Niewiele tematów tak dzieli ekonomistów, jak kwestia wpływu polityki fiskalnej na koniunkturę. Kontrowersja dotyczy dwóch powiązanych ze sobą pytań: czy zwiększając wydatki publiczne można pobudzać koniunkturę? I czy tnąc te wydatki lub podwyższając podatki nieuchronnie się gospodarce szkodzi? Odpowiedź na nie można sprowadzić do określenia wartości tzw. mnożnika fiskalnego. Koncepcję tę sformalizował w latach 30. XX w. Richard Kahn, uczeń Johna Maynarda Keynesa. Spór o wielkość mnożnika toczy się od tego czasu ze zmiennym natężeniem, zaostrzając się podczas recesji. Zgodnie z tym cyklem, w minionych dekadach mnożnik uchodził za relikt keynesowskiej ekonomii, ale w ostatnich latach wrócił do centrum uwagi. A niedawno debatę na jego temat dodatkowo pobudził raport Międzynarodowego Funduszu Walutowego.