Akcje południowokoreańskiego koncernu Samsung Electronics traciły we wtorek na giełdzie w Seulu ponad 10 proc., a zamknęły się 7 proc. na minusie. Do tak ostrej przeceny doszło pomimo tego, że spółka przedstawiła dobry raport wynikowy. Podała, że miała wstępny zysk operacyjny za drugi kwartał na poziomie 89,4 biliona wonów (58,4 mld USD lub 219,2 mld zł), w porównaniu z 57,2 biliona wonów w poprzednim kwartale. Licząc rok do roku, jej zysk operacyjny wzrósł aż o 1800 proc. Przychód w okresie kwiecień–czerwiec wyniósł 171 bilionów wonów, w porównaniu ze 133,9 biliona wonów w poprzednim kwartale. W stosunku do tego samego okresu rok wcześniej sprzedaż więcej niż podwoiła się.

Wyniki największego na świecie producenta pamięci są w centrum uwagi inwestorów, którzy starają się uzasadnić ogromne inwestycje i wyceny związane ze sztuczną inteligencją. Akcje globalnych spółek półprzewodnikowych osiągnęły w tym roku rekordowe poziomy, ale ostatnio napotkały turbulencje z powodu obaw o nasiloną konkurencję, możliwe nadwyżki mocy produkcyjnych oraz pytanie, czy plany inwestycji rzędu setek miliardów dolarów się zwrócą.

Akcje japońskiej Kioxia Holdings Corp., konkurenta Samsunga na rynku pamięci NAND flash, spadły we wtorek w Tokio o 11 proc. Wyprzedaż rozlała się na Europę, gdzie dostawca Samsunga – ASML Holding NV –  tracił po południu prawie 6 proc. 

Dlaczego jednak  doszło do tak ostrej przeceny akcji Samsunga?

– Wyniki, choć nadzwyczajne w ujęciu absolutnym, nie są aż tak dobre, jak oczekiwał rynek dla spółki znajdującej się w epicentrum najgorętszego sektora na całym rynku – ocenia Adam Crisafulli, założyciel firmy Vital Knowledge.

– Rynek wycenił historyczny kwartał już od wielu miesięcy i gdy liczby potwierdziły wynik znaczący, ale nieznacznie przekraczający oczekiwania rynku, nie było wiele powodów, by nagradzać kupujących – twierdzi Zavier Wong, analityk rynkowy w eToro. Jego zdaniem, samo potwierdzenie dobrych wyników nie wystarczyłoby do sprowokowania zwyżki cen akcji tego koncernu. – Spółka jest ściągana w dół przez obawy, że wydatki na infrastrukturę sztucznej inteligencji nie mogą rosnąć w tempie, które napędzało ceny pamięci – dodaje Wong.

Wyniki Samsunga uwzględniają odliczone jednorazowe koszty rezerw na premie dla pracowników. Na początku tego roku Samsung zgodził się znieść limit premii w wysokości 1000 proc. podstawowego wynagrodzenia i przeznaczyć 10,5 proc. zysku operacyjnego na bonusy, ulegając wielotygodniowym protestom związku zawodowego, który domagał się sprawiedliwego udziału w zyskach firmy.

– Nagromadziło się sporo negatywnych informacji, więc wygląda na to, że wszyscy chcą kawałek tego zysku. Chce go związek zawodowy, chce go koreański rząd. Ponadto ceny pamięci mogły wzrosnąć zbyt mocno, co budzi obawy o popyt – wskazuje Tom Kang, dyrektor ds. analiz w firmie Counterpoint Technology Market Research.

– Wstępne wyniki Samsung Electronics za drugi kwartał wskazują, że silny popyt na pamięci chipowe utrzyma się także po trzecim kwartale, co powinno być pozytywne również dla rywala – SK Hynix. Marża operacyjna Samsunga w drugim kwartale wyniosła 52 proc., co sugeruje, że marża w segmencie pamięci prawdopodobnie wzrosła do około 80 proc., podobnie jak w przypadku Micron w jego fiskalnym trzecim kwartale – prognozuje Masahiro Wakasugi, analityk Bloomberg Intelligence.

Średnia marża zysku operacyjnego trzech największych producentów pamięci prawdopodobnie wyniosła w drugim kwartale około 75–80 proc. – szacuje firma badawcza Counterpoint. Jej zdaniem, może to budzić obawy o nadmierne zyski producentów pamięci i prowadzić do presji regulacyjnej, jeśli sytuacja się utrzyma.