O ponad 7 proc. drożały w środę akcje Indata Software. Była to reakcja na opublikowane prognozy wyników. Zakładają, że informatyczna grupa wypracuje w tym roku 15 mln zł zysku netto, 17 mln zł zysku operacyjnego, 20 mln zł EBITDA i 80 mln zł przychodów. Grzegorz Czapla, prezes Indata Software, podkreśla, że prognozy nie uwzględniają planowanych przejęć.

Podbitka przed ofertą

W środę kurs Indaty sięgnął psychologicznego poziomu 2 zł. W kwietniu spółka przeniosła się z NewConnect na GPW. Wcześniej chciała przeprowadzić ofertę publiczną, ale zniżkujący kurs sprawił, że zmieniła harmonogram. Zgodnie z najnowszym terminarzem przyjmowanie zapisów w transzy inwestorów indywidualnych będzie trwało od 25 do 29 czerwca. 30 czerwca poznamy cenę emisyjną, a zapisy dla instytucji odbędą się od 1 do 6 lipca.

Spółka chce wypuścić do 26 mln akcji (kapitał dzieli się na ok. 60,5 mln walorów). Przy aktualnym kursie wartość oferty sięgnęłaby 52 mln zł. Wiadomo jednak, że apetyt spółka ma większy, wcześniej liczyła na ponad 60 mln zł. Pieniądze ze sprzedaży akcji chce przeznaczyć na przejęcia firm z branży IT w Polsce i za granicą oraz na dalszy rozwój organiczny. Prezes Indaty deklaruje, że jeśli emisja się powiedzie, to do końca roku przejęcia zostaną sfinalizowane.

Branża pod lupą

Od początku roku WIG-Informatyka zyskał niemal 22 proc. Czy ma szansę na dalsze zwyżki? Zdania są podzielone. Największy, bo aż 50,6-proc., udział w indeksie ma Asseco Poland. Spółka ma już za sobą mocne zwyżki, ale jej wskaźniki fundamentalne nadal wyglądają dobrze, a dodatkowym atutem jest sowita dywidenda. Drugi pod względem udziału w indeksie jest CD Projekt (16,4 proc.). Od początku roku jego akcje zdrożały aż o 36 proc. i obecnie są wyceniane na 22,3 zł. Analitycy Noble Securities zalecają zakup akcji, a cenę docelową ustalili na 30,85 zł. Trzeci pod względem udziału w indeksie jest Comarch. Obecnie za jedną jego akcję trzeba zapłacić 135 zł. Analitycy BESI oceniają, że przed spółką dobre perspektywy. Cenę dla jej walorów oszacowali na 167,2 zł, co oznacza niemal 24-proc. potencjał wzrostowy.

Eksperci podkreślają też jednak, że II półrocze dla spółek z branży może nie być łatwe. – Zwłaszcza dla tych, które znaczną część zleceń pozyskują z sektora publicznego. Wynika to z mniejszej liczby zamówień publicznych, wywołanej wyczerpaniem się środków ze starej perspektywy finansowej UE – mówi Marek Jurzec, ekspert DM BDM. Jako faworyta wskazuje spółkę Comp. – Oprócz silnej pozycji na rynku urządzeń fiskalnych i związanego z tym stabilnego popytu odtworzeniowego spółka może liczyć na dobry wynik w segmencie IT, gdzie zaprezentowała bardzo dobry portfel zamówień – mówi analityk. Comp ma 3,3-proc. udział w indeksie WIG-Informatyka, a Indata zaledwie 0,4-proc.

katarzyna.kucharczyk@parkiet.com