W ostatnich miesiącach zwyżki indeksu mWIG40 przybrały na sile, dzięki czemu ich akcje radziły sobie lepiej od reszty rynku. Segment spółek o średniej kapitalizacji wchodzących w skład indeksu mWIG40 może się pochwalić blisko 20-proc. stopą zwrotu od początku roku, wyprzedzając pod tym względem niedawno indeks WIG20. Jednocześnie wskaźnik śrubuje swój rekord wszech czasów. Od pokonania okrągłego poziomu 10 tys. pkt dzieli go raptem około 1,5 proc. zwyżki.

Stopy zwrotu robią wrażenie

Pod względem tegorocznej stopy zwrotu indeks giełdowych średniaków wypada wyraźnie lepiej na tle pozostałych segmentów naszego rynku akcji, co w dużej mierze jest zasługą bardzo udanych ostatnich miesięcy. mWIG40 pod względem tegorocznej stopy zwrotu jest tylko o ok. 4 pkt proc. lepszy od wskaźnika największych firm i może się pochwalić wynikiem wynoszącym ok. 20 proc. Z kolei tegoroczna zwyżka indeksu mWIG40 Total Return sięga około 24 proc., podczas gdy w przypadku indeksu WIG20, wliczającego dywidendy, jest to już tylko niecałe 19 proc.

Mimo znacznie węższego spektrum spółek tegoroczne stopy zwrotu najbardziej rozchwytywanych spółek średniej kapitalizacji prezentują się bardziej okazale na tle segmentu małych firm z sWIG80. Akcje sześciu spółek mogą pochwalić się wynikiem przekraczającym 50 proc., z czego dwie (Asbis i Creotech Instruments) wypracowały trzycyfrowy zysk. Porównując stopy zwrotu, niemal co druga firma z indeksu może pochwalić się lepszym wynikiem niż szeroki rynek mierzony wskaźnikiem WIG, który w tym roku poszybował w górę o ok. 19 proc. Dodatnią stopę zwrotu przyniosły łącznie akcje 70 proc. średnich firm. O ile w przypadku segmentu największych spółek statystyki te są bardzo zbliżone, o tyle małe spółki wypadają już dużo mniej korzystnie. Zaledwie 17 proc. z nich w tym roku może pochwalić się stopą zwrotu powyżej rynku, a jakikolwiek zysk przyniosła jedynie co druga z nich.

Kapitał płynie

W ostatnich miesiącach popyt na akcje giełdowych średniaków nieco się ożywił. W tym segmencie hossa rozkręciła się na dobre za sprawą napływów kapitału z zagranicy na krajowy parkiet oraz wzrostu aktywności lokalnych graczy. W tym roku zagranica zdaje się coraz bardziej przychylniej spoglądać na firmy z drugiego szeregu, zwłaszcza te charakteryzujące się większą kapitalizacją i oferujące ponadprzeciętną płynność obrotu. – Obserwujemy dwa zjawiska, które obecnie tworzą sprzyjające warunki dla spółek z mWIG40. Po pierwsze, wzrost płynności na krajowym rynku akcji jest napędzany napływem zagranicznego kapitału, który rozlewa się coraz szerzej. Według danych za czerwiec 2026 łączne obroty akcjami osiągnęły rekordowy poziom 63,5 mld zł, rosnąc o 37 proc. r./r. i 38 proc. m./m., a średnie dzienne obroty wyniosły 2,7 mld zł. Coraz więcej spółek z mWIG40 zaczyna w tych warunkach spełniać progi płynnościowe wymagane przez zagraniczne fundusze, co otwiera je na nową grupę inwestorów i może być samonapędzającym się mechanizmem – zauważa Piotr Gorczyca, analityk Eques Investment TFI.

Jednocześnie wskazuje, że coraz większą rolę zaczyna odgrywać ożywienie krajowego popytu, co jego zdaniem miało istotne znaczenie dla wypracowania efektowych tegorocznych stóp zwrotu w tym segmencie. – W indeksie notowanych jest kilka spółek, które w czerwcu i na początku lipca osiągnęły rekordowe poziomy wycen np. Benefit Systems, Asbis i XTB. To nieprzypadkowe zbieżności. Łączy je podobny profil: są innowatorami w swoich branżach, konsekwentnie skalują biznesy w międzynarodowym otoczeniu, a stabilna struktura akcjonariatu i zarządów pozwala im konsekwentnie realizować długoterminową strategię i budować wartość dla akcjonariuszy. Takie spółki doceniają inwestorzy krajowi, a rosnąca płynność w segmencie mWIG40 sprawia, że coraz szerzej dostrzegają je również inwestorzy zagraniczni. Dynamika prognozowanych wyników spółek z indeksu mWIG40 w 2026 roku przy obecnych wycenach, będzie prowadziła do kompresji mnożników. Pod taki scenariusz pozycjonują się obecnie inwestorzy – wyjaśnia ekspert.

Alternatywa dla spółek z WIG20

Zdaniem Krzysztofa Kamińskiego, analityka Oanda TMS Brokers, indeks mWIG40 korzysta jednocześnie z kilku sprzyjających czynników: lepszego postrzegania Polski przez kapitał zagraniczny, poprawy apetytu na ryzyko, napływów do krajowych produktów inwestycyjnych oraz korzystnej struktury sektorowej. – mWIG40 zajmuje dziś szczególne miejsce na rynku, ponieważ łączy cechy dużych i małych spółek. Z jednej strony oferuje większą płynność, stabilność i dojrzałość biznesową niż segment najmniejszych firm, z drugiej zaś daje większy potencjał wzrostu niż wiele największych podmiotów z WIG20 – wyjaśnia.

Analitycy i zarządzający bardzo przychylnie spoglądają na ten segment rynku, wskazując na jego atrakcyjny skład sektorowy. To jednocześnie sprawia, że spółki z indeksu mWIG40 są w stanie w większym stopniu korzystać z poprawiającej się sytuacji makro w kraju, co jest istotnym czynnikiem wspierającym ich wyniki finansowe. – Polska gospodarka jest postrzegana jako jedna z mocniejszych w regionie, a prognoza Komisji Europejskiej zakłada wzrost PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc., wspierany przez konsumpcję prywatną i inwestycje. Takie otoczenie jest szczególnie ważne dla średnich spółek, które często są silniej powiązane z krajową koniunkturą niż największe blue chipy. Jeżeli gospodarka rośnie, konsumenci pozostają aktywni, a firmy inwestują, spółki średniej wielkości mogą szybciej przekładać poprawę warunków gospodarczych na wyniki finansowe – przekonuje Kamiński.

Jedną z głównych przewag segmentu mWIG40 jest jego większe zróżnicowanie pod względem branż w porównaniu z indeksem WIG20. Ponadto segment jest mniej podatny na globalne zawirowania, które częściej doświadczają największe spółki. – W indeksie znajdują się spółki finansowe, technologiczne, konsumenckie, telekomunikacyjne, deweloperskie i dystrybucyjne. Taka mieszanka daje bardziej zróżnicowaną ekspozycję niż WIG20, który jest mocniej skoncentrowany na największych bankach, surowcach, paliwach oraz spółkach z udziałem państwa. Średnie firmy są często bardziej wyspecjalizowane, elastyczne i nastawione na rozwój, a ich wyniki mogą szybciej reagować na poprawę otoczenia gospodarczego. Dodatkowo część z nich ma silnych prywatnych akcjonariuszy lub założycieli, co może sprzyjać efektywniejszemu zarządzaniu kapitałem – podkreśla ekspert.