Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego europejskie gospodarstwa domowe oszczędzają więcej, hamując tym samym ożywienie gospodarcze.
  • Czego obawiają się starsze pokolenia, a co skłania do oszczędzania młodych Europejczyków.
  • Na czym polega kluczowa zmiana w sposobie oszczędzania i jakie produkty finansowe zyskują na znaczeniu.
  • W jaki sposób odchodzenie od depozytów na rzecz inwestycji może pobudzić przyszły wzrost gospodarczy.

Europa nadal zmaga się z problemem konsumenckim. – Chociaż wydatki gospodarstw domowych nieznacznie wzrosły w ostatnich kwartałach, Europejczycy nadal oszczędzają znacznie większą część swoich dochodów niż przed pandemią, co ogranicza ważny czynnik napędzający wzrost gospodarczy – piszą ekonomistki ING Marieke Blom i Amrita Naik Nimbalkar.

Na każde 100 euro dochodu rozporządzalnego Europejczycy wydali w pierwszym kwartale na towary i usługi 85,74 euro, co stanowi jedynie nieznaczny wzrost w porównaniu z 85,70 euro w czwartym kwartale 2025 roku. Wzrost ten był nieco silniejszy w porównaniu z dwoma poprzednimi latami. Od końca 2023 roku do połowy 2025 roku udział dochodów przeznaczonych na towary i usługi oscylował wokół 85 euro.

Jednak jak przypominają, obecny wskaźnik oszczędności brutto wynoszący 14,26 proc. (odsetek dochodów rozporządzalnych niewydanych na towary i usługi) utrzymuje się znacznie powyżej poziomu sprzed pandemii COVID-19. W ciągu pięciu lat poprzedzających pandemię wskaźnik ten utrzymywał się na stabilnym poziomie 12,5 proc., co oznacza, że gospodarstwa domowe wydawały około 87,50 euro na każde 100 euro dochodu na towary i usługi.

Dla porównania, w Stanach Zjednoczonych wskaźnik oszczędności brutto wynosi 10,2 proc. (IV kw. 2025 r.) i spadł w porównaniu z poziomami sprzed pandemii COVID-19. Konsumpcja gospodarstw domowych nadal zapewnia stosunkowo silne wsparcie dla gospodarki USA w obliczu solidnego popytu na towary i usługi. Gospodarstwa domowe w Europie zachowują większą ostrożność, a wyższe oszczędności hamują konsumpcję.

Brak wydatków gospodarstw domowych spowalnia gospodarkę

Niższa konsumpcja gospodarstw domowych obciąża wzrost gospodarczy, zarówno w porównaniu z poziomami historycznymi, jak i tym bardziej w porównaniu ze Stanami Zjednoczonymi. Jeśli niższa konsumpcja gospodarstw domowych (wyższe oszczędności) przekłada się na znacznie wyższą akumulację kapitału w gospodarstwach domowych (wyższe nowe inwestycje mieszkaniowe i remonty), to rekompensuje to spadek popytu krajowego. Jednak z wyjątkiem 2021 roku tak się nie stało. W rzeczywistości od 2023 roku inwestycje mieszkaniowe spadły, co dodatkowo obciąża popyt krajowy. Przez lata stopniowa normalizacja stopy oszczędności do poziomu sprzed pandemii COVID-19 była postrzegana jako potencjalne źródło wsparcia dla wzrostu gospodarczego w Europie. Jak dotąd nie odnotowano znaczącego postępu.

W Europie wydatki gospodarstw domowych stanowią zazwyczaj nieco ponad 50 proc. PKB. Spadek stopy oszczędności z poziomu z pierwszego kwartału do 12,5 proc. oznaczałby dodatkowy popyt na towary i usługi równy około 1 proc. PKB. Spadek do poziomu zbliżonego do obserwowanego w Stanach Zjednoczonych oznaczałby dodatkowy popyt o wartości około 2 proc. PKB.

Starsze gospodarstwa domowe obawiają się skurczenia swojego majątku

– W grudniu przyjrzeliśmy się czynnikom wpływającym na tę zmianę od czasu pandemii COVID-19. Zauważyliśmy znaczący wzrost odsetka osób twierdzących, że „teraz jest dobry moment na oszczędzanie” w porównaniu z 2019 rokiem – napisały ekonomistki ING. Na pierwszy rzut oka wydaje się to sprzeczne z intuicją. W końcu ostatnie cztery lata charakteryzowały się wysoką inflacją, a tradycyjne myślenie ekonomiczne sugeruje, że rosnące ceny obniżają realne stopy procentowe, pobudzają konsumpcję i zmniejszają zachęty do oszczędzania. Jednak najnowsze badania Banku Anglii sugerują, że mniejsza niepewność inflacyjna, która jest silnie skorelowana z niższą oczekiwaną inflacją, prowadzi do wyższych planowanych wydatków i niższych miesięcznych oszczędności.

Wzrost odsetka osób twierdzących, że „teraz jest dobry moment na oszczędzanie” w porównaniu z 2019 r. był szczególnie wyraźny wśród osób powyżej 50. roku życia. Ta grupa wiekowa zgromadziła najwięcej majątku, przez co jest bardziej narażona na spadek siły nabywczej spowodowany inflacją. Jednocześnie osoby starsze mają tendencję do znacznie wyższych oczekiwań inflacyjnych niż osoby młodsze (wykres 6, według wieku). Gospodarstwa domowe, które czują, że ich majątek uległ erozji i oczekują (często znacznie) więcej w przyszłości, mogą próbować odbudować bufory finansowe poprzez odroczenie konsumpcji. – W związku z tym nadal widzimy erozję majątku jako wiarygodne wyjaśnienie wyższych wskaźników oszczędności – stwierdziły specjalistki z ING.

Trend do oszczędzania młodszych pokoleń osiąga szczyt

Od wybuchu wojny w Iranie oczekiwania inflacyjne wzrosły we wszystkich grupach wiekowych. Wzrost ten jest najsilniejszy wśród starszych grup wiekowych. Niemniej jednak wydają się one nieco mniej skłonne do oszczędzania niż wcześniej. Może to odzwierciedlać fakt, że niektóre osoby spodziewają się wykorzystać istniejące oszczędności jako bufor, wykorzystując je do zamortyzowania nieoczekiwanych niepowodzeń finansowych w obliczu materializacji obaw o wyższą inflację.

Natomiast młodsi ludzie częściej twierdzą, że teraz jest dobry moment na oszczędzanie. –  Uważamy to za bardziej tradycyjną reakcję na większą niepewność, w której młodsze gospodarstwa domowe gromadzą rezerwy gotówkowe ze względów ostrożnościowych. W ujęciu bezwzględnym odsetek młodych ludzi twierdzących, że teraz jest dobry moment na oszczędzanie, jest najwyższy w ciągu ostatnich 36 lat. Jednak w porównaniu z poziomami sprzed pandemii COVID-19 wzrost jest nadal mniej wyraźny niż wśród starszych grup wiekowych – stwierdzają ekonomistki ING.

Dane sugerują, że niewielki spadek wskaźnika oszczędności w pierwszym kwartale odzwierciedla dwie przeciwstawne siły: starsze gospodarstwa domowe wydają się uszczuplać część swoich rezerw, podczas gdy młodsze gospodarstwa domowe zwiększają oszczędności zapobiegawcze – co sprawia, że wskaźnik zagregowany jest tylko nieznacznie niższy.

Mniej depozytów, więcej inwestycji

Po pandemii COVID-19 gospodarstwa domowe w strefie euro początkowo przeznaczały duże kwoty na depozyty bankowe i dłużne papiery wartościowe. Jednak od 2024 roku dane dotyczące transakcji finansowych pokazują, że coraz większa część środków trafia do funduszy inwestycyjnych (w tym ETF-ów), a także do ubezpieczeń, emerytur i gwarancji standaryzowanych. W ciągu ostatnich dwóch lat napływ netto środków do tych aktywów konsekwentnie przewyższał napływ środków do depozytów bankowych.

Bilanse gospodarstw domowych pokazują, że w miarę jak coraz więcej oszczędności jest przenoszonych do funduszy inwestycyjnych, emerytalnych i innych produktów powiązanych z rynkiem – a także w miarę wzrostu cen aktywów – zwiększa się udział płynnych inwestycji finansowych w całkowitym majątku.

W latach 2022–2025 płynne inwestycje wzrosły o równowartość 9 proc. PKB. Inne formy bogactwa finansowego pozostały mniej więcej na tym samym poziomie w relacji do PKB, podczas gdy waluty i depozyty spadły o prawie 5 proc. w tym samym okresie. Połączony efekt wzrostu cen aktywów i zwiększania przez gospodarstwa domowe wkładu pieniężnego do różnych form bogactwa przyczynił się do wzrostu relacji majątku do PKB. Wzrost ten jest nadal znacznie mniejszy niż w Stanach Zjednoczonych, gdzie silniejsze rynki akcji – i znacznie większy udział majątku gospodarstw domowych w akcjach i funduszach inwestycyjnych – przyczyniły się do szybszego wzrostu majątku, mimo że Amerykanie dokładali stosunkowo mniej z nowych oszczędności.

Jeśli Europejczycy będą nadal przeznaczać większą część swoich oszczędności na produkty inwestycyjne, potrzeba buforów ostrożnościowych może stopniowo zanikać. W miarę jak zyski będą budować majątek i oferować silniejszą ochronę przed inflacją, gospodarstwa domowe mogą odczuwać mniejszą presję, aby odkładać tak dużą część dochodów, aby osiągnąć pożądany poziom bezpieczeństwa finansowego.

– Jeśli ta zmiana się utrwali, popyt krajowy może uzyskać trwały wzrost. Działania takie jak reforma emerytalna w Niemczech i Europejska Unia Oszczędnościowo-Inwestycyjna zmierzają w tym samym kierunku, zachęcając gospodarstwa domowe do inwestowania większej części swojego majątku w produkty inwestycyjne. Jednak jeszcze do tego nie doszliśmy – podsumowują ekonomistki ING.