Firmy liczą na „regulacyjny oddech”, który pozwoli w technologiach gonić USA i Chiny. Pomóc ma w tym mechanizm „Stop the clock” – w praktyce chodzi o bezwarunkowe 2-letnie wstrzymanie stosowania Aktu o Sztucznej Inteligencji (AI Act) i złagodzenie RODO (przepisów o ochronie danych osobowych). Start-upy zrzeszone w AI Chamber twierdzą, że procedowany właśnie w UE pakiet „Digital Omnibus”, łagodzący niektóre przepisy, w tym właśnie AI Act, to tylko półśrodek. Firmy technologiczne domagają się bardziej zdecydowanych kroków i głębszych cięć w biurokracji. Jak tłumaczy nam Dominik Laskowski, prezes autoMEE, start-upu, który rozwija platformę AI do automatycznego księgowania dokumentów, skala nadregulacji jest gigantyczna.