
Banki i policja walczą z cyberoszustami. Polacy nie zawsze
Oszczędzanie
Wciąż trzeba finansować oszczędnościami bieżące potrzeby
Oszczędzanie
Blik łączy siły z europejskimi systemami płatności
Oszczędzanie
Tanieją kredyty, ale i depozyty. Trudniej o poduszkę bezpieczeństwa
Oszczędzanie
Polki oszczędzają mniej niż panowie. Więcej pieniędzy zostaje w domu
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama