Dominujący na rynku radiodyfuzji Emitel, MWE Teleport, spółka ze szczecińskiej grupy założonej przez Michała Winnickiego, oraz Bcast z grupy Cyfrowy Polsat – te firmy złożyły oferty w konkursie na operatora nowego multipleksu cyfrowej telewizji naziemnej rozpisanym przez Urząd Komunikacji Elektronicznej.

Listę oferentów przedstawił sam urząd. Ponieważ wszystkie trzy podmioty sygnalizowały wcześniej zainteresowanie udziałem w konkursie, ich skład nie jest zaskoczeniem. Dla Emitela byłby to kolejny multipleks w obsłudze. Dla pozostałych dwóch grup – projekt otwierający nowy rozdział w działalności. Grupa Cyfrowy Polsat o planach BCastu nie chce na tym etapie rozmawiać. Emitel podobnie. Za to wylewny jest MWE Teleport.

– Bez alternatywnej infrastruktury nie ma prawdziwej konkurencji. 31 sierpnia o godz. 11:01 złożyliśmy w UKE konkretną ofertę i pokazaliśmy, że ogólnopolska telewizja naziemna nie musi być oparta na jednym dominującym modelu operatorskim – przekonuje Karol Warda, członek zarządu MWE Teleport i jednocześnie prezes MWE Networks, założonej przez Michała Winnickiego.

Według raportów w Krajowym Rejestrze Sądowym, pierwsza z tych firm przy 4,6 mln zł przychodu miała w 2025 r. 1,4 mln zł zysku netto, druga przy przychodach rzędu 4,4 mln zł zarobiła 0,95 mln zł. Dla porównania BCast w ub.r. miał około 10,5 mln zł przychodu i 1,1 mln zł zysku netto. Emitel zakończył ub.r. skonsolidowanymi przychodami w wysokości prawie 689 mln zł, a zysk netto jego grupy wyniósł niecałe 168 mln zł.

Czytaj więcej

Państwo chce poprawić ofertę bezpłatnej telewizji

– To nie jest demonstracja. To projekt biznesowy, który ma przełamać barierę wynikającą z dominującej pozycji infrastrukturalnej Emitela, zwiększyć wybór nadawców i zabezpieczyć rozwój Grupy MWE – przekonuje Karol Warda. Według niego, projekt MWE ma również znaczenie geopolityczne. – Polska powinna mieć więcej niż jeden niezależny system umożliwiający masowe dotarcie z sygnałem telewizyjnym do obywateli, także w sytuacjach kryzysowych. Dywersyfikacja infrastruktury komunikacyjnej państwa nie jest luksusem, lecz elementem bezpieczeństwa – przekonuje prezes MWE Networks.

Deklaruje, że MWE nie chce opierać MUX-5 na infrastrukturze Emitelu. – Rdzeniem projektu ma być własna, niezależnie kontrolowana przez MWE Teleport sieć nadajników, wykorzystująca zdywersyfikowane lokalizacje. Nie trzeba być właścicielem każdego masztu, aby zachować kontrolę nad siecią, technologią i relacją z nadawcami – mówi Warda. – Nie wykluczamy współpracy z żadnym uczestnikiem rynku, również z Emitelem, jeżeli w konkretnej lokalizacji będzie to uzasadnione technicznie, ekonomicznie albo względami bezpieczeństwa emisji.

Czytaj więcej

Polska strategia regulacyjna dla telekomunikacji, poczty i platform cyfrowych

Pytany o koszty budowy sieci, zasłania się tajemnicą przedsiębiorstwa i ochroną przewagi negocjacyjnej. – MUX-5 nie jest dla nas trofeum ani projektem pobocznym. To strategiczny akcelerator skali, zasięgu i niezależności dystrybucyjnej całej Grupy MWE. Może istotnie przyspieszyć nasze wejście do pierwszej piątki polskiego rynku medialnego – uważa Warda.

Na rynku telewizyjnym lista graczy TOP5 pod względem skali wyników składa się obecnie z Telewizji Polskiej, Grupy TVN WBD, Grupy Cyfrowy Polsat, Grupy Kino Polska TV i Telewizji Puls.

UKE oczekuje, że MUX-5 zacznie emitować sygnał na co najmniej ośmiu obszarach w ciągu 12 miesięcy, po 15 miesiącach obejmie 50 proc. powierzchni kraju, a 95 proc. w ciągu 24 miesięcy.