Reklama

Rynkiem miota, ale pociąg jeszcze trzyma się torów

Dla optymistów obecne spadki na rynkach mogą być okazją do zakupów. Na czas podwyższonej zmienności można szukać spółek, których tektoniczne ruchy omijają, albo takich, dla których huśtawka nastrojów jest pożywką.

Publikacja: 03.02.2026 06:00

Rynkiem miota, ale pociąg jeszcze trzyma się torów

Foto: Michael Nagle/Bloomberg

Na koniec stycznia nastroje na rynkach całkowicie się zmieniły, ale ogółem był to bardzo udany miesiąc dla inwestorów tak na świecie, jak i w Polsce. Z perspektywy globalnej warto jeszcze zwrócić uwagę na bardzo dobre zachowanie rynków wschodzących i towarzyszące mu osłabienie dolara. Na GPW – zgodnie z prognozami – mocniejsze były średnie i małe spółki, natomiast zyskiwał oczywiście cały rynek, co owocowało rekordami hossy głównych indeksów, nieraz uplasowanymi nawet wyżej od optymistycznych prognoz na cały 2026 r.

Czytaj więcej

Zaciemnia się niebo nad WIG20

Spadająca gwiazda

Rewelacyjny był zwłaszcza pierwszy tydzień stycznia, ale trzy kolejne również przyniosły zwyżki WIG-u oraz WIG20. Oba wspomniane indeksy mają zresztą za sobą osiem z rzędu wzrostowych tygodni, które oczywiście wyniosły je na historyczne rekordy. W pierwszych tygodniach nowego roku do dobrego zachowania WIG-u przykładają się mocniej średnie i małe przedsiębiorstwa. Co więcej, mWIG40 z początkiem lutego przekraczał nawet 10-proc. stopę zwrotu od początku roku. Mniejsze firmy na tle głównych indeksów prezentują się także lepiej na rynkach bazowych, takich jak Niemcy czy Stany Zjednoczone. Warto odnotować jednak, że ogółem rynki wschodzące, zwłaszcza Polska, na tle wspomnianych giełd krajów rozwiniętych, wypadają po pierwszym miesiącu 2026 r. o wiele lepiej.

Nic więc dziwnego, że tak w styczniu, jak i w lutym analitycy biorący udział w naszym cyklu publikacji portfela polskich spółek stawiają głównie na rynkową drugą i trzecią linię. W lutym pojawia się m.in. broker XTB, które już pochwaliło się lepszymi od prognoz wynikami z ostatnich kwartałów zeszłego roku. Jest także Quercus TFI, który po wzbiciu się na rekord wyceny od trzech miesięcy pozostaje w konsolidacji. Mamy także firmy z sektora IT, takie jak Asseco SEE, AB (ponownie) czy rewelację początku roku Creepy Jar. Świece, które wyrysowały się na wykresach krajowych indeksów w ostatnich dniach mocno straszą i pozostawiają również sporo niedomówień. Sesja z ostatniego czwartku dla GPW przyniosła kolejne rekordy, niestety tylko intraday, bo po doniosłym starcie popyt wycofał się przed linię frontu. Na dziennych wykresach WIG i WIG20 wyrysowały się świece spadających gwiazd, potwierdzone następnie w piątek. Przynajmniej w krótkim terminie mamy zatem widoczną przewagę podaży. Poniedziałkowa sesja rozpoczęła się od mocnego zjazdu, który doprowadził główne indeksy głęboko poniżej linii wsparcia będącej górnym ograniczeniem ruchu bocznego z I połowy stycznia. Retest, choć ciężki, niósł jednak pocieszenie – popyt wyraźnie zareagował we wspomnianej strefie (3250–3300 pkt w przypadku WIG20). Z szerszej perspektywy mamy oczywiście wciąż do czynienia z trendem wzrostowym i, by go zanegować, podaż musi się jeszcze sporo napocić. Dla WIG20 pierwszym ostrzeżeniem będzie zejście poniżej 3220 pkt, czyli dolnego ograniczenia wspomnianego, dwutygodniowego ruchu bocznego z początku roku. Patrząc w głąb indeksu łatwo zauważymy, że inwestorzy nadal mocno cenią sobie głównych autorów kilkuletniej już hossy na GPW, czyli banków. Po ostatnich trudnościach to ta grupa spółek przyjęła na siebie ciężar wzrostów.

Reklama
Reklama

Krzysztof Kamiński z Oandy TMS ocenia, że ostatnie dwie sesje stycznia na warszawskim parkiecie upłynęły pod znakiem podwyższonej zmienności i silnych emocji inwestorów. – Główny indeks WIG20 w czwartek wyznaczył nowe, 18-letnie maksima w rejonie 3455 pkt, jednak pogorszenie nastrojów na rynkach zagranicznych oraz gwałtowny spadek cen metali szlachetnych szybko przełożyły się na realizację zysków. Już na zamknięciu kolejnej sesji indeks znajdował się niemal 100 pkt niżej – przypomina Kamiński.

Czytaj więcej

Na rynkach gorąco tak, że złoto i srebro się roztopiły

Główny trend się trzyma

Skoro wciąż mamy do czynienia z trendem wzrostowym WIG20, to kiedy możemy spodziewać się ataku na szczyt? – To, co zwraca uwagę, jest związane z lokalnym punktem zwrotnym, jaki ukształtował się w rejonie silnego klastra podażowego: 3467-3485 pkt. Jest to strefa, gdzie koncentrują się liczne zniesienia i projekcje cenowe Fibonacciego (między innymi wypada symetria: AB=CD)) – komentuje Paweł Danielewicz, analityk BM Santander. – Niewątpliwie wymieniony opór, to obecnie bardzo ważne i ambitne wyzwanie dla byków. Jego wybicie wygenerowałoby kolejny sygnał hossy – podkreśla ekspert.

Jak przyznaje, zanegowanie pierwszego, liczącego się wsparcia technicznego 3285–3300 pkt, świadczyłoby natomiast o zmieniającym się stopniowo układzie sił rynkowych w ujęciu krótkoterminowym. Mogłoby to zatem okazać się przysłowiowym katalizatorem dla dalszych działań strony podażowej – przewiduje Danielewicz. – Niewykluczone że po spełnieniu powyższego warunku indeks mógłby więc zacząć podążać w kierunku bazowej, średnioterminowej zapory popytowej 3170–3180 pkt, wytyczonej na bazie trzech podstawowych zniesień wewnętrznych: 23,6 proc., 38,2 proc. i 50 proc. – mówi. – W pierwszej kolejności warszawski benchmark warto jednak obserwować przez pryzmat strefy: 3285–3300 pkt, gdzie aktywność kupujących powinna być już zauważalnie większa. Na zakończenie warto dodać, że we wskazanym rejonie może także zamanifestować się tzw. zasada zmiany biegunów – podkreśla analityk BM Santander.

W ocenie Kamińskiego, choć dynamika wydarzeń z końca stycznia może budzić obawy o pogłębienie korekty, z technicznego punktu widzenia WIG20 pozostaje w bardzo silnym trendzie wzrostowym. – Najbliższe istotne wsparcie horyzontalne zlokalizowane jest w okolicach 3220 pkt, natomiast średnia krocząca EMA z 50 okresów na wykresie dziennym przebiega poniżej 3180 pkt. Oznacza to, że nawet w przypadku głębszego cofnięcia, rzędu około 150 pkt, struktura trendu wzrostowego nie zostałaby naruszona, a obecne spadki można nadal postrzegać jako korektę w dominującym ruchu wzrostowym – zakłada analityk Oandy TMS. – Na tym tle szczególnie dobrze prezentują się indeksy średnich i mniejszych spółek. mWIG40 wyznaczył w ostatnim dniu poprzedniego miesiąca nowe historyczne maksimum na poziomie 8978 pkt na zamknięciu sesji, co podkreśla siłę popytu w segmencie średnich firm. Również sWIG80 zakończył styczeń bardzo wysoko, zamykając się blisko historycznych szczytów w okolicach 31706 pkt, potwierdzając szeroki charakter hossy na krajowym rynku – komentuje Kamiński.

Krzysztof Kamiński, Oanda TMS Brokers

Reklama
Reklama

Jastrzębska Spółka Węglowa

Moim typem na kolejny miesiąc jest Jastrzębska Spółka Węglowa. Spółka zakończyła ostatnią sesję stycznia na poziomie 29,55 zł, notując dynamiczny wzrost o ponad 10,88 proc. Tym samym kurs przebił maksimum z października 2024 r. na poziomie 29,30 zł, które przez kolejnych 15 miesięcy pełniło rolę silnego i skutecznego oporu. Pokonanie tej bariery technicznej znacząco poprawia obraz wykresu i sugeruje zmianę średnioterminowego układu sił na korzyść popytu. Obecne wybicie, wsparte podwyższonym wolumenem, może stanowić początek nowego impulsu wzrostowego i sygnalizować próbę budowy trwalszego trendu wzrostowego po długim okresie konsolidacji.

Paweł Danielewicz, BM Santander

AB

Pozostawiam spółkę AB, dystrybutora sprzętu IT, w portfelu. Jej obraz techniczny ulegnie pogorszeniu, jeśli pod naporem podaży ugnie się silne, średnioterminowe wsparcie: 112-114 zł, utworzone na bazie technik Fibonacciego i klasycznego podejścia.

Przemysław Smoliński, BM PKO BP

Reklama
Reklama

Asseco South Eastern Europe

Asseco SEE od ponad 10 lat pozostaje w długoterminowym trendzie wzrostowym. Po bardzo silnym wzroście z przełomu dekady, w ostatnich latach kurs wyhamował dynamikę ruchu, przechodząc w lekko zwyżkującą konsolidację. Wybił się z niej górą w pierwszej połowie ubiegłego roku, potwierdzając powrót silnego trendu. Kurs kontynuował wzrosty przez kolejne miesiące, by w drugiej połowie roku rozpocząć korektę. Po wykonaniu ruchu powrotnego do przełamanego, górnego ograniczenia konsolidacji, na początku stycznia powrócił do wzrostów. Choć kolejne tygodnie przyniosły niewielką korektę, to jednak długie białe świece na wykresie potwierdzają przewagę popytu nad podażą, sugerując w najbliższym czasie ustanowienie nowych, historycznych maksimów.

Piotr Kaźmierkiewicz, BM Pekao

Wawel

Notowania spółki pozostają w silnym trendzie wzrostowym, którego wiarygodnym potwierdzeniem jest wybicie powyżej górnego ograniczenia wielomiesięcznego kanału cenowego. Ostatnia korekta miała charakter techniczny i zniosła jedynie około 50 proc. styczniowego impulsu, znajdując wsparcie na średniej EMA21. Układ średnich kroczących pozostaje jednoznacznie pro-wzrostowy – kurs utrzymuje się wyraźnie powyżej całej wstęgi średnich, które są uporządkowane i pełnią rolę dynamicznych stref popytowych. Momentum wzrostowe pozostaje podwyższone, co potwierdza RSI(14) utrzymujące się tuż poniżej strefy wykupienia, ale z brakiem sygnałów dywergencji. Potencjalne cofnięcia należy traktować jako korekty w trendzie głównym, przy czym pierwszym istotnym obszarem wsparcia jest przedział 768–798 zł. Scenariusz kontynuacji tendencji wzrostowej pozostaje bazowy.

Reklama
Reklama

Bartosz Sawicki, Exante

LPP

Kurs LPP w styczniu osiągnął rekordowy poziom, ale w całym miesiącu obniżył się o 7 proc. Mimo to nie pojawiły się jednoznaczne oznaki załamania się długoterminowego trendu wzrostowego. Dynamiczna zwyżka rozpoczęta w listopadzie, windująca wycenę spółki na historyczne maksima w okolice 21 800 zł, nie została wymazana w więcej niż 38,2 proc. Spadki nie zagroziły jak dotąd ważnej, 55-sesyjnej średniej ruchomej. Przede wszystkim jednak kurs pozostaje powyżej bardzo ważnej strefy wsparcia rozpościerającej się w przedziale 18500-19000 zł, którą wyznaczają poprzedni szczyt wszech czasów sprzed dwóch lat oraz maksima z marca i września 2025 r. Co więcej, wskaźniki ADX DMI i MACD obliczane dla interwału tygodniowego sugerują utrzymywanie się tendencji wzrostowej.

Sobiesław Kozłowski, Ipopema Securities

X-Trade Brokers

Reklama
Reklama

Broker jest w wieloletnim trendzie wzrostowym. Formowany od lipca 2024 r. kanał wzrostowy ma nieco mniejsze nachylenie niż poprzednie kanały. W ostatnim tygodniu stycznia notowania odbiły się od dolnego ograniczenia 1,5-rocznego kanału wzrostowego i wyszły na historyczny rekord (ATH) w ujęciu tygodniowym w cenach zamknięcia, w wyniku czego strona popytowa ma otwartą techniczną przestrzeń pod podejście ATH intraday 91,76 zł, a następnie psychologiczny opór na 100 zł. Wzrost indeksu strachu VIX sprzyja pozytywnemu nastawieniu do spółki.

Michał Krajczewski, BM BNP Paribas BP

Quercus TFI

Kurs Quercusa konsoliduje się od listopada zeszłego roku, co schładza wskaźniki analizy technicznej, ale w długim terminie kurs utrzymuje się w wyraźnym trendzie wzrostowym i przebywa ponad 200-sesyjną średnią kroczącą. Oczekuję, że dobra sytuacja rynków (hossa na rynku krajowych akcji i obligacji) będzie sprzyjać dalszemu wzrostowi wyceny tego TFI.

Michał Pietrzyca, DM BOŚ

Reklama
Reklama

Creepy Jar

Styczniowy rajd notowań Creepy Jar został napędzony spektakularnym debiutem gry StarRupture, która w zaledwie 11 dni od premiery w Early Access sprzedała się w nakładzie ponad 500 tys. egzemplarzy, generując 8,7 mln USD przychodu brutto. Sukces ten znacząco przebił oczekiwania rynkowe, osiągając peak 43 tys. graczy jednocześnie. W efekcie kurs akcji w szczytowym momencie rósł o ponad 100 proc., osiągając poziom 840 zł, przy rekordowym wolumenie obrotu wynoszącym blisko 40 tys. sztuk 7 stycznia. Spółka potwierdziła swoją siłę fundamentalną również poprzez stabilną sprzedaż Green Hell, która do końca grudnia 2025 r. przekroczyła barierę 9 mln sprzedanych kopii. Po osiągnięciu historycznych maksimów nastąpiła korekta, a kurs zamknął styczeń na poziomie 614 zł, co oznacza solidną stopę zwrotu wynoszącą 51,6 proc. w skali miesiąca. Obecnie kluczowym punktem odniesienia dla inwestorów jest poziom około 603 zł, stanowiący 50 proc. zniesienia Fibonacciego styczniowej fali wzrostowej, który służy jako istotne wsparcie techniczne. Ewentualne przełamanie tego poziomu może skierować notowania w stronę 548 zł, czyli poziomu 61,8 proc. zniesienia. Inwestorzy z optymizmem patrzą w przyszłość, biorąc pod uwagę podniesienie prognoz sprzedaży StarRupture do 12,5 mln sztuk w całym cyklu życia produktu oraz dodatkowe 0,5 mln USD przychodu z pakietu Supporter Pack. Całość obrazuje transformację Creepy Jar w studio wieloproduktowe o znacznie wyższym potencjale generowania gotówki niż zakładano jeszcze pod koniec 2025 r.

Krzysztof Ojczyk, Noble Securities

TOYA

Dość dynamiczna fala przeceny z listopada ub.r. została zatrzymana na niezwykle istotnym pułapie 9 zł, gdzie wcześniej doszło do uformowania dna poprzedniej większej korekty z drugiej połowy lata. Od tego czasu pułap 9,0 zł broniony był jeszcze dwukrotnie, a kurs na przestrzeni ostatnich dwóch miesięcy utworzył formację symetrycznego trójkąta. Formalnie formacja nie została jeszcze opuszczona, ale na koniec stycznia zdecydowanie bliżej do wybicia górą, szczególnie że na ostatnich sesjach po raz pierwszy od wspomnianego listopada kurs oraz krótkoterminowe średnie kroczące 13/45 weszły w układ poprawny dla trendu wzrostowego. Z punktu widzenia sezonowości rozpoczynający się luty jest jednym z bardziej problematycznych miesięcy dla akcji, jednak w przypadku krajowego rynku efekt ten jest w mniejszym stopniu widoczny w segmencie małych spółek, do którego należy TOYA.

ZASTRZEŻENIE. Przedstawione w powyższym tekście informacje, opinie i prognozy nie stanowią rekomendacji inwestycyjnej w rozumieniu przepisów prawa, w tym Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) nr 596/2014 z 16 kwietnia 2014 r. Tekst nie stanowi zachęty do inwestowania, a redakcja „Parkietu” nie ponosi żadnej odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte przez czytelników.

Portfel techniczny
Zaciemnia się niebo nad WIG20
Portfel techniczny
Mocne polskie spółki na początek nowego roku
Portfel techniczny
W grudniu analitycy sięgają po sprawdzone biznesy
Portfel techniczny
Polski rynek znów na szczytach, ale obecnie bez sygnału kupna
Portfel techniczny
Rynek w konsolidacji. Analitycy polują na tłuste kąski
Portfel techniczny
Nadeszła spodziewana korekta. Jak się rozwinie?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama