Sierpień, głównie za sprawą udanego początku miesiąca, był kolejnym dobrym okresem dla polskiego rynku akcji, choć już nie tak bardzo udanym jak lipiec. Wzrosty pozwoliły jednak ustanowić kolejne rekordy WIG-owi, a do bicia najwyższych poziomów w historii dołączył wreszcie i WIG20. Jednocześnie przełom sierpnia i września stawia inwestorów przed pytaniem o kontynuację hossy w krótkim i średnim terminie.
Kres hossy?
W sierpniu było co świętować. Szeroki rynek bił kolejne rekordy, a ze szczytem sprzed blisko dwóch dekad wreszcie uporał się także WIG20. - Sierpień przyniósł kontynuację dobrej koniunktury na warszawskim parkiecie, choć w drugiej części miesiąca dynamika wzrostów wyraźnie osłabła. Wszystkie główne indeksy GPW zakończyły miesiąc na plusie. WIG20 wzrósł o około 2,6 proc., WIG o 3,5 proc., mWIG40 o 3,7 proc., a sWIG80 o 2,4 proc. Najlepiej zachowywał się więc segment średnich spółek, co wskazuje, że wzrosty nie ograniczały się wyłącznie do największych podmiotów z WIG20 - podsumowuje Krzysztof Kamiński z Oanda TMS. - Pierwsza połowa sierpnia upłynęła pod znakiem utrzymującego się popytu i ustanawiania nowych rekordów przez WIG oraz WIG20. WIG20 przekroczył poziom 4 tys. pkt, a 11 sierpnia jego maksimum sięgnęło 4084,47 pkt. Wzrostom sprzyjało dobre zachowanie dużych banków oraz spółek paliwowych, energetycznych i konsumenckich, przy jednoczesnym stopniowym rozszerzaniu zwyżek na średnie spółki - wskazuje. - W drugiej części miesiąca pojawiła się większa zmienność i realizacja zysków. Szczególnie widoczne było to 27 sierpnia, kiedy WIG20 stracił 1,94 proc., a WIG-banki 2,71 proc. Mimo korekty indeks dużych spółek zakończył miesiąc ponownie powyżej 4 tys. pkt, na poziomie 4022,92 pkt. Ostatnia sesja miesiąca przyniosła przy tym wyraźnie lepsze zachowanie blue chips niż średnich i małych spółek - zauważa Kamiński.
Podczas pierwszych sesji tego tygodnia widać jednak jak na dłoni niezdecydowanie inwestorów. W poniedziałek WIG20 (podobnie jak w poprzednim tygodniu) walczył o trwałe wybicie ponad 4050 pkt, ale znów nieskutecznie. Marna końcówka dnia zostawiła po sobie spory górny cień. Wyglądało na to, że rynek za wszelką cenę próbował utrzymać niezłe wyniki z minionego miesiąca. - Ostatnia sesja sierpnia upłynęła pod dyktando akcyjnych byków, które już od otwarcia wyprowadziły WIG20 w górę od ruchomego wsparcia. Mowa o średniej dwustugodzinowej, którą niedźwiedzie próbowały przełamać w poprzednim tygodniu. Zamiast jednak otrzymać podażowy sygnał zachęcający do głębszego zejścia poniżej bariery 4000 pkt, popyt zdołał obronić psychologiczny poziom - podsumowywał Piotr Neidek, analityk BM mBanku. We wtorek z samego rana rynek jeszcze raz zmierzył się ze wspomnianym oporem, ale podaż znów przejęła kontrolę i tym razem WIG20 osunął się głęboko poniżej 4000 pkt. Jak na razie trudno o większe obawy, bo od spodu indeks dużych spółek ma jeszcze sporą drogę do dołka z sierpnia. Z drugiej strony od dłuższego już czasu na polskim rynku nie doszło do większej korekty, a wrzesień się do tego nadaje jak mało który inny miesiąc.
Czytaj więcej
W ubiegłym roku krajowemu rynkowi akcji się upiekło, a spadki przypadły na sierpień. Teraz jednak gorąco jest nie tylko na krajowym podwórku, ale i...
Jak zauważa Krzysztof Ojczyk z Noble Securities, licząc od początku obecnego wieku, wrzesień to statystycznie jeden z najbardziej niekorzystnych miesięcy dla polskich akcji. Co ciekawe, ta zależność jest w stosunkowo najmniejszym stopniu widoczna w przypadku mWIG40. Jak z kolei wskazuje Paweł Danielewicz z Erste BM, przedłużająca się niemoc popytu zaczyna naturalnie potęgować ryzyko zainicjowania głębszego ruchu korekcyjnego. - W takim scenariuszu pierwszym ostrzeżeniem i sygnałem słabości stałoby się przełamanie przez WIG20 bronionego ostatnio z dużą determinacją wsparcia: 3945–3953 pkt. Jego utrata zapowiadałaby konfrontację w rejonie kluczowej zapory popytowej Fibonacciego: 3860–3872 pkt, zbudowanej na bazie zniesień 23,6 proc. i 38,2 proc. - analizuje Danielewicz.
Para Orlenu i Unimotu
W ubiegłym miesiącu analitycy dobrze wstrzelili się w dobre nastroje wokół banków, podgrzewane przez solidne raporty finansowe. Najsilniejszą pozycją okazało się jednak KGHM. Na surowcową spółkę postawił Bartosz Sawicki z Exante. Dwucyfrową stopę zwrotu odnotował jeszcze Auto Partner, którego wybrał Paweł Danielewicz. W efekcie ekspert Erste BM poprawił swoją tegoroczną stopę zwrotu do niemal 114 proc. Drugi wynik po ośmiu miesiącach należy wciąż do Krzysztofa Kamińskiego, a na miejsce trzecie wskoczył Bartosz Sawicki. Na przełomie sierpnia i września sporo mówi się o rosnących rentownościach (spadających cenach) obligacji skarbowych na całym świecie i widać, że obawy te zaczynają się pomału przekładać na nastroje na rynkach akcji. Jeśli chodzi o wrześniowe wybory, analitycy unikają spółek z pierwszej linii. W składzie mamy tylko Orlen, nieliczną ze spółek, które mogą pozytywnie przejść przez wzrosty cen ropy naftowej. Orlenowi towarzyszy Unimot, należący do sWIG80. To głównie na małych i średnich przedsiębiorstwach opierają się nadzieje na zarobek w tym miesiącu. Część z nich w ostatnim czasie pokazała wyniki lepsze od oczekiwań.
Czytaj więcej
Przy ogromnym wsparciu banków krajowe indeksy przywitały nowy miesiąc z historycznymi rekordami. Choć w ostatnich miesiącach tego rodzaju spółki rz...
Michał Pietrzyca
DM BOŚ
Unimot
Kurs Unimotu zamknął sierpień na poziomie 179,6 zł, notując imponujący, niemal 7-proc. wzrost w skali miesiąca. Silny rajd na północ napędzają znakomite fundamenty, na czele ze skorygowaną EBITDA za II kwartał, która wyniosła 140 mln zł i wyraźnie pobiła oczekiwania rynkowe na poziomie 126,3 mln zł. Widać, że inwestorzy instytucjonalni agresywnie dyskontują świetne perspektywy segmentu gazowego opartego o umowy na terminal FSRU w Zatoce Gdańskiej oraz wyższą od oczekiwań rentowność biznesu asfaltowego.
Na interwale miesięcznym struktura Wyckoffa jednoznacznie potwierdza dojrzałą fazę dynamicznego wzrostu, czyli tzw. mark-up. Szeroki popyt w sierpniu całkowicie zdemolował silny górny klaster podaży w zakresie 169–174 zł, oczyszczając wykres z historycznych oporów i domykając lipcowe odcięcie dywidendy. Rozszerzające się wstęgi Bollingera szeroko otwierają teraz kursowi drogę do marszu w kierunku psychologicznej bariery 200 zł. Z kolei na wykresie dziennym byki wzorowo obroniły strategiczne wsparcie na poziomie średniej kroczącej SMA wynoszącej 177,65 zł. Wskaźniki RSI na poziomie 62,4 pkt oraz CCI w okolicach 30,88 pkt zresetowały wcześniejszy stan lokalnego wykupienia, tworząc bezpieczną przestrzeń do kontynuacji pędu. Cały długoterminowy trend wzrostowy zabezpiecza pędząca na północ średnia SMA-200 ulokowana na poziomie 149,88 zł, co ostatecznie przypieczętowuje strukturalną dominację kupujących ten walor.
Krzysztof Kamiński
Oanda TMS
Orlen
W zeszłym miesiącu wsparciem dla krajowego rynku pozostawały solidne fundamenty gospodarcze. PKB Polski wzrósł w II kwartale o 3,9 proc. rok do roku, potwierdzając relatywnie mocną dynamikę aktywności gospodarczej. Z drugiej strony końcówka miesiąca przyniosła mniej korzystny sygnał inflacji – sierpniowy CPI przyspieszył do 3,4 proc. rok do roku, co może ograniczać przestrzeń do szybkiego łagodzenia polityki pieniężnej. Dodatkowym źródłem niepewności pozostawały czynniki globalne, w tym bardziej jastrzębie oczekiwania wobec polityki Fedu oraz wzrost napięć geopolitycznych. Te napięcia geopolityczne mogą dalej wpływać na wzrost ceny ropy naftowej, co powinno wspierać naszego giganta – Orlen.
Bartosz Sawicki, analityk firmy Exante
Bartosz Sawicki
Exante
Eurocash
Akcje handlowej spółki w 2026 r. kontynuowały dotychczas wieloletnią tendencję spadkową, w sierpniu zbliżając się do pułapu 4,80 zł i osiągając tym samym dwudziestoletnie minima. Wskaźnik ADX DMI dla interwału tygodniowego od pół roku sugerował, że notowania cechował stopniowo gasnący impet trendu, a zawężające się wstęgi Bollingera obrazowały obniżającą się zmienność. Dynamiczne odbicie nastąpiło w minionych dwóch tygodniach. Od dołka z 19 sierpnia kurs oddalił się maksymalnie o niemal 20 proc. W rezultacie przebita została stusesyjna średnia ruchoma. Sforsowano także istotną strefę oporu związaną z lokalnymi szczytami z czerwca i lipca bieżącego roku, usytuowaną wokół 5,30 zł i wyznaczającą linię szyi formacji podwójnego dna. Kurs zamknął sierpień powyżej tych potencjalnie istotnych barier, co zwiększa prawdopodobieństwo kontynuacji wzrostowego odreagowania.
Piotr Kaźmierkiewicz
BM Pekao
Bumech
Po wielu miesiącach relatywnej słabości technicznej akcje Bumechu wysyłają pierwsze wiarygodne sygnały poprawy nastawienia. Trend spadkowy, który dominował od szczytu z 2025 r., charakteryzował się sekwencją coraz niższych lokalnych wierzchołków oraz ograniczoną dynamiką korekt wzrostowych. Sytuacja uległa zmianie w lipcu i sierpniu, gdy pojawiły się dwa wyraźne impulsy popytowe, wspierane rosnącą siłą sektora surowcowo-energetycznego. Choć notowania nadal pozostają poniżej kluczowej strefy średnich EMA21-100, popyt skutecznie obronił obszar 15 zł, ograniczając ryzyko kontynuacji trendu spadkowego. Ostatnie tygodnie przynoszą konsolidację o charakterze akumulacyjnym, której wybicie górą mogłoby zapoczątkować ruch w kierunku średnioterminowych oporów. Dodatkowo MACD stabilizuje się w pobliżu linii równowagi, potwierdzając wygaszanie presji podażowej. Kluczowym technicznym sygnałem kupna pozostaje trwałe wybicie ponad EMA200, obecnie zlokalizowaną w rejonie 18,6 zł.
Przemysław Smoliński
BM PKO BP
Grupa Pracuj
Po silnym spadku z drugiej połowy 2025 r. i początku 2026 r. Grupa Pracuj od kilku miesięcy silnie zwyżkuje. Choć kurs nadal pozostaje poniżej szczytu sprzed roku, to jednak zmierza w jego kierunku i jak na razie brak sygnałów wyhamowania ruchu. Pokonanie wspomnianego oporu oznaczałoby ustanowienie nowego historycznego maksimum, co potwierdziłoby trwałe odwrócenie tendencji na wzrostową w długim horyzoncie inwestycyjnym.
Michał Krajczewski
BM BNP Paribas BP
Mo-Bruk
Od roku spółka znajduje się w trendzie wzrostowym, dzięki czemu w bieżącym roku notowania wybiły się z kilkuletniego trendu bocznego. Po lekkiej korekcie w połowie sierpnia, kurs ponownie zaatakował historyczne maksima, przy czym wskaźniki analizy technicznej (jak RSI albo MACD) nie są jeszcze wykupione, co sugerowałoby potencjał do dalszej aprecjacji kursu w ramach tego trendu.
Sobiesław Kozłowski
Ipopema Securities
Toya
Notowania dystrybutora sprzętu i narzędzi ogrodniczych skończyły sierpień na najwyższym poziomie od 2018 r. i aktualnie mocują się z oporem 10,54 zł, który stanowi 50 proc. zniesienia spadku od szczytu z czerwca 2018 r., czyli 17,90 zł.
Wyjście ponad wyżej wspomniany opór otworzy przestrzeń do podejścia pod 12,28 zł (61,8 proc. Fibo od 2018 r.). Silnym wsparciem jest 8,8 zł, przy czym wzrost wartości obrotów sygnalizuje fazę akumulacji i sprzyja popytowi.
Krzysztof Ojczyk
Noble Securities
Orange Polska
Licząc od początku obecnego wieku, wrzesień to statystycznie jeden z najbardziej niekorzystnych miesięcy dla polskich akcji, z tym, że ta zależność jest w stosunkowo najmniejszym stopniu widoczna w segmencie mWIG40. Stąd wybór jednego z przedstawicieli akurat tego indeksu, którym jest Orange Polska. W szczególności zwraca tu uwagę możliwość zamknięcia struktury korekcyjnej trwającej od początku czerwca w formie płaskiej celującej w rejon wcześniejszej korekty niższego rzędu z przełomu lutego i marca (13–14 zł).
Przed indeksem blue chips czas decyzji
Jak wskazuje Paweł Danielewicz z Erste BM, bieżący obraz techniczny WIG20 w skali dziennej wskazuje, że rynkowe zmagania toczą się w bardzo interesującym rejonie cen. Krótkoterminowym wyzwaniem dla kupujących pozostaje wyraźnie respektowany opór Fibo 4042–4052 pkt. – Przedłużająca się niemoc popytu zaczyna naturalnie potęgować ryzyko zainicjowania głębszego ruchu korekcyjnego – twierdzi analityk. Pierwszym ostrzeżeniem będzie trwałe przebicie wsparcia 3945–3953 pkt. Układ sił rynkowych na dobre zmieniłby się po przebiciu kluczowej zapory popytu 3860–3872 pkt. paan