10 lipca na terenie nowej stacji elektroenergetycznej Choczewo odebrano pierwszy raz w Polsce prąd z morskich wiatraków. W tym wydarzeniu wzięli udział m.in. Premier Donald Tusk, minister finansów Andrzej Domański, minister energii Miłosz Motyka, minister klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, prezes Grupy Orlen Ireneusz Fąfara, prezes Baltic Power Maciej Stryjecki i prezes Northland Power Christine Haley.

Kluczowa stacja energetyczna gotowa

Dzięki ukończeniu budowy stacji elektroenergetycznej Choczewo do systemu trafi pierwsza moc z pierwszej morskiej farmy wiatrowej w polskiej części Bałtyku – farmy Baltic Power budowanej przez Orlen i kanadyjską firmę Northland Power. Prace związane z budową infrastruktury niezbędnej do przyłączenia i wyprowadzenia mocy z morskich farm wiatrowych rozpoczęły się w 2019 r. W tym czasie zakończono kluczowy etap budowy stacji Choczewo, powstała także linia łącząca ją z rozbudowaną stacją Żarnowiec. Trwa budowa kolejnych trzech linii wyprowadzających moc z morskich wiatraków.

– Wszystkie inwestycje niezbędne do wyprowadzenia mocy z pierwszych polskich farm wiatrowych na Bałtyku zostały zrealizowane na czas. Był to duży wysiłek zarówno PSE, jak i lokalnych, pomorskich firm, które wybudowały stację Choczewo. A także przykład wykorzystywania pieniędzy z Krajowego Planu Odbudowy do stworzenia infrastruktury przyszłości, dzięki której Polska będzie mogła się rozwijać – powiedział prezes Polskich Sieci Elektroenergetycznych Grzegorz Onichimowski.

Czytaj więcej

Orlen stara się redukować zależność od ropy naftowej i gazu ziemnego

Polskie Sieci Elektroenergetyczne realizują na północy kraju jeden z największych programów inwestycyjnych. Na potrzeby wyprowadzenia mocy z odnawialnych źródeł energii (OZE) PSE budują dwie stacje elektroenergetyczne i ponad 250 km linii najwyższych napięć, a istniejąca infrastruktura jest modernizowana. W planach jest także budowa kolejnych stacji i linii na potrzeby powstającej w regionie elektrowni jądrowej.

Oprócz farmy Orlenu w najbliższym czasie przyłączone będą do niej farma wiatrowa Baltica 2 należąca do PGE  (w przyszłym roku) oraz farma wiatrowa C-Wind realizowana przez Ocean Wind. W kolejnych latach do stacji mają zostać przyłączone kolejne morskie farmy wiatrowe (w sumie ma być do niej przyłączonych sześć farm). Ich łączna moc wyniesie blisko 6 GW, więcej niż Elektrownia Bełchatów. Do stacji będą przyłączone także centra danych i magazyny – zgłaszają się już pierwsi inwestorzy. Te inwestycje pobudzą lokalny rynek pracy.

Przygotowania do budowy stacji Choczewo ruszyły w 2019 r. Prace budowlane przeprowadziły pomorskie firmy SPIE Energy Poland i Elfeko, korzystając z miejscowych podwykonawców, np. przy pracach ziemnych czy fundamentowych. Urządzenia na stację dostarczyła m.in. polska firma Olmex z Olsztyna, a także Hitachi Energy Poland, Siemens Polska, Telefonika Polska oraz Arteche.

Projekt otrzymał ok. 530 mln zł dofinansowania z KPO. Linie, które będą wyprowadzać moc z morskich farm wiatrowych, również otrzymały dofinansowanie.

Czytaj więcej

Centrum bazy danych w pobliżu atomu i offshore

Pierwsza morska farma wiatrowa na ukończeniu

Orlen zainstalował na morzu 54 z planowanych 76 turbin, pierwsze z nich już produkują energię elektryczną, a zakończenie budowy planowane jest jesienią tego roku. – Osiągnięty etap tzw. First Power oznacza uruchomienie produkcji energii przez pierwszą turbinę oraz rozpoczęcie stopniowego oddawania farmy do eksploatacji. W kolejnych tygodniach następne turbiny będą przechodzić rozruch i testy. Co ważne, wytwarzana przez nie energia będzie już trafiać do krajowej sieci elektroenergetycznej. Baltic Power zaczyna zasilać domy Polaków. Wraz z postępem prac moc farmy będzie stopniowo rosła, aż osiągnie docelowe 1,2 GW – tłumaczy prezes Orlenu Ireneusz Fąfara.

Docelowo na farmie będą pracować 76 turbin o mocy 15 MW każda, co zapewni łączną moc około 1,2 GW. Baltic Power będzie wytwarzać około 4 TWh energii elektrycznej rocznie, co pokryje ok. 3 proc. obecnego krajowego zapotrzebowania na prąd. To ilość odpowiadająca potrzebom ponad 1,5 mln gospodarstw domowych.

Ile będzie kosztował prąd z morskich farm wiatrowych? W ramach projektów pierwszej fazy rozwoju offshore, do których zalicza się Baltic Pipe, wartość kontraktu różnicowego ustalono na  319,60 zł/MWh, aktualizowaną wskaźnikiem inflacji. Obecnie, wedle różnych szacunków, cena energii z morskiej farmy wiatrowej, powiększona o inflację wynosi ok. 400 zł za MWh. Kontrakt różnicowy (ang. Contract for Difference, CfD) dla sektora morskiej energetyki wiatrowej gwarantuje wytwórcy stałą cenę za energię. Jeśli cena rynkowa jest niższa, państwo dopłaca wytwórcy różnicę. Jeśli jest wyższa, nadwyżkę oddaje odbiorcom. Giełdowe ceny energii z dostawą na rok przyszły wynosiły na początku lipca 450-455 zł za MWh.