Ludzie rynku

Piotr Osiecki. Prezes Altusa TFI o transakcji z GetBack

Piotr Osiecki, z współtwórcą, głównym akcjonariuszem i prezesem zarządu Altus TFI rozmawia Andrzej Pałasz.

Piotr Osiecki, współtwórca, główny akcjonariusz i prezes zarządu Altus TFI.

Foto: Fotorzepa/Piotr Nowak

KNF pracuje nad wyjaśnieniem sytuacji wokół GetBacku. Jednym z wątków jest podejrzenie niewykonywania przez zarząd Altusa bieżącego nadzoru nad działalnością funduszy powierzonych w zarządzanie GetBackowi. Jak pan to skomentuje?

Jestem przekonany, że zarząd Altusa TFI w sposób właściwy wykonywał i nadal wykonuje bieżący nadzór nad działalnością funduszy zarządzanych przez GetBack. Monitorowaliśmy i monitorujemy sytuację w zakresie odzysków, realizacji umów zawartych z zarządzającym, możliwości operacyjnych zarządzającego. W funduszach są zewnętrzni wyceniający, a decyzje inwestycyjne poprzedzamy uchwałami zgromadzeń inwestorów w tego typu funduszach, jeśli jest to wymagane. W celu stworzenia zabezpieczeń operacyjnych zatrudniliśmy w przypadku niektórych funduszy tzw. koserwiserów, czyli dodatkowe podmioty do profesjonalnej obsługi portfeli wierzytelności, które będą wspomagać procesy generowania przychodów przez poszczególne fundusze.

Co stanie się z funduszami sekurytyzacyjnymi dotąd obsługiwanymi przez GetBack? Czy Altus przebadał jeszcze raz portfele wierzytelności, które się w nich znajdują? Jakie są wyniki takiego audytu?

Chcemy dalej współpracować z GetBackiem, o ile firma ta będzie w stanie operacyjnie obsługiwać zarządzane fundusze. Aktywnie wypracowujemy najlepsze rozwiązanie w tej sytuacji. Jak wspomniałem, w niektórych funduszach wprowadziliśmy koserwiserów, którzy wesprą proces generowania odzysków, utrzymując stopy zwrotu z poprzednich okresów, i prowadzimy zaawansowane rozmowy w sprawie znalezienia innych koserwiserów do kolejnych funduszy. Wyceny portfeli są comiesięczne i ostatnia wycena była robiona na koniec kwietnia i uwzględniała ewentualne rodzaje ryzyka operacyjnego związane z potencjalnymi przerwami operacyjnymi w zakresie pracy serwisera. Ponieważ ostatni audyt skończył się niespełna miesiąc temu, obecnie nie widzimy potrzeby wykonywania kolejnego takiego badania.

KNF ma również podejrzenia wyrządzenia szkody GetBackowi przez jego zarząd w związku z nabyciem EGB Investments od Altusa. Z czego wynikają te wątpliwości dotyczące ceny zakupu?

My jesteśmy tym bardzo zaskoczeni. Wszelkie transakcje na rzecz funduszy są transparentnie dokonywane na zasadach rynkowych i w najlepszym interesie uczestników funduszy. Również ta transakcja była realizowana według tej zasady i, jak pokazuje wspomniany już przypadek nabycia BPH TFI, potrafimy zarobić kilkaset procent w krótkim czasie. W latach 2015–2017 w wyniku naszych działań spółka przeszła transformację kadrową, informatyczną i finansową. Spółka na moment naszego przejęcia miała około 60 mln zł portfeli detalicznych, a w momencie sprzedaży ta wartość była prawie sześciokrotnie wyższa. Cena transakcji była bliska średnim notowaniom giełdowym z 3 i 6 miesięcy przed transakcją i odpowiadała wycenie spółki metodą porównawczą i wskaźnikową w stosunku do innych podmiotów z tej branży notowanych na GPW. Do tego wartość księgowa spółki na koniec III kw. 2017 wyniosła 81 mln zł, więc cena transakcji była na poziomie 2,6x wartość księgowa. W dodatku transakcja została zawarta po przeprowadzeniu złożonego procesu due diligence finansowego i prawnego przez renomowanych doradców kupującego. Negocjacje trwały kilka miesięcy i były prowadzone zarówno z przedstawicielami GetBacku, jak i głównego akcjonariusza – Abris Capital i miały finalnie wszystkie zgody korporacyjne. Przypomnę tylko, że transakcja została zawarta przed IPO GetBacku i była przedstawiona w prospekcie emisyjnym i raportach analitycznych i nikt do niej nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń. Dodatkowo tej transakcji towarzyszyła pięcioletnia umowa na wyłączność w zakresie zarządzania funduszami sekurytyzacyjnymi, która była później renegocjowana ze względu na warunki rynkowe i z tytułu której Altus TFI nie pobrało żadnego wynagrodzenia. Liczyliśmy na współpracę pomiędzy obiema firmami, jednak aktualna sytuacja GetBacku to komplikuje. Ważnym elementem procesu sprzedaży, który potwierdza nasze profesjonalne podejście do tej transakcji, było dokonanie przed finalizacją umowy w ramach czynności kontrolnych testu na konflikt interesów, w którym zweryfikowano, że wśród certyfikatariuszy i uczestników funduszy sprzedających nie było osób związanych z kupującym. Na rynku jest powiedzenie: „analiza wsteczna zawsze skuteczna", i to chyba najlepiej oddaje aktualne komentarze na temat transakcji.

Jakie Altus ma plany na ten rok? Czy powstaną nowe fundusze?

Dziś jest na pewno alternatywa: czy skupić się na rozwoju organicznym, czy wspierać się też przejmowaniem potencjału innych TFI. Mimo zeszłorocznych transakcji przejęć TFI polski rynek jest wciąż mocno rozdrobiony, a zmiany regulacyjne postępują. Dalsza konsolidacja rynku jest więc nieunikniona, a Altus chce być aktywnym graczem w tym obszarze.

W związku z planami wprowadzenia pracowniczych planów kapitałowych, którym bardzo mocno kibicujemy, chcemy być gotowi z ofertą funduszy zdefiniowanej daty, by skutecznie pozyskiwać do nich kapitał, gdy PPK zaczną już obowiązywać. Jako jedno z niewielu TFI posiadamy kapitały własne warunkujące prowadzenie PPK, zgodnie z nowym projektem ustawy o PPK.

Oczywiście wprowadzenie PPK nie wiąże się dla TFI z natychmiastowym zyskiem, bo próg rentowności z prowadzenia PPK zostanie osiągnięty po kilku latach. Myślę, że rynek postrzega plan wprowadzenia PPK jako bardzo odpowiedzialną odpowiedź na rozbiór OFE z 2014 r., który wydatnie podkopał zaufanie do inwestowania.

Co dla Altusa oznacza wdrażanie MiFID II? Czy w najbliższych miesiącach negatywne konsekwencje wprowadzania tych przepisów mogą się jeszcze nasilić?

Dyrektywa zrewolucjonizuje polski rynek w zakresie dystrybucji z uwagi na zmianę zasad wynagrodzeń pomiędzy dystrybutorem a TFI. Z jednej strony ta zmiana wydaje się być słuszna, bo prowadzi do jasnego określenia zasad wynagradzania, z drugiej zaś implementacja dyrektywy wykracza poza pierwotne założenia, nie uwzględniając specyfiki i wieloletnich rozwiązań obowiązujących na polskim rynku, i uważam że to jest błąd. Myślę, że transparentność i konkurencja oraz nowe zasady naturalnie doprowadziłyby do redukcji opłat, które konsekwentnie spadają od lat. Uważam, że MiFID II jeszcze bardziej wymusi konsolidacje naszego sektora, szczególnie w świetle bardzo rosnących kosztów prowadzenia biznesu TFI.

Jak ocenia pan tegoroczną sprzedaż w Altusie? Jakie czynniki ją kształtują?

Początek tego roku był zgodny z naszymi założeniami, mimo iż nie był aż tak mocny jak końcówka poprzedniego. Na pewno mamy do czynienia z rosnącą konkurencją i skomplikowaną sytuacją na rynkach finansowych, ale nasze fundusze bronią się wynikowo. W związku z regulacjami MiFID II dystrybutorzy, szczególnie bankowi, odchodzą i będą przejściowo odchodzić od funduszy z podwyższonym poziomem ryzyka na rzecz funduszy nisko marżowych. Myślę jednak, że taki stan nie będzie trwał wiecznie. Jednocześnie bardzo aktywnie staramy się wychodzić na rynki zagraniczne i szukać współpracy z zagranicznymi dystrybutorami i tu widzę potencjał do wzrostu.

Jak pan ocenia efekty przejęcia BPH TFI?

Bardzo pozytywnie. Przejęcie BPH TFI (dziś Rockbridge TFI) to element naszej strategii zmierzającej do konsolidacji rynku. Celem było stworzenie podmiotu z ofertą produktową inną niż Altus TFI, w którym przeważają fundusze otwarte i dedykowane fundusze zamknięte, i to się udało. Za cały 2017 r. Rockbridge miał około 1,5 mln zł zysku netto, gdy jeszcze w momencie przejęcia w sierpniu 2017 r. generował stratę. To efekt zmian kadrowych, organizacyjnych i nowej aktywności inwestycyjnej. Aktywa pod zarządzaniem wniesione przez Rockbridge TFI wyniosły na koniec I kwartału tego roku ponad 3 mld zł i będziemy się starać, aby rosły w wyniku rozszerzania nie tylko sieci dystrybucji, ale też portfolio produktów. Kupiliśmy to TFI za 17 mln zł dziewięć miesięcy temu, a dziś mamy przekonanie, że jego wartość jest wielokrotnie wyższa.

Dlaczego zatem w ostatnich miesiącach notowania Altusa wyraźnie zniżkują?

Moim zdaniem spadki te nie miały podstaw fundamentalnych. Generalnie giełda jest pod presją i wyceny wielu spółek nie oddają ich wartości długoterminowej. Altus osiąga dobre wyniki finansowe, a przejęcie Rockbridge daje podstawy do pozytywnej oceny perspektyw rozwoju naszego TFI z punktu widzenia siły grupy kapitałowej. Ciągle pozyskujemy nowych klientów i uruchamiamy nowe fundusze.

Kurs akcji był pod presją czynników zewnętrznych, ale myślę, że dla wielu spółek buduje się długoterminowa wartość.

Przy obecnej cenie akcji stopa planowanej dywidendy wynosi około 12 proc. Jak pod tym względem może wyglądać ten rok? Analitycy szacują, że zysk będzie podobny jak w 2017 r.

Zgodnie z naszą strategią dywidendy 90 proc. zysku netto spółki, który za 2017 r. wyniósł 79,9 mln zł, wypłacimy akcjonariuszom w postaci dywidendy lub buy backu. Pozostałe 10 proc., zgodnie z naszym statutem, przeznaczamy na cele społeczne i charytatywne. W przypadku wybrania dywidendy propozycja wypłaty 1,49 zł zysku na akcję według różnych zestawień plasuje nas w pierwszej piątce spółek z najwyższymi dwucyfrowymi stopami dywidendy zaplanowanej na ten rok. W kolejnych latach chcemy utrzymać dywidendowy charakter naszej spółki.

CV

Piotr Osiecki jest współtwórcą Altus TFI, który pod koniec 2008 r. dostał zgodę KNF na prowadzenie działalności. Wcześniej pełnił m.in. funkcję wiceprezesa PZU Asset Management. Był członkiem wielu rad nadzorczych, w tym Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych, Giełdy Papierów Wartościowych, PKN Orlen, TFI PZU. Był również członkiem rady banku PKO BP, a pracując w Ministerstwie Skarbu, współuczestniczył w prywatyzacji m.in. TP, PKO, PBR oraz BZ.


Wideo komentarz

Powiązane artykuły