Enea rozważa kupno 50 proc. akcji Zespołu Elektrowni Pątnów–Adamów–Konin od Ministerstwa Skarbu Państwa wraz z dwiema kopalniami węgla brunatnego – zadeklarował Maciej Owczarek, prezes grupy energetycznej z Poznania (patrz rozmowa obok).

Potencjalni inwestorzy na zaproszenie do negocjacji w sprawie kupna ZE PAK i kopalni mogą odpowiedzieć MSP do 15 marca. Choć już wcześniej mówiło się o możliwości przejęcia ZE PAK przez Eneę, to w ostatnich tygodniach jako potencjalnego kupca zespołu elektrowni wskazywano zagraniczne koncerny, głównie czeski CEZ.

Pakiet 47 proc. akcji ZE PAK ma kontrolowany przez Zygmunta Solorza-Żaka Elektrim. Do tych walorów przypisana jest kontrola operacyjna. Czy Zygmunt Solorz-Żak jest skłonny rozmawiać z Eneą o sprzedaży akcji ZE PAK?

– Jeżeli państwowa spółka przejmuje akcje od państwa, to trudno mówić o prywatyzacji – odpowiada inwestor. – Moim zdaniem kupno przez Eneę jest nierealne. Jednak gdyby jakieś rozmowy w tej sprawie miały się odbyć, to nie będę o tym decydował ja, tylko zarząd i zarządca Elektrimu – dodaje.

Prezes Enei o chęci przejęcia ZE PAK poinformował przy okazji podsumowania zakończonej właśnie sprzedaży przez Skarb Państwa 16,05 proc. akcji poznańskiej grupy (po cenie 16 zł). Za pakiet ten otrzymał 1,134 mld zł. Instytucje doradzające przy ofercie, czyli Credit Suisse, UniCredit CAIB oraz Dom Maklerski Banku Handlowego, oceniły, że sprzedaż pakietu poszła dobrze jak na trudne warunki rynkowe w ostatnich tygodniach.

Przedstawiciele Credit Suisse, który wraz z Rothschild Bankiem doradzi przy dalszej prywatyzacji Enei, nie chcieli się odnieść do tego, kiedy 51 proc. jej akcji może trafić w ręce inwestora strategicznego. Minister skarbu Aleksander Grad powiedział z kolei w rozmowie z agencją Reuters, że inwestorzy dla Enei są poszukiwani także w USA oraz na Bliskim i Dalekim Wschodzie.

Finansiści są zgodni co do tego, że kolejne informacje dotyczące prywatyzacji energetyki pojawiające się w mediach nie służą notowaniom spółek z sektora. Kurs największej na rynku Polskiej Grupy Energetycznej spadł wczoraj o 3,5 proc., do 21 zł. Minister Grad podkreślił, że nie będzie sprzedawał kolejnych walorów PGE po kursie niższym niż 23 zł (to cena z jesiennej oferty publicznej).