– Od 1 kwietnia planujemy zwiększyć o ponad połowę zakupy paliwa z gazociągu Lasów z Niemiec. Szacujemy, że będą to ilości odpowiadające 15–18 procent potrzeb naszego zakładu. PGNiG pozostanie jednak naszym głównym dostawcą błękitnego paliwa – mówi Krzysztof Jałosiński, prezes Polic. Zakład zużywa 500–600 mln metrów sześc. gazu rocznie.

Zarezerwowanie większej ilości paliwa w gazociągu „Lasów" to sposób na dalsze zróżnicowanie dostaw gazu przez policką spółkę. Ma ono bezpośredni związek z podwyżkami cen tego paliwa, które PGNiG wprowadza od 31 marca. Sięgnąć mają w  wypadku odbiorców przemysłowych około 15 proc.

Z danych analityków DM Trigon wynika, że podwyżka kosztowałaby Police ponad 85 mln zł rocznie, gdyby 100 proc. zakupów pochodziło z PGNiG.

Ile spółka może zaoszczędzić  na gazie z?Niemiec?

– Spodziewałbym się oszczędności rzędu ok. 10 mln złotych w skali roku – szacuje Konrad Anuszkiewicz, analityk Ipopema Securities. Zakłada przy tym, że upust ceny gazu mógł sięgnąć około 20 proc.

Niewykluczone, że w dalszej perspektywie Police zdecydują się także na kupowanie gazu z terminalu LNG w Świnoujściu. Bliższych szczegółów na obecnym etapie prezes Jałosiński nie ujawnia.

Przed podwyżką cen gazu przez PGNiG ratują się także ZAK (spółka zależna grupy kapitałej, do której należą też giełdowe Police) – 10 proc. gazu kupuje z gazociągu Lasów i Azoty Tarnów, spółka matka. – Zdecydowaliśmy się na zwiększenie?do 60 proc. z 40 proc. zakupów najtańszego gazu pochodzącego ze źródeł lokalnych – deklaruje Jerzy Marciniak, prezes tarnowskiej grupy. Zdaniem analityków oszczędności na zakupach paliwa ze złóż lokalnych w Azotach Tarnów mają sięgnąć 10 mln zł rocznie.