Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego chińscy giganci technologiczni, wbrew globalnym trendom, tracą setki miliardów dolarów wartości.
- Jaka wada konstrukcyjna kluczowego indeksu giełdowego sprawia, że Chiny przegrywają walkę o kapitał z Koreą i Tajwanem.
- W jaki sposób dochodzi do historycznego odpływu kapitału z giełdy w Hongkongu na rynek kontynentalny.
- Z jakimi strategicznymi wyzwaniami mierzy się chińska gospodarka w obliczu globalnego wyścigu AI.
Chińskie akcje odnotowały znacząco słabsze wyniki na arenie międzynarodowej, notując największy spadek od ponad 25 lat. Indeks MSCI China spadł o 15 proc. Radzą sobie znacznie gorzej niż ich zachodnie i regionalne odpowiedniki głównie dlatego, że notowani na giełdach zagranicznych giganci technologiczni (jak Alibaba i Tencent) nie mają bezpośredniej ekspozycji na globalny boom na sprzęt AI i są obciążeni słabymi krajowymi wydatkami konsumenckimi. Tencent i Alibaba odnotowały spadki przekraczające 29 proc., co zniwelowało ich wartość rynkową łącznie o 337 mld USD. Ten spadek jest znaczący, ponieważ chińskie akcje pozostają w tyle za światowymi konkurentami, co odzwierciedla trudny okres dla chińskiego rynku akcji. Uczestnicy rynku zdają się interpretować to jako oznakę głębszych wyzwań gospodarczych w Chinach, co może wpłynąć na szersze prognozy ekonomiczne, w tym oczekiwania dotyczące wzrostu PKB.
Problemem jest struktura indeksu MSCI China
Podstawowe wskaźniki ekonomiczne, takie jak prognozy wzrostu PKB i produkcja przemysłowa, będą miały kluczowe znaczenie dla oceny chińskiej trajektorii gospodarczej. Rozwój sytuacji na szerszym rynku globalnym, a zwłaszcza wszelkie zmiany w sektorze technologicznym, mogą dodatkowo wpłynąć na postrzeganie kondycji gospodarczej Chin. Obserwatorzy powinni monitorować oświadczenia kluczowych chińskich urzędników i instytucji, które mogą dostarczyć informacji na temat potencjalnych reakcji politycznych mających na celu stabilizację lub pobudzenie wzrostu gospodarczego.
Jak piszą analitycy XTB, słabość chińskich akcji nie wynika wyłącznie ze spowolnienia gospodarczego. Coraz ważniejszym problemem jest struktura samego indeksu MSCI China, który nadal koncentruje się w dużej mierze na spółkach z branży internetowej i konsumenckiej. Podczas gdy globalni inwestorzy alokują kapitał w producentów półprzewodników i beneficjentów sztucznej inteligencji w Korei Południowej i na Tajwanie, chińskie indeksy offshore nadal zależą od krajowej konsumpcji, wyników Alibaby i Tencent oraz nastrojów panujących w sektorze nieruchomości. Brakuje czystej ekspozycji na sprzęt AI i łańcuch dostaw półprzewodników, które wywindowały rynki takie jak Tajwan i Korea Południowa do rekordowych poziomów.
W rezultacie, nawet jeśli chińska gospodarka się ustabilizuje, kraj ten może nadal przegrywać walkę o globalny przepływ kapitału do innych rynków azjatyckich, które oferują bardziej bezpośrednią ekspozycję na cykl inwestycyjny w sektorze sztucznej inteligencji.
Czytaj więcej
Czy Chiny mogą wygrać wyścig o AI? Taki pogląd już raz wyraził nie kto inny jak Jen-Hsun Huang, CEO Nvidii.
Indeks MSCI China był w pewnym momencie notowany ponad 20 proc. poniżej swojego szczytu z 2 października, co stawia go na krawędzi technicznego rynku niedźwiedzia. Alibaba i Tencent w największym stopniu przyczyniły się do spadku, mimo że od dawna stanowią podstawę ekspozycji międzynarodowych inwestorów na chiński sektor technologiczny.
Chińczycy wycofują się z akcji hongkońskich
Podczas gdy szerszy rynek chiński zmaga się z problemami, obecnie dzieli się on na dwie części. Hongkong to silna presja ze strony mało spektakularnych raportów o zyskach internetowych gigantów oraz coraz większa rotacja od spółek platformowych.
Akcje klasy A na kontynencie są dynamizowane przez zakupy wspierane przez państwo oraz większą koncentrację strategicznych firm technologicznych i sprzętowych. Powszechnie wiadomo, że inwestorzy z Chin kontynentalnych wycofują się z akcji hongkońskich i wracają na rynek krajowy denominowany w juanach, dokonując reorganizacji, aby dodać ekspozycję krajową do entuzjazmu wokół rozwoju sztucznej inteligencji.
W maju inwestorzy z Chin kontynentalnych sprzedali akcje hongkońskie o łącznej wartości 3,6 mld dolarów hongkońskich (459,5 mln USD) za pośrednictwem programu transgranicznych połączeń giełdowych, co oznacza pierwszy miesięczny odpływ kapitału od trzech lat, jak wynika z danych giełdy w tym mieście.